Premiery kinowe weekendu 23-25.12.2016
Premiery kinowe weekendu 23-25.12.2016. M.in. Siedem minut po północy.

Poszedłbym, odc. 155

Tym razem piątek wypadł w wigilię Wigilii, zatem tego dnia do kin wchodzi tylko kilka pierdół, a porządniejszy zestaw dopiero od niedzieli. Te teoretycznie lepsze propozycje gdzieś tak od połowy wpisu.

Premiery kinowe weekendu 23-25.12.2016

Tancerka [La danseuse] (2016) Poszedłbym 

Zaciekawił mnie poniższy zwiastun, który co prawda sprawia wrażenie zapowiedzi filmu ĄĘ, ale mam wrażenie, że takim Tancerka do końca nie jest. Dotyczący tańca mógłby być nieznośnie artystyczny i nieoglądalny, ale mam nadzieję, że nie i w kinach czeka po prostu biopic, a taki bym obejrzał. W roli Isadory Duncan córka Johnny’ego Deppa i Vanessy ParadisLily-Rose Melody Depp.

Szczęście świata (2016) Nie poszedłbym 

Wiele wskazuje na to, że Szczęście świata najlepiej będzie obejrzeć na screenach na Nudografii, bo cała reszta zapowiada się tak sobie. Ze zwiastuna wynika, że film nie ma żadnej fabuły, a jego jedynym atutem jest Karolina Gruszka nago, misternie wypikselowana na #cycki na potrzeby zwiastuna. Ludzie narzekają, że co z tego, że film ów jest ładnie nakręcony skoronudny i to by się z grubsza zgadzało z wrażeniami ze zwiastuna.

Witajcie w Norwegii! [Welcome to Norway!] (2016) Nie poszedłbym 

I jeszcze jeden wyglądający ciekawie zwiastun, choć obawiam się, że zapowiadana śmieszna i autoironiczna komedia to tylko wabik na Bogu ducha winnego widza, który pójdzie do kina na taki film, a dostanie obyczajowe kino o uchodźcach. Tak czy siak temat ciekawy, a pomysł na film – gdyby rzeczywiście okazał się komedią – bardzo w porządku.

Królowa Śniegu 3: Ogień i lód [Snezhnaya koroleva 3. Ogon i led] (2016) Nie poszedłbym 

Wybaczcie, nie mam siły ani ochoty na oglądanie zwiastuna tej rosyjskiej animowanej pierdoły, która z pewnością do niczego się nadaje. Zostawcie animacje do robienia Disneyowi.

Szczęście sprzyja odważnym [Ente gut!] (2016) Nie poszedłbym 

Myślę, że gdybym był dzieckiem, to mogłoby mi się w miarę spodobać. Wiadomo, ocieplanie wizerunku uchodźców, piszczący dubbing i tak dalej, ale odrzucać nie odrzuca.

Pasażerowie [Passengers] (2016) Nie poszedłbym 

Najnudniejszy film roku. Uzasadnienie znajdziecie TUTAJ. I w RECENZJI.

Ukryte piękno [Collateral Beauty] (2016) Nie poszedłbym 

Jest coś smutnego w tej pogoni Willa Smitha za aktorskim Oscarem i szkoda, że wciąż próbuje, zamiast grać w repertuarze, w jakim lubimy go najlepiej. OK, Will jesteś niezłym, może nawet dobrym aktorem, nikt nie przeczy – ale przestańże już nas zamęczać. (Choć z dwojga złego to już lepiej, że sobą, a nie Jadenem).

Zaprawdę powiadam Wam, że kiedyś ktoś nakręci biopic Willa Smitha i wcielający się w jego rolę aktor dostanie za nią Oscara.

Siedem minut po północy [A Monster Calls] (2016) Poszedłbym 

Wygląda na to, że pomino bajkowo-młodzieżowego tematu, oto najciekawsza propozycja świątecznego weekendu. Ekranizacja światowego bestselleru, o którym oczywiście nic nie wiem :/, do której scenariusz napisał autor tegoż bestselleru. To zapewnia, że tworząc scenariusz nikt źle nie zrozumiał opowiadanej historii, ani nie chciał błysnąć zmieniając połowę fabuły. I skoro książka odniosła sukces, to czemu i film miałby nie odnieść takiego sukcesu? Szczególnie że zapowiada się wizualny cukiereczek, który być może na stałe zagości na listach najciekawszych filmowych baśni. Nic nie wskazuje na to, że miałoby być inaczej.

Dusigrosz [Radin!] (2016) Poszedłbym 

Typowy Dany Boon, co przeważnie jest komplementem. Boon nie sili się na jakieś wymyślne fabuły, co jest plusem jego produkcji, bo zwykle nikt by się nie porwał na takie oczywistości jak „nakręćmy film o skąpcu”. A szkoda, bo często takie najprostsze pomysły są najlepsze. Temat skąpstwa głównego bohatera można ograć na setki sposobów, trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić. Boon zwykle daje sobie z tym radę, choć dobrze by było, gdyby w tym filmie było coś więcej niż ciągłe zmagania ze skąpstwem, ot taka fabularna wolta jak w Przychodzi facet do lekarza z tą niespodziewaną wojną na Bałkanach czy co tam było – już nie pamiętam.

3 odpowiedzi

  1. Polarbear_pl

    Witajcie w Norwegii leci od jakiegoś czasu na c+ – obyczajowy film z elementami humorystyczny. Czyli rasista i ksenofob zakłada ośrodek dla uchodźców, w tv nie szkodzi(6-7/10), w kinie czerwony nieposzedlbym uzasadniony jak najbardziej.

  2. „Witajcie w Norwegii”? Straszna lipa. Naprawdę. Norwegowie mają przed sobą lata świetlne pracy nad opowiadaniem historii.

  3. Quentin

    Wyrok zatem został wydany.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.