Premiery kinowe weekendu 24-26.02.2017
Premiery kinowe weekendu 24-26.02.2017. Ukryte działania itd.

Poszedłbym, odc. 164

Tak więc, oscarowy weekend można rozpocząć Ukrytymi działaniami, a zakończyć ceremonią rozdania Oscarów. Dlaczego wszystko, co ciekawe, dzieje się w Stanach w nocy z niedzieli na poniedziałek? Ktoś wie?

Premiery kinowe weekendu 24-26.02.2017

Ukryte działania [Hidden Figures] (2016) Poszedłbym 

Poszedłbym, ale ostrożnie i bez nastawiania się na wielkie kino. Ukryte działania są filmem sympatycznym, podejmują ciekawy temat, mają Kevina Costnera, którego bardzo lubię, a którego łatwo przegapić przeglądając obsadę, ale w żadnym fragmencie nie są filmem ponadprzeciętnym. To raczej standardowa produkcja, pod którą mógłby podpisać się i Disney. A że dodatkowo trafia w akademickie nastroje panujące w tym roku, to załapała się na kilka nominacji do Oscara. Trzy.

Pokot (2017) Poszedłbym 

Z kolei w tym przypadku mój Poszedłbym spowodowany jest ciekawością tego, czy nie myli mnie pierwsze wrażenie i Pokot okaże się dziełem na miarę The Happening Shyamalana. Nowy film Agnieszki Holland to idealna pożywka do kolejnych kłótni pomiędzy prawą i lewą stroną oraz pomiędzy obozem rządzącym i opozycją, ale obie strony sporu i tak widzą w tym filmie tylko to, co chcą zobaczyć, więc tutaj też próżno szukać odpowiedzi na pytanie czy Pokot warto obejrzeć czy nie. Nie ma więc wyjścia, trzeba przekonać się samemu, choć myślę, że już z powodu samych scen polowań ciężko będzie na tym w kinie wysiedzieć (nie, nie szokujemy dla samego szokowania, mamy w tym wyższy cel). A trzeba jeszcze przygotować się na ideologiczno-natchnione monologi, które też nie ułatwią życia widzowi.

xXx: Reaktywacja [xXx: Return of Xander Cage] (2017) Poszedłbym 

I kolejny dzisiaj pomarańczowy Poszedłbym. Pierwotnie miałem dać Nieposzedłbyma, ale w sumie zamieszczony niżej zwiastun wcale nie wygląda tak tragicznie jak pierwsza zajawka nowego xXx. Wszystko niby fajnie, dużo akcji, ciekawa międzynarodowa obsada (skrojona według wszelkich wykresów pomagających zdobyć jak największą widownię: dzięki nim zatrudniono m.in. gwiazdę Bollywood Deepikę Padukone, chińskiego gwiazdora Donniego Yena oraz jednego z najlepszych piłkarzy świata Neymara. Nie ma w tym przypadku, gdyby na Grenlandii mieszkało sto milionów ludzi, to na pewno zatrudniono by też Eskimosa.) i takie tam, ale coraz bardziej uwiera mnie w takich filmach poziom absurdu. Zbyt wysoki jak na moje oczekiwania. Wolałbym efektowną akcję z zachowaniem choćby pozorów realności. A tu nie dość, że tego nie ma, to jeszcze Donnie fika na obowiązkowych sznurkach.

Planetarium (2016) Nie poszedłbym 

Trzeba przyznać, że nagie Lily-Rose Depp i Natalie Portman w wannie rozbudzają ciekawość filmu (nie wyobrażajcie sobie za dużo, to siostry!), którą podsyca też sama Portman w okularach, ale myślę, że to jedyne atrakcje tego filmu, który – jak wiele przed nimi i wiele po nim – nie będzie ani zły ani dobry, będzie taki sobie. Do obejrzenia w domu znaczy się.

Porady na zdrady (2016) Nie poszedłbym 

Nie ryzykowałbym pójścia do kina na Porady na zdrady (nie lubię Anny Dereszowskiej, która jest wszędzie począwszy od reklamy karmy dla kotów aż po Sabat Czarownic), ale świat polskich zwiastunów widział od groma gorszych zwiastunów od tego. A ten, wklejony niżej, jest zupełnie pozytywny. Amerykański pomysł na fabułę, bardzo fajna piosenka Ani Dąbrowskiej oraz Tomasz Karolak, którego lubię w takich rolach i nie wiem, czemu tak wszyscy na niego narzekają. Wygrywa zwiastun tekstem o broszurze.

Niżej zobaczyć można również, że sztucznych cycków nie robi się po nic i jak się za nie zapłaciło, to trzeba się nimi pochwalić.

Praktykant [Apprentice] (2016) Poszedłbym 

Singapurski kandydat do Oscara krążył wokół mojej Listy Do Obejrzenia, ale ostatecznie na nią nie trafił. Miłą niespodzianką jest fakt, że będzie go można zobaczyć w polskich kinach (ciekawe, jakich) i nie widzę powodu, dla którego nie byłoby warto z tego skorzystać. Gęsty klimat, egzotyczne lokacje, twardziele w więzieniu i tajemnica z przeszłości. Sounds like fajny film.

Barbie w świecie gier [Barbie Video Game Hero] (2017) Nie poszedłbym 

Obejrzałem zwiastun, poproszę o medal.

Wielka wyprawa Molly [Molly Monster] Nie poszedłbym 

jw.

Swoją drogą, co przeszkadza autorom takich filmów narysować jakieś ładne postaci?

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl