Tak właśnie czułem, że jeszcze o jakimś tytule wczoraj zapomniałem. No i rzeczywiście – teraz mi się przypomniał jeszcze jeden świński tytuł, do spotkania w naszej telewizji. Otóż… „Dziupla Cezara”. No wiecie! Takie świństwo pokazywać ...
czytaj więcejNajnowsze wpisy
STRUŚ PĘDZIWIATR
Musiałem wczoraj zanieść Muńkowi pewną rzecz. Muniek mieszka jakieś siedemset metrów ode mnie. Zszedłem ze swojej pustelni na dół i mówię mężowi Cruelli.– Wracam za dziesięć minut. Idę do Muńka.– Po co mi to mówisz?– ...
czytaj więcejDZIEŃ 110
„- W dzieciństwie moim idolem był mój starszy brat, Tommy. Pewnego dnia wybraliśmy się do zoo. Robiłem przedstawienie. Chodziłem po barierce wybiegu dla goryli. Nagle wpadłem. Wszyscy krzyczeli, a Tommy wskoczył za mną. Zapomniał, że ...
czytaj więcej(36)
Irenka, Irenkę myje.
czytaj więcejCZAR TYTUŁÓW
Te nasze polskie telewizje to wstydu nie mają. Takie dziwne tytuły swoim programom nadają, że aż strach telewizor włączyć. – „Najsztub pyta” – nie dość, że tytuł nieobyczajny, to jeszcze niegramatyczny – „Najsztub” w mianowniku ...
czytaj więcejKABARET POTEM
Się mi przypomniała podczas wrzucania tekstu z „Bajek dla potłuczonych” pewna minihistoria. Było to jakieś cztery lata temu, gdy dopiero zaczynałem pisywać na grupy dyskusyjne. Akurat na prf’ie ruszyłem z TBSem (Telewizyjne Biuro Śledcze, w ...
czytaj więcejNIEMOC WYMYŚLENIA TYTUŁU
Zaniedbałem coś bloga dzisiaj i wczoraj, ale z drugiej strony i tak na przykład dziś wejście w spokoju na blogi graniczyło z cudem (czyżby Holly „zapchała”?) więc jestem usprawiedliwiony. Poza tym cały dzień padnięty byłem ...
czytaj więcej[„KRÓTKA OPOWIEŚĆ…” – KABARET POTEM]
„Krótka opowieść o miłości grajka do królewny i królewny vice versa” Była sobie raz królewna, co kochała grajka. On był instrumentalista, a jej było Majka. On jej grywał serenady, a ona słuchała, ale trochę niedokładnie, ...
czytaj więcejDZIEŃ 109
„Gdyby gówno miało jakąś wartość, to bezdomni rodziliby się bez dziury w dupie” – „48 hrs.”
czytaj więcejO MYSZCE
W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki. Wychodzi z niej spasiona mysz, w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy, ogromny kawał żółtego sera, a w drugiej ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do ...
czytaj więcej