Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Archiwum miesięczne: Styczeń 2005

TAK SOBIE MYŚLĘ

TAK SOBIE MYŚLĘ

Patrzę jednym okiem na „Śpiewające fortepiany”, program znośny, gdy są jacyś fajowi goście i jak nie ma za dużo Rudiego Schuberta, którego jednak niestety jest za dużo, przez co program rzadko znośny jest. No i tak patrzę i widzę jakieś dwie nieznane mi kobitki, oraz dwóch panów, których niby z widzenia znam, ale nic więcej o nich ciekawego powiedzieć nie ...

Czytaj dalej »

ROZMOWY W TOKU

ROZMOWY W TOKU

– Przypuszczałaś, że twoja córka zostawi męża i dzieci i odejdzie do innego mężczyzny?– Nigdy. Mój zięć jest wspaniałym mężem i ojcem dla swoich dzieci.– A jednak…– Tak. Przyszła do mnie pewnego razu i powiedziała, że zapoznała fajnego kolejarza, który ma dom i samochód. Zażartowałam wtedy, że może zapozna go z moją siostrą, bo jej ciotka jest osobą samotną.– Znaczy ...

Czytaj dalej »

OKAZJA !!

OKAZJA !!

Dziewczyna/kobieta, której komentarz będzie 80 w tej notce będzie się mogła ze mną przespać! Do dzieła niewiasty!!! [Tak, zdaję sobie sprawę, że mi będzie smutno jak nie będzie ani jednego komentarza :)]

Czytaj dalej »

DZIEŃ 103

DZIEŃ 103

„Myślę, że chce nami manipulować żebyśmy myśleli coś innego niż powinniśmy. Quentin to taki polski Kayser Soze.” – gambit

Czytaj dalej »

WYJEŻDŻAM

WYJEŻDŻAM

Wyjeżdżam do Nowego Jorku. Pomysł urodził się w jednej chwili i zupełnie niespodziewanie. Nie zmienia to jednak faktu, że wyjeżdżam i to najszybciej jak się tylko da. Wiem też już co chciałbym robić w tym Nowym Jorku. Na początek marzenia mam niezbyt skomplikowane, a i przymierzam się do niezbyt odpowiedzialnej pracy. Zresztą kwalifikacji na nic lepszego nie mam więc nie ...

Czytaj dalej »

SKĄD SIĘ BIORĄ BABY?

SKĄD SIĘ BIORĄ BABY?

Baba [definicja niesłownikowa, stworzona przeze mnie na potrzeby tej notki] – niewiasta spędzająca pół dnia w kuchni, ubrana w zapinaną na przedzie podomkę, z rzadkimi, ufarbowanymi na rudo włosami i ustami pomalowanymi wstrętną, pomarańczową szminką. Często z petem w ustach stojąca nad gotującym się obiadem, do której jedynych rozrywek należy spotykanie się z jej podobnymi babami, klonami stworzonymi na wzór ...

Czytaj dalej »

FULL WYPAS VS. SYF Z MALARIĄ

FULL WYPAS VS. SYF Z MALARIĄ

Postanowiłem wybrać się dzisiaj na wycieczkę w nieznane. Znów zaryzykowałem i skorzystałem ze środka komunikacji miejskiej, który zawiózł mnie do Zawiercia i tam na moje wyraźne żądanie wypuścił. A jako, że miałem sporo czasu przed sobą (celem wycieczki w nieznane były kilkusekundowo trwające zakupy, ale na transport z powrotem trzeba było czekać) postanowiłem urządzić sobie wolny spacer ulicami Zawiercia, podczas ...

Czytaj dalej »