Premiery kinowe weekendu 15-17.07.2016
Premiery kinowe weekendu 15-17.07.2016

Poszedłbym, odc. 132

Disclaimer: W związku z wakacyjnym odpoczynkiem nastukałem tego Poszedłbyma dwa tygodnie temu. Jeśli przez ten czas coś zmieniło się w kinowym repertuarze – pretensje nie do mnie :P.

Premiery kinowe weekendu 15-17.07.2016

 

Ghostbusters. Pogromcy duchów [Ghostbusters] (2016) Nie poszedłbym 

Mało który film tak jak nowi Pogromcy duchów od początku w oczach widzów skazany był na porażkę. I słusznie, bo koncepcja podmienienia męskich bohaterów na ich żeńskich odpowiedników śmierdziała wszystkim, co najgorsze we współczesnym kinie. Potem pokazał się pierwszy zwiastun i tylko potwierdził, że nie należy spodziewać się niczego dobrego. Jakieś mętne odwoływanie się do wydarzeń sprzed lat, choć z reszty zwiastuna było widać wyraźnie, że to nie żaden sequel tylko remake.

W zalinkowanym niżej zwiastunie naprawiono ten błąd i słowem nikt nie wspomina o tym, że przed laty Nowy Jork już nawiedziły duchy i grupa ich pogromców uratowała sprawę. Ale uratować filmu raczej się już nie da. I jeśli osiągnie jakikolwiek sukces będzie to źle świadczyło o współczesnych widzach. W katastrofie nie pomoże Kristen Wiig ani tym bardziej Melissa McCarthy.

BTW – czemu nie pogromczynie?

Kamper (2016) Nie poszedłbym 

Najgorszy rodzaj zwiastuna do wróżenia z fusów. Ani nie zachęca, ani nie zniechęca – właściwie nie wiem, co robi. Myślę sobie jednak, że taka rola zwiastuna, by wytoczył na widza najcięższe działa i nie pozostawiał po sobie wątpliwości, że film chce się zobaczyć. A jeśli tak się nie dzieje (jak tutaj), to albo coś ze zwiastunem nie tak, albo z filmem, a najpewniej z jednym i drugim.

Dlatego myślę, że tę maks Siódemkę spokojnie można trasnąć w domu z nadzieją na to, że Marta Nieradkiewicz znowu się rozbierze ;).

Facet na miarę [Un homme a la hauteur] (2016) Nie poszedłbym 

Choćby to był najzabawniejszy film na Ziemi, to i tak będzie mi przeszkadzało to, że Jean Dujardin w ogóle nie wygląda na kurdupla (nawet jeśli komputerowo czy jak tam inaczej go pomniejszyli). Widzisz Dujardina i czujesz, że coś jest nie tak i nie na miejscu. Skupić się wobec tego na filmie nie sposób.

A i na specjalnie śmieszny też nie wygląda, choć teoretycznie jakiś tam pomysł na śmieszną fabułę jest. Nie zdziwię się jednak, gdy zaraz środowisko karłów zacznie protestować, że głównej roli nie zagrał karzeł.

Tajemnice Manhattanu [Manhattan Nocturne] (2016) Nie poszedłbym 

Jak już mówiłem co najmniej kilkanaście razy – nie ufam zwiastunom filmów, które zdążyły się doczekać polskich grafik. Od razu myślę: aha, jakiś staroć, który spróbują nam wcisnąć owijając w marketingowy papierek zdobywcy Oscara itd. itp.

Tajemnice Manhattannu wyglądają jak ubogi krewny 8 mm. Ubogi, bo bez otoczki nastoletniej prostytucji i kina snuff, zostanie jakaś smętna sprawa z femme fatale Ivonne Strahovski na koniec.

Zatrzymać [Keeper] (2015) Nie poszedłbym 

Typowe festiwalowe kino, typowe młodzieżowe problemy, piłka nożna w tle na plus. Zastanawia mnie właściwie jedno: co za problem? Bogaty kraj, rodzice nie wyglądający na margines społeczny, typowe młodziaki, które się uczą i grają na Playstation… Cóż im ta ciąża w życiu popsuje? Utrudni, owszem, ale żeby od razu film cały o tym robić i starać się udowodniać, że to cholernie poważny problem stanął przed bohaterami filmu?

PS. Fajna gra słów w tytule :).

Dziewczyny inne niż wszystkie [Toiset tytöt] (2015) Nie poszedłbym 

Ale obejrzałbym w domu.

Podstawowe pytanie, którym chciałbym zakończyć swój krótki wywód na temat tego filmu, który podsumowałem już wyżej: w czym niby te dziewczyny są inne niż wszystkie?

Daleko na północy [Tout en Haut du Monde] (2015) Poszedłbym 

Dobra, dobra, oczywiście, że do kina bym nie poszedł, ale ten Poszedłbym to taki wyraz uznania dla zwiastuna, który mnie zaciekawił pomimo tego, że nie lubię animków. Fajna muzyka, prosta kreska o wiele fajniejsza niż sztuczne komputerowe pierdy z Painta i… I tyle. Gdybym miał iść z dzieckiem na animki, to myślę, że na te bym poszedł.

3 odpowiedzi

  1. „z nadzieją na to, że Marta Nieradkiewicz znowu się rozbierze” – dobra, nie siedzę zbytnio w polskim kinie, to kiedy był ten wcześniejszy raz?;)

  2. Quentin

    Nie zalinkowałem fotki? Skandal!

    Ale zaraz, zalinkowałem :P. „Płynące wieżowce” tak czy siak.

  3. Nie zwróciłem uwagi na link… Ale ten film ma tak „zajebiaszcze” oceny, że nawet to nie zachęca. 😉

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.