Listy do M. 2 - uroczysta premiera
Autorka wpisu w towarzystwie nieQuentina (pozdrowienia dla Bartka :) ) na premierze filmu Listy do M. 2.

Recenzja filmu Listy do M. 2, czyli Asiek recenzuje

Jakie są Listy do M. 2? Przewidywalne, słodkie do bólu, komercyjne na maksa, ale i tak się popłakałam :). Przed Wami recenzja filmu Listy do M. 2.

Na początku były Listy do M.

Pierwsze Listy do M. były zaskoczeniem i powiewem tego, że my też potrafimy zrobić na poziomie swoją kopię To tylko Miłość. O wiele gorszą kopię, ale zawsze co świąteczny film to świąteczny film. Obejrzy się i będzie miło. Dlatego teraz oczekiwania wobec kontynuacji wzrosły i chyba z tego powodu twórcy napchali w obsadzie głośnych nazwisk do tego stopnia, że niestety ulubione wątki z pierwszej części mają chyba w sumie po 10 minut, a aktorzy przewijają się przez ekran jak w reklamie.

Listy do M. 2 opowiadają o tym, co słychać u starych bohaterów 4 lata później. Oraz o bohaterach całkiem nowych…

Stare wątki w Listy do M. 2

Agnieszka Dygant i Piotr Adamczyk

Nie są już małżeństwem. On romansuje w sieci, ona też… Nietrudno się domyślić co z tego wyniknie. Złośnica znowu wyżywa się na byłym już mężu, który z ziapy zmienia się w trochę mniejszą ziapę (trenuje boks). A ona napisała książkę o tym, że da się zmienić swoje życie, które wydawało się dobre, a było nudne jak flaki z olejem. Efekt? Okazuje się, że jednak tak nie do końca da się je zmienić. Fajnie się ogląda wkurwioną Dygant… i tyle.

Agnieszka Dygant i Piotr Adamczyk w komedii romantycznej Listy do M. 2

Agnieszka Dygant jak zawsze urocza – Listy do M. 2.

Tomasz Karolak

Wątek Tomasza Karolaka, czyli jurnego, notorycznego kłamcy bez głębszych uczuć… I tu zmiana, bo pojawiają się u niego głębsze uczucia względem syna. I wtedy „zły Mikołaj” odkrywa w sobie tacierzyńską miłość. Trochę zabawnie, trochę nie. Miło się ogląda, dlatego może i dobrze, że Karolaka jest tutaj najwięcej.

Agnieszka Wagner i Wojciech Malajkat

Wątek adoptowanej przez Agnieszkę Wagner i Wojciecha Malajkata dziewczynki – wyciskacz łez. Nic nie da się zrobić, bo mama jest chora na coś śmiertelnego, a przed nią ostatnia wigilia w życiu. Siedzisz i beczysz.

Maciej Stuhr i Roma Gąsiorowska

Mój ulubiony wątek radiowca i jego miłości. W pierwszej części się w sobie zakochali, a teraz są jak stare, dobre małżeństwo, ale nie ma deklaracji odnośnie tego, co dalej. W końcu syn radiowca bierze sprawy w swoje ręce i załatwia co trzeba. Doprawdy piękny product placement (pardon: lokowanie produktu) Apartu :). Poza tym nikt mnie tam w tym filmie tak nie wkurwiał jak właśnie ten syn. Sepleni, jakiś niezabawny. Dlaczego urocze dzieci wyrastają na nieurocze nastolaty?

młody bohater filmu Listy do M. 2 dzwoni do swojego taty

Młody właśnie przeczytał recenzję Aśka i do niej dzwoni. (EDIT: TO ZUPEŁNIE INNY MŁODY, ale żal mi było wywalać tego obrazka, bo tak zajebiście by tu pasował :) Q)

Katarzyna Zielińska

Jest jej więcej niż w pierwszej części. No ale jest pomocnikiem w wątkach Wagner i Karolaka i… tyle.

Nowe wątki w Listy do M. 2

Magdalena Lamparska i Maciej Zakościelny

Ona ma owcę, którą pożycza na święta, a on gra na trąbce. Kiedyś przeżyli jakieś piękne chwile na Mazurach czy gdzieś tam, zakochali się, ale on zniknął. Teraz ona widzi go w centrum handlowym, leci na złamanie karku wszystko demolując po drodze i okazuje się, że on… się żeni! Z perfekcyjną Martą Żmudą-Trzebiatowską. No i klops. Ale prawdziwa miłość w święta to wiecie, cuda czyni! :)

Małgorzata Kożuchowska

Kolejny wyciskacz łez. Matka dwóch synów. Jeden z nich jest chory, a drugi, młodszy, szuka wyjścia z sytuacji i wierzy, że Mikołaj pomoże. Czasem śmiejesz się przez łzy, ale tu też czekasz na wigilijny cud.

Piotr Głowacki

Postać widmo. Zły na święta, nie mówi nic przez cały film. Nie wiadomo o co chodzi, ale chyba miało być zabawnie.

Co z resztą obsady Listy do M. 2?

Dla spragnionych Kasi Bujakiewicz rozczarowanie, aktorka jest w trzech scenach w filmie, czyli niestety jej wątek nie został rozwinięty. Dla spragnionych Marcina Perchucia też znajdą się co najwyżej ze trzy sceny w filmie. To samo Paweł Małaszyński – tyle go, co w trailerze :).

Listy do M. 2 – podsumowanie

Reasumując, film miły, ale poszatkowany i naćkany. Dobrze zrobiony jednak nie zaszaleli i zaskoczenia nie było. Denerwowało mnie, że Sound’n’Grace, którzy przewijają się przez cały film, prawie cały czas śpiewają po angielsku. A mogliby to wszystko zaśpiewać po polsku i już by było lepiej.

Tak więc proszę państwa, mamy święta w listopadzie. Jak powiedział prowadzący premierę Marcin Prokop: Jest listopad, ale nie mogliśmy już dłużej wytrzymać i tak 13 listopada Listy do M. 2 wchodzą do kin.

Słowo o premierze

Ja tam dzięki mojej ekipie bawiłam się bardzo dobrze. Sztuczny śnieg, choinki, Sound’n’Grace na żywo (biednych prawie nikt nie słuchał, a tak ładnie śpiewali).

Szkoda tylko, że dla dziennikarzy wybór jest taki, że albo obejrzysz film, albo pogadasz z gwiazdami w trakcie kiedy jest wyświetlany, bo potem w większości uciekają do domu. Gdy siedziałam na sali kinowej, miałam tylko podgląd na ekranie kina na ściankę, na której wszyscy pięknie pozowali. Stąd mniej więcej wiem, jak kto wyglądał. Ale to już chyba osobny wpis i nie ten serwis (bo wiecie, teraz niestety lub stety częściej znajdziecie mnie na Party.pl :) ). Choć Q nie powstrzymał się przed skomentowaniem kilku kreacji:

Oglądanie fotek z premiery „Listy do M 2” to niezły fun. Fijał w piżamie, Kożuchowska z dziurą na tyłku, Gąsiorowska w…

Posted by Q-Blog on 10 listopada 2015

Jeszcze tu wrócę

Po skończonym seansie wywiązała się między mną i znajomymi dyskusja o to, ilu widzów obejrzy Listy do M. 2 w kinach. Koleżanka stwierdziła, że… 3 miliony. Kolega był bardziej powściągliwy i wywróżył 2 miliony, a ja dałam pół miliona mniej. Nie pamiętam o co się założyliśmy, ale jak wygram to na pewno tu wrócę i się pochwalę :).

Jakie są Listy do M. 2? Przewidywalne, słodkie do bólu, komercyjne na maksa, ale i tak się popłakałam :). Przed Wami recenzja filmu Listy do M. 2. Na początku były Listy do M. Pierwsze Listy do M. były zaskoczeniem i powiewem tego, że my też potrafimy zrobić na poziomie swoją kopię To tylko Miłość. O wiele gorszą kopię, ale zawsze co świąteczny film to świąteczny film. Obejrzy się i będzie miło. Dlatego teraz oczekiwania wobec kontynuacji wzrosły i chyba z tego powodu twórcy napchali w obsadzie głośnych nazwisk do tego stopnia, że niestety ulubione wątki z pierwszej części mają chyba w sumie…

Czas na ocenę:

Ocena: 6

6

wg skali aśkowej :)

Podsumowanie: Druga część polskiej odpowiedzi na To tylko Miłość. Dobra do świątecznego obiadu, ale może niekoniecznie w kinie.

Odpowiedź

  1. Zdecydowanie pierwsza część bardziej przypadła mi gustu.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Asiek

Asiek
Za dnia poważna pani redaktor. Zaś w nocy bogini ogniska domowego, która ogląda koreańskie dramy, tollywoodzkie filmy i jest jak Dr. Jayashree i Mr. Hyun!