Nawiasem mówiąc: ma ktoś ten film z tytułu (oryg. „A zori zdies tichije”)? Chętnie bym sobie obejrzał. Nie dzieje się nic, a nic. Cisza i spokój i brzęczenie wiatraczka. Nie narzekam, bo i narzekać nie ...
Gdzieś tak od godziny plus minus dwunastej w południe prześladuje mnie jedna myśl. Uświadomiłem sobie, że prawdopodobnie gdzieś tam, nie wiadomo gdzie, żyje sobie jakaś dziewczyna, którą pokocham i z którą będę do końca życia. ...