Deadpool 2 (2018), reż. David Leitch.
Deadpool 2 (2018), reż. David Leitch.

Deadpool 2. Recenzja filmu Davida Leitcha

Nie chciałbym Was zniechęcać do nowego Deadpoola. Deadpool 2 jest fajnym filmem, jakiego można by się było spodziewać po zwiastunach i po części pierwszej. Kiedy jednak spojrzeć na niego zupełnie na chłodno, pozostaje kolejną produkcją, która swojego uniwersum nie pcha zupełnie nigdzie i dba głównie o to, żeby nie zamieszać niczego w przyszłości franczyzy. Recenzja filmu Deadpool 2.

O czym jest film Deadpool 2

Nie było to łatwe, ale Colossusowi w końcu udaje się zwerbować Deadpoola (Ryan Reynolds), który dołącza do X-Menów. Na dobry początek w roli kadeta. Wyszczekany i niepoprawny Deadpool z trudem przyjmuje konieczność podporządkowania się regułom, które wymagają, by nikogo nie zabijać i zawsze podpisywać swoje żarcie w lodówce. Ale się stara, w końcu Vanessa (Morena Baccarin) chciałaby, żeby się w końcu ustatkował. Pierwszą misją, na którą ruszają razem z Colossusem i Negasonic Teenage Warhead (Brianna Hildebrand) jest próba pacyfikacji Russella (Julian Dennison). Russell to wychowanek sierocińca dla mutantów, który pewnego dnia się wkurzył i chce spalić wszystkich, łącznie z dyrektorem placówki (Eddie Marsan). A ma do tego możliwości, bo obdarzony został mocą rzucania ogniem na lewo i prawo. Interwencja X-Menów wymyka się spod kontroli. Deadpool nie słucha Colossusa i robi to, co potrafi najlepiej. Efektu można się spodziewać. Razem z Russellem trafiają do więzienia Ice Box. Chłopak na miejscu próbuje zaimponować starszym więźniom, ale wychodzi mu to średnio. Jego starania denerwują Deadpoola, który chciałby mieć święty spokój. Nie jest mu to jednak dane, bo wkrótce do Ice Box włamuje się niejaki Cable (Josh Brolin). Nie wiadomo skąd się wziął i czego chce, ale nie ma kiedy się z nim dogadać, bo strzela z futurystycznej pukawki na lewo i prawo rozwalając wszystko co się nawinie pod lufę. Chcąc nie chcąc – Deadpool musi interweniować. A proste to nie będzie.

Recenzja filmu Deadpool 2

Deadpool powrócił, a w filmie Deadpool 2 powraca również wszystko to, dzięki czemu wygadany superbohater niespodziewanie zarobił dla swojego studia prawie 800 baniek. Pod tym względem, jak i w sumie pod żadnym innym, nie zmieniło się w filmie Deadpool 2 nic. Dużo w nim efektownej akcji, jeszcze więcej nawiązań do popkultury (nie upiekło się nikomu, Deadpool śmieje się w twarz DC Comics, Ryanowi Reynoldsowi, rasizmowi, swojej własnej franczyzy) i niewybrednych żartów z seksu oraz dick-jokesów. Humor to znak firmowy filmu Deadpool 2 i pewnie trzeba by się wysilić, żeby znaleźć jakąś scenę, w której nie ma choćby drobnego żarciku. Szpilki wepchniętej komuś, zabawnego tekściku, sytuacyjnych żartów z rzyganiem kwasem, nawiązania do innego filmu, postaci, piosenki, co tam sobie można tylko wymyślić.

I chyba właśnie ten wszechobecny humor najbardziej przeszkadza filmowi Deadpool 2 w zostaniu czymś więcej niż filmowym dowcipem z kategorią R (brzmi źle, ale piszę to jak najbardziej pozytywnie). Skoro autorzy filmu mogą żartować dosłownie ze wszystkiego i w każdy możliwy sposób, to żartują. Raz celniej, raz mniej celnie, ale żartują. Fabuła podporządkowana jest temu, żeby żartować jak najwięcej. Brać komiksowe klisze i stawiać je na głowie (X-Force), a przy okazji pokazywać dystans do siebie i do innych. Nie bojąc się zwracać prosto do widzów czy mrugać do nich okiem, że tak, wiemy, to nie żaden Deadpool tylko Ryan Reynolds przebrany za Deadpoola. W sumie tytuł Ryan Reynolds 2 pasowałby do tego filmu lepiej.

Wspomniałem coś wyżej o fabule? Żartowałem. To najsłabszy element filmu Deadpool 2 – nie ma tu żadnej porządnej fabuły. Podporządkowany pozytywnym wygłupom Deadpool 2 jakąś tam historię opowiada, bo opowiadać musi, ale nie przeszkadza ona w tychże wygłupach. Jak wspomniałem na początku, Deadpool 2 franczyzy X-Men nie posuwa nigdzie (żarcik na poziomie niektórych żartów z filmu Deadpool 2 :P), co najwyżej wprowadza do niej kilka nowych postaci, no i zmusza Charlesa Xaviera do naprawienia wózka i Cerebro. Nie zaskakuje słaby czarny charakter, bo to pięta achillesowa większości takich produkcji i trudno nie oprzeć się wrażeniu, że nie obejdzie on nikogo, kto nie jest jego fanem w komiksach. Dla osoby bez tej wiedzy jest on zupełnie obojętny. Choć gwoli sprawiedliwości warto dodać, że chyba autorzy filmu akurat nie potrzebowali dobrego czarnego charakteru.

Wspomniałem coś wyżej o widowiskowej akcji? Było jej sporo, a i owszem, ale znów – kierunek obrany przez film Deadpool 2 trochę ogranicza serwowanie tejże akcji. Szczególnie w wydaniu ręka, noga, mózg na ścianie. Deadpool tak naprawdę nie ma wrogów, których mógłby efektownie posiekać kataną, co również przeszkadza filmowi. Dobre żarty, dobrymi żartami, ale hej, macie kategorię R, posiekajcie kogoś widowiskowo na plasterki!

Zastanawiałem się od wczoraj czy dać filmowi Deadpool 2 Ósemkę czy może Siódemkę. Po napisaniu tej recenzji nie mam już większych wątpliwości. Pierwsza część Deadpoola podobała mi się bardziej, a dwójce jednak zabrakło jej świeżości. Jedynkę powtórzyłem sobie w zeszłym tygodniu, dwójki chyba nie powtórzę nigdy. Raz wystarczy, było fajnie.

Deadpool 2 scena po napisach

Oczywiście, są w filmie Deadpool 2 sceny po napisach. Pierwsza taka sobie (zastanawia mnie, jak ją pożenią z… a, nie będę pisał, bo jeszcze wyskoczycie, że spoileruję), druga bardzo fajna (to miks kilku scenek rodzajowych, które w niektórych opisach after creditsów traktowane są jako osobne, stąd można tam przeczytać, że scen po napisach jest aż pięć), trzecia… trzeciej nie doczekałem, bo musiałem wychodzić, ale wcześniej poczytałem na góglach, że raczej nie mam czego żałować.

(2413)

PS. Może kogoś zainteresuje (taaa, jasne), ale pod patronatem Q-Bloga powstały na fejsie dwie grupy: o Netfliksie: KLIKAM, ZAJEBIŚCIE! i o trailerach: KLIKAM, JESZCZE LEPIEJ!

Nie chciałbym Was zniechęcać do nowego Deadpoola. Deadpool 2 jest fajnym filmem, jakiego można by się było spodziewać po zwiastunach i po części pierwszej. Kiedy jednak spojrzeć na niego zupełnie na chłodno, pozostaje kolejną produkcją, która swojego uniwersum nie pcha zupełnie nigdzie i dba głównie o to, żeby nie zamieszać niczego w przyszłości franczyzy. Recenzja filmu Deadpool 2. O czym jest film Deadpool 2 Nie było to łatwe, ale Colossusowi w końcu udaje się zwerbować Deadpoola (Ryan Reynolds), który dołącza do X-Menów. Na dobry początek w roli kadeta. Wyszczekany i niepoprawny Deadpool z trudem przyjmuje konieczność podporządkowania się regułom, które…

Czas na ocenę:

Ocena: 7

7

wg Q-skali

Podsumowanie: Chcąc wyprowadzić na prostą niesubordynowanego mutanta, Deadpool będzie musiał się zmierzyć z groźnym Cable'em. Fajny i dowcipny film, który jest kolejną produkcją dbającą głównie o to, żeby nie zamieszać niczego w przyszłości franczyzy.

2 odpowiedzi

  1. Nie ma sceny po – po napisach. Ta o której wspominają internety została wycięta.
    czekałem wczoraj do końca i nie było już nic po piosence o Juggernaucie.

  2. No ja miałem na myśli piosenkę właśnie, że nie będzie Hitlera czy co tam miało być to wiedziałem.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.