Spotkanie na szczycie, The Summit, La cordillera (2017), reż. Santiago Mitre.
Spotkanie na szczycie, The Summit, La cordillera (2017), reż. Santiago Mitre.

Spotkanie na szczycie. Recenzja filmu The Summit. Obejrzane na 33. Warszawskim Festiwalu Filmowym

Cóż to mógł być za kawał politycznego thrillera i aktorskiego pojedynku, gdyby tylko troszeczkę podrasować obsadę! I wypieprzyć tego scenarzystę, który skończył film w połowie. Recenzja filmu Spotkanie na szczycie, La Cordillera, The Summit (2017).

O czym jest film Spotkanie na szczycie

Hernán Blanco (Ricardo Darin) to niespodziewany prezydent Argentyny, przed którym pierwszy w prezydenckiej karierze przełomowy moment. Właściwie nikt nie wie, w jaki sposób temu politykowi z argentyńskiej prowincji udało się wygrać w wyborach, przez co większość uważa, że jest zbyt miękki, by ugrać dla kraju coś poważnego. Według opinii publicznej, prawdziwym królem Ameryki Południowej jest prezydent Brazylii Oliveira Prete (Leonardo Franco) i już za chwilę to udowodni. Zbliża się bowiem spotkanie prezydentów państw Ameryki Południowej, na którym ma zostać podpisana umowa w sprawie handlu ropą naftową, taki południowoamerykański OPEC. Inni prezydenci zapewne będą jedli Pretowi z ręki, a już w szczególności spokojny i nikomu nie wadzący Blanco. Jakby tego było mało, przed prezydentem Argentyny również problemy natury prywatnej. Oto były mąż jego córki grozi, że ujawni sekrety swojego byłego teścia. Blanco musi się więc zająć spotkaniami z politycznymi adwersarzami oraz córką, która w trybie pilnym zostaje wezwana do położonego wysoko w górach hotelu w Chile, gdzie odbywa się spotkanie na szczycie. Pierwsze rozmowy polityków przynoszą pierwsze zgrzyty. Na domiar złego córka prezydenta Blanco Marina (Dolores Fonzi) przechodzi załamanie nerwowe.

Recenzja filmu Spotkanie na szczycie

Bardzo, ale to bardzo podoba mi się pomysł na ten film i dosłowne potraktowanie jego tytułu. Zbieramy ważnych polityków w hotelu na szczycie odosobnionej góry i rzucamy ich w sam środek politycznej rozgrywki. Prowadzony w klimacie rosnącej klaustrofobii political thriller na najwyższych szczeblach władz powinien wystarczyć do bardzo fajnego i emocjonującego seansu. Dobrze go tylko rozpisać i jeszcze lepiej obsadzić – nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

Reżyser filmu Spotkanie na szczycie Santiago Mitre uznał inaczej i doszedł do wniosku, że nic się nie stanie, gdy dorzuci jeszcze jeden wątek, wtedy będzie przecież podwójna dawka emocji. Pomysł dobry, tyle, że z jego wykonaniem wyszło już gorzej. W efekcie zarówno wątkowi rozgrywek politycznych, jak i wątkowi niezrównoważonej Mariny poświęcono za mało uwagi (udziwniając ten drugi jakimiś hipnozami), by w pełni wykorzystać ich potencjał. Każdy z nich poskrobano po powierzchni, by pozostawić widza z uczuciem niedosytu w połowie wątku. Nie osiągnąwszy jeszcze jednego celu, który wyłonił się na pierwszy plan – satysfakcjonującego psychologicznego portretu prezydenta Blanco, który oczywiście nie okazał się taką pipą, jakiej wszyscy się spodziewali. Ale i nie zaszachował widza tak, by ten wstał i mu się ukłonił. Te wszystkie trzy wątki stanowiłyby dobry materiał na osobny film – zebrane w jedną produkcję zbyt wyraźnie zbladły.

I kurczę aż się prosiło, żeby prezydenta Brazylii zagrał Wagner Moura, a prezydent Meksyku Salma Hayek! Kto wie, może gdyby się zdecydowano nie rozdrabniać na inne wątki poza politycznymi, powstałyby role, które oboje mogliby tu zagrać. W teamie z Darinem i grającą prezydent Chile Pauliną Garcią wyszłaby mieszanka wybuchowa!

Spotkanie na szczycie nie jest filmem złym, ale (ach, ile filmów można by tak zajawić). Porządnie nakręcony, serwujący parę górskich widoczków i niespodziewaną rólkę Christiana Slatera. Fajnie by było, gdyby Slater po sukcesie Mr. Robota w końcu dostał parę lepszych ról, jak to drzewiej bywało. Występem w filmie Spotkanie na szczycie przypomniał, jak sympatycznym aktorem jest. A samo Spotkanie na szczycie nie wykorzystało szansy, jaką samo sobie stworzyło.

(2302)

Cóż to mógł być za kawał politycznego thrillera i aktorskiego pojedynku, gdyby tylko troszeczkę podrasować obsadę! I wypieprzyć tego scenarzystę, który skończył film w połowie. Recenzja filmu Spotkanie na szczycie, La Cordillera, The Summit (2017). O czym jest film Spotkanie na szczycie Hernán Blanco (Ricardo Darin) to niespodziewany prezydent Argentyny, przed którym pierwszy w prezydenckiej karierze przełomowy moment. Właściwie nikt nie wie, w jaki sposób temu politykowi z argentyńskiej prowincji udało się wygrać w wyborach, przez co większość uważa, że jest zbyt miękki, by ugrać dla kraju coś poważnego. Według opinii publicznej, prawdziwym królem Ameryki Południowej jest prezydent Brazylii Oliveira…

Czas na ocenę:

Ocena: 6

6

wg Q-skali

Podsumowanie: Podczas szczytu prezydentów państw Ameryki Południowej, prezydent Argentyny musi poradzić sobie zarówno z politycznymi wrogami, jak i z problemami własnej córki. Sprawny dramat z zadatkami na dobry thriller. I niewykorzystaną szansą na więcej niż przeciętność.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.