Dyskutujemy o finale Sons of Anarchy s6. Ze spoilerami!

Kasia:
Z ciekawością oglądnęłam finał i zgadzam się, że był ciut przegadany. Mnie jednak coś innego zastanowiło. Niby Tara chciała się ukryć, ale kurde zachowała się jak przedszkolak, jakby nie znała SAMCRO. Myślała, że jej nikt szukać nie będzie? spokojne sobie w parku siedziała i patrzyła jak dziecko się bawi. Jaka była zszokowana jako zobaczyła całą brygadę. Tara chwilami wykazywała się większa naiwnością niż się spodziewałam lub też twórcy nie bardzo umieli wyjść z pewnych kwestii.

Takie zakończenie jest przykre, ale mają na uwadze ciążę aktorki to można było to kalkulować, choć ja z żalem na to patrzyłam.

Muszę przyznać, ze oczywiście jak każda kobieta oglądająca ten serial jestem fanką Jaxa, ale w tym sezonie wyjątkowo nie zasłużył na sympatię. Pomijając fakt jego rosnącej bezwzględności oraz zdradzenie Tary już w pierwszy dzień jej pobytu w więzieniu, to jednak niektóre akcje miał infantylne.
Też jestem zdania, że w ostatnim sezonie powinien zginać. On jest jak Michael Scofield ze SKAZANEGO NA ŚMIERĆ. Niby robi coś złego, aby było dobrze. Ale w kinie zwykle było tak, że nie ma robienia złego w imię dobra. Za dużo pozostawia za sobą trupów, aby wyjść z tego na czysto.

Postacią, która mnie fascynuje jest Nero (jest ciut podobny do Jaxa) niby ma dobre serce, chce aby wszyscy byli szczęśliwi i żyli z legalnych działalności, ale miesza się w jakieś akcje z morderstwami, a jaki i trzeba to bez zastanowienia strzela ludziom w łeb. Ja się pytam, co on robił z Gemmą? Ona jest zupełnie inna niż on. Ona jest zdecydowanie negatywną bohaterka, a Nero nie. To połączenie mnie od początku dziwiło, a jego zachowanie, postepowanie, a zupełnie inny sposób myślenia zaskakiwał.

Tak czy siak lubię SYNÓW, bo są jednym z nie liczonych seriali nad którymi się zastanawiam oraz sobie analizuję bohaterów- bardzo to lubię:)

Moi:
Nie tylko w parku siedziała, ale jeszcze AFAIR w ulubionym parku Abla. Kto wie, może w pierwszym drafcie scenariusza to wszystko miało być ukartowane przez Jaksa i Tarę i potem pozmieniali koncepcję i trochę zostało ze starej wersji scenariusza. Tak sobie gdybam, na pewno kulą w płot :) ale fakt pozostaje faktem: Tara zachowała się niemądrze.

Widzę, że znów uderza mnie brak świadomości okołoserialowej :) Burzyłem się, że pozbyli się Half-Sacka, a tu potem mi ktoś powiedział, że sam chciał odejść. Teraz Tara… Mam nadzieję, że skończy lepiej niż Half-Sack.

Trudno mi się odnieść do wątku „jak każda kobieta” inaczej niż seksistowsko, sori :) Fakt kibicowania mu mogę tłumaczyć tylko i wyłącznie piękną buźką, sześciopakiem i spojrzeniem cockera spaniela, gdy na daszku skrobie pamiętniczek (Jax, a nie cocker spaniel) :). Koleś jest niesympatyczny już od dawna i powiedziałbym raczej, że na siłę próbuje być dobry, ale swojej gwałtownej natury mordercy nie potrafi oszukać. Wg mnie on taki jest i nawet nie wie, że lubi zabijać – już od dawna zachowuje się jak psychopata i wg mnie nie dlatego, że chce dobrze, a wychodzi źle, ale dlatego, że jest psychopatą. No ale trzeba było dopiero zdrady Tary, żeby fanki poczuły do niego niechęć 😉 [seksizm mode OFF]. Michael Scofield to zupełnie inna liga niż Jax, ani przez chwilę nie był psychopatą.

Ale Nero ma dobre serce (i gwałtowną przeszłość, która „pozwala” mu pociągnąć za spust, gdy jest taka konieczność, nawet jeśli to egzekucja), tylko całkowitego pecha do znajdowania się tam, gdzie nie trzeba. Inni sieją wiatr, a on zbiera burzę. I ciągle to samo. Chciałby mieć spokój, odciąć się od przeszłości, ale nie potrafi. Spiknął się z Meksykańcami i co? Chwilę potem wybili do nogi ludzi Augusta. I choćby chciał (a chce) to nie oddali się od tego i nie powie: „dobra, fakać to, zajmę się alfonstwem”, bo musi się określić. A jak się nie określi – tak będzie źle. Zresztą, spróbował ostatniej możliwości – ucieczki z Gemmą. Nie wypaliła.

Jest z Gemmą, bo nie wie, jaka naprawdę jest Gemma. Skąd ma wiedzieć, skoro nikt tego w zasadzie nie wie. To taka idealna sneaky beach, która póki co spada na cztery łapy (dzięki Bogu, że w Charming jest tylko jeden śmietnik :) ) co by nie zrobiła. Z nikim nie jest w stu procentach szczera i udaje jej się uciekać od odpowiedzialności, przy okazji – jako kolejna postać – wodząc na pokuszenie biednego Nero. A ten ją kocha i jest ślepy.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.