Psy mafii [Triple 9] (2016), reż. John Hillcoat
Psy mafii [Triple 9] (2016), reż. John Hillcoat

Triple 9, czyli Skok w bok

Tak się rozbudza oczekiwania widza! Wybuchowy trailer pełen znanych pysków, przemocy i brutalności. Kiedy raz zobaczyłeś pierwszy zwiastun Triple 9 już zapamiętałeś, żeby nie przegapić całego filmu! Tyle, że to dopiero zwiastun, a prawdziwy test przychodzi wraz z całym filmem. Triple 9 oblał czy zaliczył ten egzamin? Recenzja filmu Triple 9.

Psy mafii [Triple 9] (2016)
Reżyseria: John Hillcoat
Scenariusz: Matt Cook
Obsada: Casey Affleck, Chiwetel Ejiofor, Anthony Mackie, Woody Harrelson, Aaaron Paul, Kate Winslet, Gal Gadot, Norman Reedus, Teresa Palmer, Clifton Collins Jr.
Zdjęcia: Nicolas Karakatsanis
Muzyka: Bobby Krlic, Atticus Ross, Leopold Ross, Claudia Sarne
Kraj produkcji: USA

O czym jest film Triple 9

Bohaterami Triple 9 jest kilku bandziorów, którzy dokonują zuchwałego napadu na bank. Napad, jak to napad, nie idzie zgodnie z planem, ale finalnie udaje się dokończyć robotę i zdobyć to, o co grzecznie poprosiła szefowa rosyjskiego gangu (prawdopodobnie najbardziej niespodziewana rola Kate Winslet ever). Tyle, że prośby rosyjskich gangsterów, nawet wyglądających jak Kate Winslet, nigdy nie kończą się wraz z zakończeniem roboty. To jedna sprawa. Druga zaś to tożsamość gangsterów, którzy, o proszę, wcale nie są gangsterami. Część z nich to aktywni gliniarze, którzy postanowili się przebranżowić. Wyszło z tego tyle, że przed nimi jeszcze jedna, o wiele trudniejsza robota, która wydaje się niewykonalna. No chyba, że rozpoczną ją tytułowym triple 9 – 999 to kod oznaczający poległego policjanta – co da im trochę więcej czasu. Do tego problem natury etycznej nie będzie ich ostatnim kłopotem. W końcu koledzy gliniarze – świeżak grany przez Caseya Afflecka i doświadczony gliniarz aka Woody Harrelson – już są na tropie autorów początkowego napadu na bank.

Recenzja filmu Triple 9

Triple 9 w reżyserii Johna Hillcoata (świetna Droga, odwrotnie świetny Gangster) to takie troszeczkę pomieszanie z poplątaniem. Reżyser pomieszał w nim kino policyjne… z kinem policyjnym. Kino policyjne dzieli się bowiem z grubsza na dwie odnogi, pierwsza, tzw. bostońska to prawie obyczajowa, choć mocna gdzie trzeba opowieść o policyjnej korupcji, moralnych konsekwencjach i pobudkach, jakie pchnęły bohaterów do tego czy tamtego. Ogólnie więc to takie psychologiczne męczenie buły nad szklanką alkoholu w zadymionej mordowni. Druga odnoga zaś to po prostu policyjne kino akcji, w którym gliniarze strzelają się z przestępcami, a potem znowu się z nimi strzelają i na koniec znów się strzelają, ale już z granatów i bazook, żeby załatwić sprawę raz a dobrze. Triple 9 stoi gdzieś pośrodku tych dwóch odnóg policyjnych, co jest dobre, bo nie przepadam za ciągłymi psychologicznymi rozkminami gliniarzy, ale jest też złe, bo gdy jedno strzelanie zamieniasz na psychologiczną rozkminę to trochę słabo. Wolałbyś jednak więcej akcji w całym filmie, kiedy zwiastun zapowiada, że będzie ostro, szybko i bez odwracania kamery, gdy trzeba pokazać trzy odcięte łepetyny.

Tymczasem trudno nie oprzeć się wrażeniu, że – niestety standardowo – wszystko co fajne już pokazano w zwiastunach i w filmie nie ma już co szukać tej oczekiwanej brutalnej akcji i bezkompromisowego policyjnego kina. Przesadzam oczywiście troszeczkę, ale Triple 9 nie ma tego tempa co jego zwiastun i przy 120 minutach trwania naprawdę jest sporo czasu na gadanie, snucie się i przynudzanie. A że nie ma w Triple 9 niczego oryginalnego, co różniłoby go od innych policyjnych filmów (porównywany jest np. do End of Watch, ale właśnie w tym znacząca różnica, że End of Watch miał ten oryginalny haczyk, który sprawiał, że film był czymś więcej niż tylko filmem policyjnym), to po dobrym początku potem napięcie i ciekawość tego co dalej spada pozostawiając porządne, ale jednak sztampowe kino.

Triple 9 zwraca uwagę fajną obsadą, której nie chce mi się wymieniać (sporo serialowych twarzy; są zresztą w metryczce, które nie wiem po kiego grzyba dodaję do recenzji, tylko czas tracę 😛 ), zrealizowany został na poziomie i ogląda się go dobrze, jeśli stara się nie zwracać uwagi na takie rzeczy jak np. śmieszny rosyjski akcent Kate Winslet (zresztą za wiele jej tutaj nie ma, każdego z aktorów za wiele nie ma – zrobili swoje nazwiskiem na plakacie), ale finalnie to tylko kolejny film policyjny. Liczyłem na dużo więcej.

(2084)

Tak się rozbudza oczekiwania widza! Wybuchowy trailer pełen znanych pysków, przemocy i brutalności. Kiedy raz zobaczyłeś pierwszy zwiastun Triple 9 już zapamiętałeś, żeby nie przegapić całego filmu! Tyle, że to dopiero zwiastun, a prawdziwy test przychodzi wraz z całym filmem. Triple 9 oblał czy zaliczył ten egzamin? Recenzja filmu Triple 9. Psy mafii [Triple 9] (2016) Reżyseria: John Hillcoat Scenariusz: Matt Cook Obsada: Casey Affleck, Chiwetel Ejiofor, Anthony Mackie, Woody Harrelson, Aaaron Paul, Kate Winslet, Gal Gadot, Norman Reedus, Teresa Palmer, Clifton Collins Jr. Zdjęcia: Nicolas Karakatsanis Muzyka: Bobby Krlic, Atticus Ross, Leopold Ross, Claudia Sarne Kraj…

Czas na ocenę:

Ocena: 7

7

wg Q-skali

Podsumowanie: Kilku policjantów na usługach rosyjskiej mafii podejmuje się niebezpiecznego zadania wymagającego ekstremalnych rozwiązań. Mogło być tak pięknie, ale wyszło standardowe policyjne kino.

3 odpowiedzi

  1. Do ilu jest ta skala ocen? Bo jeśli do 50 albo 100 to film mający 7 to porażka.

  2. Quentin

    W wynikach gugla się coś pochrzaniło i zamiast 70% pokazuje 7% :/. Badam sytuację i mam nadzieję, że na dniach wróci do normy, a póki co radzę sugerować się gwiazdkami w ww. wynikach. 3,5 gwiazdki na 5.

  3. Quentin

    Ale ale, co ja o wynikach gugla, akurat nad tym siedziałem i się zasugerowałem, że może o to pytasz :). Nie no, skala jest 10-punktowa. 7/10 zatem.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.