Spirala: Nowy rozdział serii Piła, Spiral: From the Book of Saw (2021), reż. Darren Lynn Bousman.
Spirala: Nowy rozdział serii Piła, Spiral: From the Book of Saw (2021), reż. Darren Lynn Bousman.

Spirala: Nowy rozdział serii Piła. Recenzja filmu Spiral: From the Book of Saw

Hollywood z przytupem wkracza do walki o miano miejsca, w którym powstał najgorszy film roku. Spirala: Nowy rozdział serii Pila miał szansę na to, żeby zostać najgorszym filmem 2020 roku, ale wszystko pokrzyżowała pandemia COVID-19. No to teraz powalczy o miano najgorszego filmu 2021 roku. Z Miłością do kwadratu jednak nie wygra, tak jak nie wygrałby rok temu z innym polskim dziełem: Wszyscy moi przyjaciele nie żyją. Recenzja filmu Spirala: Nowy rozdział serii Piła.

O czym jest film Spirala: Nowy rozdział serii Piła

W tunelu kolei podziemnej rozjechany na miazgę przez wagonik zostaje bliżej nieokreślony mężczyzna. Do potwierdzenia na miejscu, że ofiarą był jakiś menel, oddelegowany zostaje detektyw Zeke (Chris Rock). Szybko odkrywa, że ofiarą wcale nie jest menel, a tylko policjant z jego wydziału. Kolega Zeke’a zresztą. Sprawa zapowiada się intrygująco, ale będący na cenzurowanym Zeke będzie musiał rozwiązać ją razem z będącym na przyuczkach świeżakiem (Max Minghella). Nie podoba mu się takie niańczenie, ale zbytniego wyboru nie ma. We dwójkę kontynuować będą więc śledztwo, które szybko ujawnia wiele ciekawych wątków związanych z ojcem Zeke’a (Samuel L. Jackson), ze słynnym seryjnym mordercą Panem Zagadką, który przed laty dokonał był żywota, a także z kolejnymi ofiarami, które również noszą policyjne odznaki.

Zwiastun filmu Spirala: Nowy rozdział serii Piła

Recenzja filmu Spirala: Nowy rozdział serii Piła

Wszystko rozegrało się jak z podręcznika hollywoodzkiego gracza. Od ostatniej części serii, w skład której weszły ze trzy filmy z gatunku „ale to już naprawdę ostatnia część”, minęło wystarczająco dużo lat, żeby założyć, że widzowie zapomnieli, że ostatnia część miała być Ostatnią. Na wszelki jednak wypadek nie podążono ścieżką Piły 9, a wykombinowano spin-off, który nie, no skąd, nie będzie dziewiątą częścią piły! Szczególnie że pomysł na fabułę wymyślił komik, Chris Rock. Składało się to więc w idealnie przygotowany powrót serii, która dziesięć lat temu skazana została na niepowrócenie. No każdy sąd ich uniewinni.

W sytuacji, w której Pan Zagadka opuścił łez padół, po legendarnym mordercy pozostał już tylko znak czerwonej spirali oraz jego modus operandi, czyli przygotowywanie morderczych pułapek, z których ofiara może się uwolnić, ale nie na tyle, żeby w efekcie nie obrazić Agnieszki Kaczorowskiej swoją brzydotą. Nie trzeba tu umysłu Chrisa Rocka, żeby sklecić z tego fabułkę spin-offu i szybko wychodzi to na jaw, że rzeczywiście, Rock nie wymyślił niczego specjalnego (o ile w ogóle coś wymyślił), bo pod tą sprawnie sprzedaną marketingowo legendą kryje się po prostu kolejna odsłona Piły. Tyle, że najgorsza z nich wszystkich, a przecież mowa o serii, której średnia ocen waha się gdzieś na krawędzi Czwórki. Poprzeczka więc wysoko nie wisiała, a i czas, jaki minął od poprzedniej części cyklu naprawdę można było spożytkować na coś fajnego. Nie spożytkowano. Spirala: Nowy rozdział serii Piła to skok na jeszcze jedno – chyba naprawdę ostatnie w tym dziesięcioleciu – wydrenowanie portfeli fanów na popularnej franczyzie.

Nic się tu nie trzyma kupy – gdzie by nie spojrzeć. Razem z filmem Spirala: Nowy rozdział serii Piła otrzymujemy pogląd na to, jak mógłby wyglądać pierwszy hollywoodzki film Patryka Vegi. O właśnie tak. Spirala: Nowy rozdział serii Piła to produkcja, pod którą mógłby się podpisać Vega i nic by nie musiał zmieniać. Oto takie Plagi Breslau, żeby mieć pojęcie o tym, jak wygląda ta kolejna próba przekonania widza, że Chris Rock to poważny aktor dramatyczny.

Historia zna wiele przypadków komików, którzy zachwycili widzów swoimi poważnymi rolami. Spirala: Nowy rozdział serii Piła nie jest kolejnym przykładem tego trendu. Chris Rock gra hałaśliwego samego siebie, który w takim filmie zupełnie nie pasuje. Drze się bez powodu za każdym razem, gdy otwiera japę, sadzi wysilonymi tekstami o Forreście Gumpie, które chciałyby być tarantiniadami ze Wściekłych psów i jedyne czym robi wrażenie, to smukłą sylwetką. Już czwarty sezon Fargo pokazał, że Rock powinien się trzymać tego, co potrafi najlepiej i nie eksperymentować. Bo o ile Leo Butters sprawdził się w czwartej Zabójczej broni, to w dziewiątej Pile w ogóle się nie sprawdza i nie pasuje.

Co interesujące, Chris Rock wcale nie jest tu najsłabszy aktorsko. Grana przez Marisol Nichols pani kapitan to postać równie kuriozalna jak cały film, jak Samuel L. Jackson z wąsem i jak „młody” Chris Rock z bródką. Właściwie gdzie się nie obejrzeć, tam zobaczy się aktorów, którzy zupełnie nie pasują do swoich ról. Być może zostali dobrani tak po to, żeby widz każdą postać uznał za podejrzaną. Jeśli tak, nie wyszło, bo pewnie każdy od razu się domyśli, kto stoi za filmowymi „morderstwami”. Piszę w cudzysłowie, bo wiadomo, że z Pana Zagadki i jego copycata to tacy mordercy jak Adolf Hitler i Charles Manson.

Bracia Wayansowie wzięli kiedyś na warsztat serię Krzyk i zrobili z niej serię Straszny film. Porównanie to wydaje mi się zasadne, bo mam wrażenie, że ten cały pitch Rocka na fabułę nowej Piły to był taki: coś mało Afroamerykanów przewinęło się w tej całej Pile, idźmy więc po modzie i z filmu „białego” zróbmy film „czarny”. W przypadku Wayansów to wyszło, bo ich parodia była od początku do końca zamierzona. Rockowi też wyszła parodia, ale chyba jednak nie taki był jego pierwotny zamiar. Tak czy siak ubawicie się po pachy finałową sceną Samuela L.

(2484)

Hollywood z przytupem wkracza do walki o miano miejsca, w którym powstał najgorszy film roku. Spirala: Nowy rozdział serii Pila miał szansę na to, żeby zostać najgorszym filmem 2020 roku, ale wszystko pokrzyżowała pandemia COVID-19. No to teraz powalczy o miano najgorszego filmu 2021 roku. Z Miłością do kwadratu jednak nie wygra, tak jak nie wygrałby rok temu z innym polskim dziełem: Wszyscy moi przyjaciele nie żyją. Recenzja filmu Spirala: Nowy rozdział serii Piła. O czym jest film Spirala: Nowy rozdział serii Piła W tunelu kolei podziemnej rozjechany na miazgę przez wagonik zostaje bliżej nieokreślony mężczyzna. Do potwierdzenia na miejscu,…

Czas na ocenę:

Ocena: 2

2

wg Q-skali

Podsumowanie: Gdy w makabryczny sposób ginie policjant, pamięć wszystkich wraca do podobnych wydarzeń aranżowanych przez Pana Zagadkę. Spirala: Nowy rozdział serii Piła daje naoczny pogląd na to, jak wyglądałby hollywoodzki film wyreżyserowany przez Patryka Vegę.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.