Drogi Pamiętniczku

Można mi współczuć

smutny pies

Damn. Miałem bilety na jutrzejszy seans "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy" na 00:01 w Złotych w zacnym miejscu. Jedno wyjście po zakupy w sobotę, zapalenie oskrzeli i tyle ze Star Warsów.

Czytaj dalej »

Stratowali Was kiedyś w kinie emeryci?

Tomorrowland ;) - fot. warszawa.naszemiasto.pl

Plan był perfekcyjny. 11.20 „Tomorrowland”, 13.30 „Złota dama” – dwa filmy longiem bez zbędnych reklam. Pierwsza część zgodnie z planem. Wychodzę z sali o 13.45, wystarczy przejść do innej sali i powinienem wchodzić na sam koniec reklam. Idę. Nad wejściem do mojej sali napis „Apartament”. Hmm. Wchodzę do środka, światła się palą, ekran pusty, muzyczka leci. Rzut okiem na widownię, ...

Czytaj dalej »

Zasłużona przerwa

U-a-ha, Quentiny dwa

To był intensywny początek blogowego roku. Po latach bicia się z własnymi myślami, próbami zrób-to-sam i dojściu do wniosku, że pewnie się nie da, w końcu odkryłem, że jednak się da. Tylko nie można tego robić samemu, a trzeba zostawić sprawę zawodowcowi. Trzask prask i powstał nowy Q-Blog. No nie tak trzask prask, bo jednak pojawienie się nowego bloga poprzedziło ...

Czytaj dalej »

10 lat minęło feat. Poszedłbym, odc. 30

10 lat minęło feat. Poszedłbym, odc. 30

1 sierpnia, dzień kilku ważnych i mniej ważnych rocznic, a wśród nich tej mojej – równo dziesięć lat temu założyłem Q-Bloga. Długo zastanawiałem się nad tym, co tutaj napisać. Jakieś cztery minuty. Wszak to rocznica okrągła, ważna, dowód na to, że nie nad wszystkim górę bierze mój słomiany zapał. Z jednej strony powinienem się cieszyć i – jak to ja ...

Czytaj dalej »

Uwaga, Pirat!

Uwaga, Pirat!

Nasza historia zaczyna się banalnie. Wsiedliśmy z rodzicami do Fiata Punto i pognaliśmy na obiad do miejscowej greckiej knajpy (prawie cztery gwiazdki na Gastronautach, ale sałatkę grecką mają do dupy; reszta dań dobra). Kierował ojciec, a przed nami było kilkanaście kilometrów, głównie leśnymi drogami. Padał deszcz i było ślisko. Nagle, na jednej z takich leśnych, śliskich i wąskich dróg, usłyszeliśmy ...

Czytaj dalej »

Nienawidzę samego siebie!

Nienawidzę samego siebie!

Za to, że mógłbym napisać jakąś reckę np., żeby zapełnić kalendarzową dziurę, albo błysnąć intelektem i coś własnourękodzielnić… No dobra, przesadziłem, napisać reckę A zamiast tego napiszę tylko, że: TRAILEROWEGO FANPAGE’A SE ZAŁOŻYŁEM

Czytaj dalej »

I po wakacjach

I po wakacjach

Tryb wakacyjny na Q-Blogu powoli dobiega końca. W poniedziałek można już liczyć na standardowe myślniki do „Dextera” itd. W trakcie wakacji strzeliłem parę fot, gdy coś kojarzyło mi się z jakimś filmem. W ten sposób powstał cykl WIFI – Wakacyjne Impresje Filmowo Instagramowe. Można je było śledzić na Q-Fejsie. Niżej wszystkie foty z WIFI zebrane do kupy. Można zgadywać, jakie ...

Czytaj dalej »