Sługi boże (2016), reż. Mariusz Gawryś
Sługi boże (2016), reż. Mariusz Gawryś.

Sługi boże. Recenzja filmu z Bartkiem Topą i Małgorzatą Foremniak

Nie jestem wariatem. Do kina na Sługi boże poszedłem nie na dobry film, ale na gołą Małgorzatę Foremniak… Recenzja filmu Sługi boże.

O czym jest film Sługi boże

Komisarz Warski (Topa) to twardy i zdecydowany glina. Gust muzyczny ma fatalny, ale gdy trzeba zastrzelić pedofila zasłaniającego się dziewczynką, trafiając mu prosto w czoło – wtedy Warski jest niezastąpiony. Warski ma w dupie policyjne konwenanse, wszystko robi po swojemu i w końcu szefostwo się wkurza i wysyła go do psychologa. Nie jest łatwo, ale Warskiego uwagę udaje zatrzymać się psycholożce Joannie Stanisz (Foremniak). Może dlatego, że Joasia niewiele gada, o mało co pyta, a na spotkania umawia się w knajpie, gdzie po próbie gwałtu szybko przechodzi do porządku dziennego i namiętnie oddaje się bohaterowi, który ją uratował. Warskiemu. I wszystko byłoby cacy, gdyby nie tajemnicze śmierci, które zdarzają się w obfotografowanym dronami z każdej strony Wrocławiu, który zapłacił za product placement. Z wieży kościoła rzucają się dwie studentki niemieckiego pochodzenia, które w miejscowym chórze śpiewały chorały ku niezadowoleniu organisty (Adam Woronowicz). Warski rozpoczyna śledztwo, w którym pomaga mu przydzielona do sprawy niemiecka policjantka Ana Wittesch (Julia Kijowska). Kto stoi za samobójstwami, które wiele na to wskazuje wcale nie są samobójstwami?

Recenzja filmu Sługi boże

Wiem, wiem, już od samego wstępu zadajecie sobie pytanie: czy Małgorzata Foremniak pokazała się w filmie Sługi boże na golasa? Zosia Burska od czasu Tańca z gwiazdami przechodzi fazę MILF, co skutkuje coraz chętniejszym pokazywaniem ciała na ekranie nie patrząc na metrykę. I słusznie, bo metryka na razie jej w niczym nie przeszkadza. Już jako wyuzdana seksualnie Wanda z Och Karol 2 kusiła swoimi sado-maso wdziękami na tyle, na ile pozwalają reguły komedii dla wszystkich, a w Sługach bożych poszła o kroczek dalej. Niewielki, bo jednak tak całkiem, całkiem na golasa zobaczyć jej nie można. Smuteczek. W dwóch/trzech scenach można zobaczyć jej tyłeczek, a w co odważniejszych momentach z dużą dozą pewności można stwierdzić, że zastąpiła ją dublerka. Wiadomo, jak nie widać twarzy, to znaczy, że dublerka. To tak jak z tymi twistami co to jak nie widać dokładnie zwłok, to znaczy, że postać żyje.

W powyższej sytuacji zagrożoną pozycję filmu mogła już uratować tylko jego wysoka jakość, której się nie spodziewałem, bo cudów nie ma. Jeśli jakiś Mariusz Gawryś robi niespodziewany thriller, tzn., że choćby marketingowcy stanęli na uszach, nie przekonają mnie, że firmują dobry produkt. Tu jest Polska, tu przypadkowi reżyserzy nie robią niespodziewanie świetnego, ani choć bardzo dobrego thrillera.

I Sługi boże nie są bardzo dobrym thrillerem. Nie są nawet dobrym thrillerem, ani w ogóle thrillerem. Sługi boże to cienki kryminał o stopień wyżej od polskiego filmu telewizyjnego i o dwa stopnie niżej od amerykańskiego przeciętnego serialu. Zresztą Sługi boże mają się chyba pojawić w telewizji w postaci trzyodcinkowego serialu, co wiele tłumaczy ich jakość. Która nie jest taka znowu okropna, ale spóźniona o jakieś 25 lat. W okolicach roku 1990 minęły czasy świetności polskich filmów z gatunku „pierwszy polski film jakiś tam” a’la Nocne graffiti. Teraz wszyscy już oczekują po prostu dobrego filmu, a nie kryminalnego przeciętniaka z fatalnymi dialogami, Małgorzatą Foremniak, która tylko dzięki Beacie Fido nie dostanie aktorskiego Węża, poszatkowaną fabułą wyciętą z serialu, absurdalnym finałem i strasznie poważnym Topą, którego trudno traktować poważnie. Takie czasy, że więcej niż w filmie Sługi boże dzieje się w dowolnym odcinku dowolnego CSI. Tzn. działoby się, gdyby jeszcze leciał w telewizji.

(2126)

Nie jestem wariatem. Do kina na Sługi boże poszedłem nie na dobry film, ale na gołą Małgorzatę Foremniak... Recenzja filmu Sługi boże. O czym jest film Sługi boże Komisarz Warski (Topa) to twardy i zdecydowany glina. Gust muzyczny ma fatalny, ale gdy trzeba zastrzelić pedofila zasłaniającego się dziewczynką, trafiając mu prosto w czoło - wtedy Warski jest niezastąpiony. Warski ma w dupie policyjne konwenanse, wszystko robi po swojemu i w końcu szefostwo się wkurza i wysyła go do psychologa. Nie jest łatwo, ale Warskiego uwagę udaje zatrzymać się psycholożce Joannie Stanisz (Foremniak). Może dlatego, że Joasia niewiele gada, o mało co…

Czas na ocenę:

Ocena: 5

5

wg Q-skali

Podsumowanie: We Wrocławiu giną młode kobiety. Sprawę ich śmierci może rozwiązać jedynie komisarz Warski! Przeciętny polski kryminał, który współczesnemu widzowi nie ma do zaoferowania nic.

3 odpowiedzi

  1. Dla MF do kina ? Nie podjerzewałem Pana o taką desperacje!!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.