Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!
Najgorsze filmy 2017 roku. Pierwszy śnieg, The Snowman (2017), reż. Tomas Alfredson.
Pierwszy śnieg, The Snowman (2017), reż. Tomas Alfredson.

Najgorsze filmy 2017 roku

Kończy się rok, nadchodzi czas podsumowań. Standardowo zaczynamy od najgorszych filmów, jakie widziałem w 2017 roku. Rzutem na taśmę trafiła się Jedynka, choć warto wspomnieć, że nie oglądałem Emotek ani Botoksu. Co do tego drugiego to z jednej strony w ogóle nie żałuję, że go nie widziałem, a z drugiej trochę mi jednak szkoda. No ale bez przedłużania…

Najgorsze filmy 2017 roku

1

Snowman, The [Pierwszy śnieg]
W Oslo giną kobiety. Detektyw Harry Hole rusza na trop nieuchwytnego mordercy zwanego Bałwanem! Najgorszy film 2017 roku. (Choć nie widziałem Botoksu).

2

Creepozoids
Grupa dezerterów z amerykańskiej armii w świecie po wojnie nuklearnej znajduje schronienie w opuszczonym laboratorium. Szit klasy Z z ogromnymi, pluszowymi, ale i krwiożerczymi zarazem szczurami!
Kidnap
Matka rzuca się w pościg samochodowy za porywaczami syna. Najbardziej absurdalny film 2017 roku. (Przynajmniej do lipca).
LOL
Zdradzona przez chłopaka dziewczyna zakochuje się w swoim najlepszym przyjacielu. Żenujące kuriozum młodzieżowokomediopodobne.
Rough Night [Ostra noc]
Przyjaciółki z liceum spotykają się po latach, by wspólnie szaleć na wieczorze panieńskim jednej z nich. Żenująca produkcja z żenującymi bohaterkami i nieobecnym humorem. Aż dziw, że Scarlett się wybroniła.
Seeds of Violence, The [Pok-Ryuk-Eui Ssi-At, nasiona przemocy]
Podczas pobytu na przepustce młody żołnierz musi zmierzyć się z oskarżeniem o donosicielstwo oraz problemami, jakie jego siostra ma z mężem. Ultraniskobudżetowy film nakręcony z ręki w kwadratowym kadrze i bez muzyki. Lepiej go opowiadać niż oglądać.
Tres metros sobre el cielo [Trzy metry nad niebem]
Dziewczyna z dobrego domu zakochuje się w jeżdżącym na motocyklu zbuntowanym przystojniaku. Straszne. Tak wyglądałyby ekranizacje napisanych przez dwunastolatki fanfików o miłości.

3

Bad Santa 2
Uzależniony od alkoholu i seksu Mikołaj powraca ze swoją bandą, by okraść organizację charytatywną. Żałosna i obleśna kontynuacja jednego z najlepszych bożonarodzeniowych filmów.
Circle, The [The Circle. Krąg]
Młoda dziewczyna podejmuje pracę w internetowej korporacji, w której z czasem zaczyna przerażać ją stopień inwigilacji pracowników. Prawdopodobnie najgorszy film z Tomem Hanksem w historii.
Fifty Shades Darker [Ciemniejsza strona Greya]
Związek Any i Christiana przechodzi na kolejny level. Tym razem to Ana dyktuje warunki. Żeby to choć żałośnie słabe było, ale niestety, jest tylko i wyłącznie nudne. Jak każdy film, w którym nic się nie dzieje.
Kill Switch
Wynalazek, który miał raz na zawsze zakończyć problem ludzkości z dostępem do źródła energii, może okazać się zgubą tejże ludzkości. Nudna bzdura bez scenariusza z ciekawym materiałem akurat na zwiastun.
Kung Fu Yoga
Archeologowie z Chin i Indii łączą swoje siły, by odnaleźć mityczny skarb. Plastikowa bzdura z tak dużą dozą konserwantów, że w trakcie seansu można dostać filmowego raka.

4

7 Aum Arivu
Indie przed atakiem chińskich terrorystów może uratować jedynie współczesna wersja dawnego mastaha, który założył Klasztor Shaolin. To filmy takie jak ten pracują na fatalną opinię o indyjskim kinie.
Allied [Sprzymierzeni]
Brytyjski agent w trakcie II wojny światowej dostaje rozkaz zlikwidowania swojej żony, którą podejrzewa się o bycie niemiecką agentką. Gdyby to był Twitter, Robert Zemeckis napisałby, że ktoś mu się włamał na konto i jako on nakręcił tę marną namiastkę wojennego romansu.
Baywatch [Baywatch. Słoneczny patrol]
Kilka dni z życia pracowników elitarnej jednostki ratownictwa plażowego. Ze trzy razy się uśmiechnąłem, ale tak całościowo jest to film zupełnie o niczym.
Beep. A Documentary History of Game Sound
Dokumentalna historia dźwięku w grach komputerowych począwszy od 8-bitowców, a skończywszy na plejakach. Mimo fajnego tematu straszne nudziarstwo, w którym zafascynowani sobą ludzie nie czują, że nikogo nie interesują ich samozachwyty.
Boyka: Undisputed IV
Tuż przed zrobieniem kariery w MMA Jurij Boyka wyrusza do Rosji, by zagłuszyć wyrzuty sumienia po śmierci swojego ostatniego ringowego przeciwnika. Popłuczyny po bardzo dobrych dwóch poprzednich częściach Undisputed.
Bye, Bye Man, The
Mordercza postać tytułowego boogeymana ucieleśnia się po latach wraz z wypowiedzeniem na głos jego imienia. Pomysł intrygujący, ale film absurdalny i bardzo źle zagrany.
Devil’s Whisper
Przygotowujący się do posługi kapłańskiej młody chłopak zostaje opętany przez pradawnego demona. Dość amatorska realizacja przysłania pozytywy tego filmu mającego w zanadrzu kilka lepszych momentów.
Dragon Defence, The [La Defensa del dragon, Szachowa zagrywka]
Trójka przyjaciół zmaga się z życiem umilając je sobie szachowymi turniejami. Kolumbijski Jim Jarmusch musi jeszcze trochę popracować, żeby widz nie zanudził się na śmierć tą obyczajową opowiastką bez żadnych fajerwerków.
Everything, Everything [Ponad wszystko]
18-letnia Maddy cierpi na chorobę, z powodu której nie może opuszczać domu. Sprawy się komplikują, gdy zakochuje się w chłopcu z sąsiedztwa. Nastoletni wyciskacz łez, który nawet by się i obronił, gdyby finalnie nie okazało się, że jest strasznie głupi.
Fack ju Göhte 2 [Szkolna imprezka 2]
Podający się za nauczyciela przestępca wyrusza z klasą do Tajlandii, by tam pracować na dobre imię szkoły. Totalnie zmarnowany potencjał, który zaowocował toporną i nieśmieszną komedią.
Fear Inc.
Odważny Joe zgadza się zostać klientem firmy, której ludzie płacą za to, by ich wystraszyć. Przewidywalna od początku do końca produkcja, która szybko staje się parodią samej siebie. Festiwal sucharów i wrzuconych na siłę filmowych nawiązań.
Fist Fight
Porywczy nauczyciel wyzywa na solo swojego pierdołowatego kolegę, przez którego stracił pracę. Historia powstania tej bzdury jest taka: Hej, mamy dwie godziny, nakręćmy komedię!
Gaga: Five Foot Two
Film dokumentalny, w którym kamera towarzyszy Lady Gadze w przygotowaniach do wydania nowej płyty oraz występu w trakcie Superbowl. Dwie godziny mało interesujących wynurzeń Gagi o życiu. Równie ciekawe, co żółte karteczki Beaty Pawlikowskiej.
Guardians aka Zaszczitniki
Grupa rosyjskich superbohaterów walczy z szaleńcem, który chce zawładnąć światem. Chcieli dobrze, ale wyszła patetyczna dziecinada z bollywoodzkimi efektami. Człowiek-misiek to za mało.
Handsome. A Netflix Mystery Movie [Detektyw Handsome: Netflix – film kryminalny]
Detektyw Handsome prowadzi śledztwo w sprawie poćwiartowanej opiekunki do dziecka. Całkowicie nieudana próba zrobienia filmu w stylu „Nagiej broni”.
Lída Baarová [The Devil’s Mistress]
Najlepsza czeska aktorka jeszcze przed wybuchem II wojny światowej nawiązuje romans z Józefem Goebellsem. Oparty na faktach tak bardzo film telewizyjny, że bardziej się już nie da. Ale sena z cyckami fajna!
Mummy, The [Mumia]
Odkrycie starożytnego grobowca wyzwala potężną siłę, którą postara się powstrzymać Tom Cruise. Zaczęło się całkiem fajnie, ale potem pojawił się Russell Crowe z fryzurą a’la Marek Mostowiak.
Pitbull. Niebezpieczne kobiety
Upadki i wzloty gangstera Cukra oraz jego dziewczyny Drabiny na tle zmian genderowych w polskiej policji. Miał potencjał na lepszy film od Nowych porządków. Niestety Vega się uparł, żeby napisać scenariusz.
Porady na zdrady
Zdradzone dziewczyny postanawiają zostać testerkami wierności. Jedna z nich zakochuje się w kolejnym celu. Fajny pomysł na lekką komedię był, ale został położony przez słaby scenariusz, którego nie dało się już uratować.
Pottersville
Przypadek sprawia, że przebrany za Wielką Stopę właściciel sklepu jest nadzieją dla jego rodzinnego miasta na wyjście z kryzysu. Michael Shannon wyprodukował sobie świąteczny film, by lekko zmienić emploi. Wyszła niezabawna i wzruszająca na siłę kicha, w której Michael Shannon i tak świetnie zagrał.
Sandy Wexler
Wexler to poczciwy agent gwiazd, który nie ma żadnej gwiazdy. Zdolna wokalistka może zmienić tę sytuację. Wkurza mnie Sandler. Fajny pomysł na umieszczenie akcji w latach 90. spieprzył swoim standardowym nieśmiesznym żartem. Wrrr.
Sky on Fire
Sensacyjna bzdura o komórkach macierzystych. Ringo Lam czy nie Ringo Lam, ale gdy w Hongkongu chcą opakować efektowną akcję w coś głębszego, niemal zawsze wychodzi kiszka.
Stereo
Przeszłość dopada sympatycznego mechanika motocyklowego, który zadekował się w typowym in the middle of nowhere. Ani to czarna komedia, ani ostry thriller, ani nie wiadomo w ogóle co.
With Open Arms [Czym chata bogata, A bras ouverts]
Aby udowodnić swoje racje, francuski intelektualista przyjmuje pod swój dach grupę Cyganów. Punkt wyjścia dobry, wykonanie niesatysfakcjonujące. Nie sądziłem, że jeszcze kręci się filmy, w których Indusa gra przebrany nieIndus.

Już w piątek ciąg dalszy, a w nim filmy ciut lepsze – Piątki i Szóstki – o których jednak również uważam, że nie ma co na nie tracić czasu.

6 odpowiedzi

  1. Z tej listy obejrzałem tylko jeden film z „3” i trzy filmy z „4”. To chyba sprawia, że mogę się uważać za posiadacza mniej spaczonej psychiki? 😉 😉 😉

  2. Quentin bez avatara :P

    Bardziej za posiadacza mniejszej ilości czasu chyba 😉

  3. A nie większej ilości zaoszczędzonego? 😉
    Choć prawdę powiedziawszy obejrzałem za to parę gówien, które Ciebie ominęły, więc koniec końców pewnie wyjdzie na zero. :(

  4. Quentin

    Z tym oszczędzaniem czasu to dyskusyjna sprawa. Zwykle nędzne filmy upycham w taki okres, gdy i tak nie mam warunków do oglądania dobrych filmów, albo np. lecą przy obieraniu ziemniaków, więc nie jest to bezproduktywne oglądanie shitów dla sportu :).

  5. a zdarzyło Ci sie przewijać do przodu? 😀

  6. Quentin

    Nie przypominam sobie. Często z powodów czysto wygodnickich – większość filmów oglądam z kompa podłączonego hdmi do telewizora i musiałbym wstać, żeby przewinąć :).

    Zauważyłem też, że w większości przypadków, gdy pomyślę, żeby coś przewinąć, to choćby nie wiem jak marny był film, to wybieram akurat moment, w którym było coś ciekawego i muszę z powrotem :).

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.