Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!
Little Monsters (2019), reż. Abe Forsythe.
Little Monsters (2019), reż. Abe Forsythe.

Little Monsters. Recenzja komediowego horroru z Lupitą Nyong’o

Jakiś czas temu na Liście Do Obejrzenia wylądowała produkcja o uroczej nazwie Cooties. Opowiadała o dzieciach zombie i zapowiadała się na tzw. instant classic. Sam film okazał się potem całkiem niezły, ale to nie było to. W przypadku Little Monsters jest podobnie. Są dzieci, są zombie, jest bardzo zachęcający zwiastun… Tyle tylko, że całość nie jest nawet całkiem niezła, a jest mocno nijaka. To kolejny przykład filmu, który każe zastanowić się nad tym, dlaczego twórcy zwiastunów nie robią całych filmów. Recenzja filmu Little Monsters.

O czym jest film Little Monsters

Dave (Alexander England) właśnie rozstał się z dziewczyną (Nadia Townsend). Poszło o dzieci. Ten niespełniony muzyk metalowy nie chciał ich mieć, a jego dziewczyna wręcz przeciwnie. Załamany rozstaniem Dave ląduje w mieszkaniu swojej siostry (Kat Stewart), która samotnie wychowuje rezolutnego synka. Tego właśnie siostrzeńca Dave następnego dnia zaprowadza do przedszkola, gdzie spotyka śliczną przedszkolankę, pannę Caroline (Lupita Nyong’o). Będący pod jej czarem i urokiem Dave zgadza się zostać opiekunem podczas zbliżającej się wycieczki do parku rozrywki. Tym samym muzyk, który nie chciał mieć dzieci, trafia do autokaru pełnego dzieci. Klasyka. Na miejscu okazuje się, że w sąsiedztwie parku rozrywki znajduje się tajne wojskowe laboratorium, w którym trwają eksperymenty nad wskrzeszaniem zmarłych. A skoro eksperymenty to coś musi pójść nie tak. I oczywiście idzie. Horda krwiożerczych zombie wydostaje się z laboratorium i zmierza w stronę parku rozrywki.

Zwiastun filmu Little Monsters

Recenzja filmu Little Monsters

Twórcy horrorów z małymi dziećmi stają przed niewątpliwym problemem, którym zupełnie nie przejmowali się autorzy mało znanego hiszpańskiego horroru z 1976 roku – Who Can Kill a Child? Iść na całość czy nie iść na całość? Jeśli iść, to zabijać te małe dzieci jak leci. Jeśli nie iść, to po co ryzykować, że trzeba będzie milion rzeczy zawoalować?

Little Monsters to jeden wielki film, w którym autorzy może by i chcieli, ale się boją. W związku z powyższym naprawdę niewiele wynika z tej inwazji zombie na park rozrywki. Przez większość filmu zombie wyglądają groźnie próbując dostać się do domku, a dzieci siedzą w domku i są bezpieczne. Komu marzyłaby się jakaś wielka jatka, zdecydowanie musi obejść się ze smakiem, bo nawet nie ma tu żadnych kandydatów do efektownej śmierci. Bo, umówmy się, od czasu The Walking Dead zabijanie zombie nie robi na nikim wrażenia – to zabijanie ludzi przez zombie może takie wrażenie zrobić. No i rzeczywiście, jest w filmie Little Monsters chyba tylko jeden kandydat do takiej śmierci i kiedy nie udaje mu się uniknąć nieuniknionego, wtedy mamy do czynienia bodaj z jedyną sceną wartą uwagi w całym tym Little Monsters.

Produkcja platformy Hulu jest filmem dobrze zrealizowanym, ale umówmy się, dzisiaj co drugi film jest dobrze zrealizowany. Aby zasłużyć na pochwały, potrzeba dużo, dużo więcej niż naprawdę uroczo wyglądająca Lupita. Komediowy horror rządzi się swoimi prawami i te są proste. Ma być wesoło, a śmierci powinny być krwawo obrzydliwe. Tymczasem ani jednego, ani drugiego w Little Monsters nie ma co szukać. Humor jest tu mocno przeciętny, a większość żartów obraca się wokół przeklinania w obecności dzieci (samym zaś dzieciom daleko do choćby wesołej ekipy sroców z Gliniarza w przedszkolu). Jeden czy dwa onelinery by się z tego wykroiło, ale to za mało na film, w którym nic się nie dzieje, a za pozory akcji robią przebitki na wędrujące polem zakrwawione zombiaki. Obiecują one konfrontację, do której nigdy nie dojdzie.

Kto chce, ten w Little Monsters znajdzie jakieś bardziej górnolotne przesłanie, ale umówmy się raz jeszcze, nie po to ogląda się takie filmy, żeby wyjść z nich z refleksjami dotyczącymi ojcostwa.

(2366)

Jakiś czas temu na Liście Do Obejrzenia wylądowała produkcja o uroczej nazwie Cooties. Opowiadała o dzieciach zombie i zapowiadała się na tzw. instant classic. Sam film okazał się potem całkiem niezły, ale to nie było to. W przypadku Little Monsters jest podobnie. Są dzieci, są zombie, jest bardzo zachęcający zwiastun… Tyle tylko, że całość nie jest nawet całkiem niezła, a jest mocno nijaka. To kolejny przykład filmu, który każe zastanowić się nad tym, dlaczego twórcy zwiastunów nie robią całych filmów. Recenzja filmu Little Monsters. O czym jest film Little Monsters Dave (Alexander England) właśnie rozstał się z dziewczyną (Nadia Townsend).…

Czas na ocenę:

Ocena: 4

4

wg Q-skali

Podsumowanie: Grupa dzieci pod opieką przedszkolanki stara się przeżyć w parku rozrywki opanowanym przez zombie. Zachęcający punkt wyjścia nie przełożył się na krwawy i zabawny komediowy horror. A kiedy nie jest ani krwawo, ani zabawnie – takie filmy nie mają racji bytu.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.