GO(Z)ŁOTY INTERES

Śmieją się ludzie z tego naszego Andrzeja Gołoty, szkoda mi chłopa. Czy nikt nie widział, że ten Murzyn był duży i mięśnie miał? Przecież każdy by się takiego wystraszył więc doprawdy nie rozumiem czemu wszyscy się śmieją. A samemu Andrzejowi bym radził żeby przekuł tę swoją porażkę w dobry interes. Od razu przypomina mi się słynny ukraiński skoczek o tyczce Siergiej Bubka. Siergiej słynął z tego, że zamiast od razu skoczyć 6 metrów 15 centymetrów (nie pamiętam ile dokładnie ma rekord świata w skoku o tyczce) to zaczął od wysokości pod sześć metrów, która też była rekordem świata i potem na każdym mityngu pobijał ów rekord o jeden centymetr zarabiając na tym o dwadzieścia razy więcej niż gdyby skoczył raz, a dobrze. No i teraz Andrzej powinien czym prędzej wejść na ring i paść w 52 sekundzie, potem następna walka i 51 sekunda… i tak dalej i tak dalej. Między walkami na gali bokserskiej zawsze jest nuda więc wypełniłoby się nią Andrzejem i od razu byłoby weselej.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.