Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!
Kinowe premiery weekendu 15-17.01.2016
Kinowe premiery weekendu 15-17.01.2016 - Nienawistna ósemka, Excentrycy, Moja miłość.

Poszedłbym, odc. 106

Jestem z siebie dumny! Wytrzymałem bez obejrzenia screenera Nienawistnej Ósemki!

Kinowe premiery weekendu 15-17.01.2016

 

Nienawistna ósemka [The Hateful Eight] (2015) Poszedłbym 

Choć trochę i tak bez sensu było to czekanie na polską premierę, kiedy najnowszego filmu Quentina Tarantino nie będzie można obejrzeć w takiej jakości, w jakiej został nakręcony. To przyjemność zarezerwowana jedynie dla niewielkiej liczby sal kinowych w Stanach i w naszych multipleksach możemy o tym co najwyżej pomarzyć. No ale na bezrybiu i tak ryba.

To film Tarantino, więc trudno w jego przypadku mówić o innym werdykcie niż zielony Poszedłbym, ale nie zmienia to faktu, że mam poważne obawy związane z Nienawistną Ósemką. Zwiastun nie przekonuje mnie w ogóle i nie wiem, co musiałoby się wydarzyć w filmie, żebym się zachwycił. Wszystko krzyczy: sztuka teatralna!, choć z drugiej strony po co kręcić sztukę teatralną w glorious panawiżyn? No ciekawe to wszystko.

Ale żeby nie było – marudzę, a i tak idę na pierwszy możliwy termin do kina.

Zanim zwiastun, jeszcze przypomnienie rankingu Top 10 filmów Quentina Tarantino by me.

Excentrycy czyli po słonecznej stronie ulicy (2015) Nie poszedłbym 

Kurde, ten młody Stuhr coraz bardziej podobny do starego Stuhra!

Próbowałem sprawdzić, kiedy Janusz Majewski zrobił ostatnio dobry film i wyszło na to, że to miano należy przyznać… C.K. Dezerterom (żeby oddać sprawiedliwość – wciąż nie widziałem Małej matury 1947). Nie wróży to dobrze jego najnowszemu filmowi, choć spotkał się on z ciepłym przyjęciem na festiwalu w Gdyni. Ale co to za wyznacznik, ot fakt, który niewiele wnosi do sprawy.

Zwiastun wygląda na Szóstkę, ale głównie dlatego, że nie przepadam za jazzoswingiem i myślę, że dokładnie taki sam film, ale o rockandrollu oceniłbym na Siódemkę. Niby fajne te zadymione speluny i ten klimat PRL-u z punktu widzenia „przyjeżdża ‚Anglik’ i wszystkiemu się dziwi”, a z drugiej strony znowu teatr.

Moja miłość [Mon roi] (2015) Nie poszedłbym 

#zagadka Po czym poznać francuski film? W zwiastunie są #cycki.

Nie jestem zwolennikiem zwiastunów w formie jakiejś tam impresji filmowej czy tej podobnej formy. A taki jest właśnie zwiastun Mojej miłości. Jakaś melodyjka i trochę scen z filmu połączonych niczym. Żadnego komentarza, żadnych dialogów – ot tu cycek, tu namiętna kłótnia, tu namiętny seks, tam jakieś zakochane wariactwo typu będę cię obmacywał półnagą w szyberdachu niech wszyscy zobaczą naszą miłość!

No i nie jestem zwolennikiem francuskich filmów, a szczególnie tych, o których nic nie wiem po obejrzeniu zwiastuna. Nie sądzę, aby był to film w moim typie.

Aurora (2014) Poszedłbym 

Trwa ekspansja chilijskiej kinematografii na świat. Niby niewidoczna na pierwszy rzut oka, ale coraz więcej chilijskich filmów wyściubia nos poza ojczyznę podążając za przykładem Glorii. Nie zauważam jednak, alby chilijskie filmy miały coś, co by je wyróżniało spośród filmów z innych państw. Póki tego nie wypracują to ekspansja skończy się szybciej niż zaczęła.

O Aurorze z miejsca napisałem, że Nieposzedłbym, ale potem obejrzałem zwiastun i nie jest to raczej film, który tak bez mrugnięcia okiem mógłbym przekreślić. Stąd ten bardzo na wyrost Poszedłbym, bo poszedłbym, ale tylko w ramach jakiegoś festiwalu. A tak to poczekam na TVP Kulturę.

Barbie: Tajne agentki [Barbie: Spy Squad] (2016) Nie poszedłbym 

Wybaczcie, nie będę tracił czasu na obejrzenie zwiastuna powyższego. Ale jak Wy macie ochotę to jest niżej. EDIT: A wiecie, obejrzałem jednak. I myślę, że gdybym był jedenastoletnią dziewczynką, to chętnie bym te Tajne agentki obejrzał.

Dwie gwiazdy gimnastyki muszą przemienić się w supertajne agentki do zadań specjalnych, by schwytać tajemniczego złodzieja. (Opis dystr.)

Hokus-pokus, Albercie Albertsonie [Hokus pokus Albert Aberg] (2013) Nie poszedłbym 

Animowana norweska produkcja familijna z 2013 roku trwająca 70 minut? Dziękuję, pani nie i jeszcze długo, długo nie. Kto wpadł na pomysł, że jeśli coś jest kultowe w Norwegii to u nas wcale być nie musi?

Albert marzy o posiadaniu psa, ale jego tata uważa, że na to zdecydowanie za wcześnie. Chłopiec jest przekonany, że do spełnienia marzenia można użyć magicznych sztuczek, w których świat wprowadza go zaprzyjaźniony iluzjonista. (Opis dystr.)

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.