Jaki film obejrzeć w Walentynki? Brokeback Mountain, The Bridges od Madison County, Fucking Amal i inne.
Jaki film obejrzeć w Walentynki? Brokeback Mountain, The Bridges od Madison County, Fucking Amal i inne.

Jaki film obejrzeć w Walentynki, czyli 57 filmów na Dzień Zakochanych

Jaki film obejrzeć w Walentynki? Hmm. Chodziło mi po głowie od kilku dni napisanie takiego tekstu, żebyście mieli ściągę i mogli z niej skorzystać, ale nie mogłem znaleźć żadnego punktu zaczepienia, jak to ugryźć. Nie mogłem powtórzyć myku z Halloween, gdy podrzuciłem ciekawe halloweenowe tytuły na podstawie filmów obejrzanych w ostatnich latach. A wszystko dlatego, że filmy o miłości należą do gatunku: „ej, Q, dlaczego oglądałeś je beze mnie?” vel „poczekaj, obejrzymy ten film razem”, więc w efekcie czekam z seansem na święty nigdy aż Aśkowi zechce się coś obejrzeć. Z horrorami nie ma takiego problemu, bo nie lubi. Prawdopodobnie więc trochę miłosnych tytułów mnie ominęło, a gotowa lista liczyłaby… chwila, policzę… osiem tytułów. Trochę mało.

Chciałem też wybrać jakieś mniej znane tytuły, które nie byłyby tak zupełnie banalne, ale w sumie dlaczego dyskryminować banalne filmy? Serio, w dorosłość wchodzi właśnie pokolenie, któremu tytuły typu Pretty Woman nic nie mówią. Nie grał w tym Zac Efron, więc się nie liczy. W związku z tym przykro mi, nie znalazłem żadnego punktu zaczepienia do stworzenia takiej listy. Dlatego pójdę w sposób toporny i ilościowy – dorzucę co mi przyjdzie do głowy i zobaczymy, kiedy się zmęczę. Kolejność alfabetyczna. (Jeśli jakiegoś filmu nie ma na liście to najprawdopodobniej znaczy, że go nie lubię :P; a nawet jak go nie widziałem to też powiem, że go nie lubię.)

Lista aktualizowana rok później, czytaj 13 lutego 2017 roku. Kolejna aktualizacja 13 lutego 2018 roku. Jeśli dożyję.

Jaki film obejrzeć w Walentynki?

 

50 First Dates [50 pierwszych randek]
Sól w oku przeciwników Adama Sandlera i genialne połączenie świetnego pomysłu z jego romantyczną eksploatacją. Ona każdego dnia traci pamięć, on każdego dnia traci dla niej głowę. Plus Sean Astin zanim było go dwa razy więcej.
(500) Days of Summer [500 dni miłości]
Osobiście nie przepadam za tym filmem, ale ugiąłem się pod sugestią w komentarzu i tytuł dołączam. Kino dla romantyków, którzy są w stanie uwierzyć, że można wyżyć z wymyślania tekstów na pocztówki.
Age of Adaline, The [Wiek Adeline]
Kombinacje z czasem to jeden z popularniejszych miłosnych motywów filmowych. Nic tak nie pomaga w zdobyciu ukochanej jak cofnięcie się w czasie i zaimponowanie jej kupnem akcji Google’a. Ten film jest o czymś zupełnie innym, ale co tam.
Angus
Jeden z moich ulubionych filmów, którego pewnie nie znacie. Grubas zakochuje się w lasce, która przeżyła atak tyranozaura, a wszystko przy akompaniamencie Green Day i trzech oskarowych aktorów.
As Good As It Gets [Lepiej być nie może]
Zaczyna się jak thriller sensacyjny dla narodowców, ale potem jest już o miłości. No i daje nadzieję na to, że nawet jak jesteś starym chamem, to możesz poderwać Helen Hunt. Oczywiście musisz być inteligentny, braku inteligencji ci nic nie zastąpi.
Before Sunrise [Przed wschodem słońca]
On, ona, Wiedeń i Richard Linklater. Dałbym wiele, żeby móc zobaczyć ten film jeszcze raz po raz pierwszy. Przy okazji to dobry pomysł na całą walentynkową noc, bo potem były dwie kolejne części, ale nie urzekły mnie już tak jak jedynka.
Bridges of Madison County, The [Co się wydarzyło w Madison County]
Zaprzeczenie tezy, że w Hollywood nie ma ról dla aktorów w średnim wieku. On fotograf, ona znudzona gospodyni domowa i już.
Brokeback Mountain [Tajemnica Brokeback Mountain]
Żaden kowboj ci tego nie powie, ale długie, samotne noce w namiocie obok stada krów na prerii wloką się w nieskończoność. Dwóch bohaterów filmu znalazło na to lekarstwo.
Carol
Historia romansu pracownicy sklepu towarowego i zamężnej kobiety z ciut wyższych sfer. Proszę nie sugerować się moją Siódemką, bo to jeden z ładniejszych filmów o miłości w ostatnich latach.
Casablanca
I jeszcze jedno ugięcie się podkomentarzowe. Prawdę powiedziawszy chyba nawet nigdy nie widziałem Casablanki tak na poważnie (będąc ciut starszym), ale zdaje się, że to początek wspaniałych Walentynek.
Chasing Amy [W pogoni za Amy]
Kevin Smith robił kiedyś znakomite filmy, dziś coraz trudniej uwierzyć, że to naprawdę on napisał W pogoni za Amy. On jest autorem komiksów, ona lesbijką. Jemu to nie przeszkadza.
Classic, The
Córka ze starych listów poznaje wzruszającą miłosną historię swojej matki. Powtórny seans okazał się równie udany co kilka lat temu. Klasyka koreańskiego wyciskacza łez.
Eternal Sunshine of the Spotless Mind [Zakochany bez pamięci]
Warto zwrócić uwagę, że majstrowanie z pamięcią to dobry punkt wyjścia dla filmów o miłości. Nic tak nie podbudowuje ego jak rozkochanie w sobie kobiety, która nie pamięta, że cię kochała.
Fault in Our Stars, The [Gwiazd naszych wina]
Na spotkaniu grupy wsparcia spotykają się dziewczyna z powikłaniami po raku tarczycy i chłopak, który pokonał raka kości. W końcu jakiś normalny film bez strzelania, bicia, krwi, PG-13, CGI i Jennifer Lawrence. Brakowało mi takiego.
Forrest Gump
Forrest Gump jest na każdą okazję. Myślał, że pasują do siebie jak marchewka z groszkiem, ale, cóż, był kretynem.
Fucking Amal
Nastolatki lesbijki całujące się przy „I Want to Know What Love Is” Foreignerów, dziękuję, nie mam więcej pytań.
Ghost [Uwierz w ducha]
Miłość nie zna granic, wiadomo. Jak umrzesz to zgłoś się do czarnoskórego medium, a reszta pójdzie z górki. Ewentualnie podnieś niewidzialnym paluchem monetę, to też działa.
Groundhog Day [Dzień świstaka]
Można codziennie tracić pamięć, można też codziennie wracać do poprzedniego dnia. A kiedy pogrzebać pod tą fasadą możliwości danych przez nieoczekiwane wydarzenie wyjdzie na to, że to film o facecie, który chce zdobyć dziewczynę.

Klik po ciąg dalszy:

9 odpowiedzi

  1. Jeszcze tylko ‚500 days of summer’ i ‚Casablanca’ i lista pełna. Ale plus że Ci się chciało spisać :)

  2. Quentin

    Nie lubię 500 Days of Summer ;). Co do Casablanki to w sumie nie mam zdania.

  3. „Sól w oku przeciwników Adama Sandlera…”
    Toż to opis Spanglish, a nie 50 pierwszych randek 😉

  4. Quentin

    O, Spanglish! Straszny pechowiec – ciągle o nim zapominam, gdy wymieniam swoje ulubione filmy :).
    Miał Sandler trochę więcej niż jedno ziarenko tej soli w swojej karierze ;).

  5. A gdzie „Fenomen”? 😉

  6. Quentin

    Ten z Travoltą? Bardzo dobry trop! :)

  7. „Braindead” też w sumie o miłości. :D:D

  8. Quentin

    Zgadza się, pisałem o tym dziewięć lat temu :)
    http://quentin.pl/2007/02/walentynkowy-festiwal-filmowy-1.html

  9. Bardzo polecam 365 dni, świetny film <3 oglądałam go na ultra – cda. pl bo gdzie indziej nie ma ;/

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.