Premiery kinowe weekendu 24-26.08.2018. the Meg (2018), reż. Jon Turteltaub.
Premiery kinowe weekendu 24-26.08.2018. the Meg (2018), reż. Jon Turteltaub.

Poszedłbym, odc. 242

Były już wielkie wilk, małpa i aligator, teraz czas na wielkiego rekina.

Premiery kinowe weekendu 24-26.08.2018

The Meg (2018) –  Poszedłbym 

Nie jestem zwolennikiem filmów akcji, w których główny bohater grany jest przez Jasona Stathama. Czasem trafiają się dobre, ale przeważnie lepsze filmy to te, w których Statham jest na drugim planie.

No ale tutaj przecież głównym bohaterem jest wielki rekin, więc nie ma się chyba czego obawiać? Spodziewam się równie rozrywkowej co głupiej zabawy a’la Rampage: Dzika furia.

Mroczne umysły, The Darkest Minds (2018) –  Nie poszedłbym 

Pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłem zwiastun Mrocznych umysłów w kinie. Najpierw pomyślałem: o, to może być ciekawe!; a potem: e, kolejna trylogia teen-sf na podstawie książki. Jeśli ktoś lubi trylogie teen-sf i nie przeszkadza mu to nieszczęsne PG-13, które psuje praktycznie każdą – spróbować może. Nie należy się jednak spodziewać nic więcej niż poziom Igrzysk śmierci (oby) czy Więźnia labiryntu (prędzej).

Pod ciemnymi gwiazdami, Beast (2017) –  Nie poszedłbym 

Wartościowe kino, na którym smacznie zasnąłem. Sympatyczna Jessie Buckley w roli głównej, ale jak dla mnie to 6/10.

Księgarnia z marzeniami, The Bookshop (2017) –  Nie poszedłbym 

Wygląda uroczo i sympatycznie, ale takich uroczych i sympatycznych historyjek jest na kopy. Nie widzę, czym ta urocza i sympatyczna historyjka miałaby się wyróżniać.

Swoją drogą Patricia Clarkson mozolnie pracuje na status największej zmory w białych rękawiczkach we współczesnym kinie/telewizji.

Też go kocham, Juliet, Naked (2018) –  Poszedłbym 

Różnica między tym uroczym i sympatycznym filmem, a uroczym i sympatycznym filmem z poprzedniej pozycji jest taka, że ten ma Rose Byrne. A ja lubię Rose Byrne. Choć wolałem ją z wcielenia w Troi, gdzie było jej trochę więcej niż w ostatnich latach.

A i podstawa filmu w postaci powieści Nicka Hornby’ego wydaje się być wystarczającym argumentem na plus pod adresem Też go kocham.

Loveling, Benzinho (2018) –  Nie poszedłbym 

Zwiastun nie pozwala przekreślić filmu Loveling i pominąć go w tegotygodniowym zestawieniu. Z drugiej strony zupełnie nie wiem, na jaką okazję przeznaczony jest ten film. Festiwal? TVN o 14:30 w niedzielę? VOD z chwytliwym opisem, żeby ludzie się nabierali? Nie wiem, ale do kina bym nie szedł.

Repertuar tego weekendu uzupełniają tradycyjne animki (Niesamowita historia Wielkiej Gruszki, Den Utrolige Historie om den Kampestore Pare (2017)), europejskie kino familijne (Dzień, w którym mój ojciec stał się krzakiem, Toen mijn vader een struik werd (2016)), oraz kino ekumeniczne (Tajemnica objawienia, L’apparition (2018)). Pełno tego każdego tygodnia, nikt tego nie ogląda.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.