Bakłażan

[Asiek] Dzwonię do domu i się pytam, czy coś na ząb jest. A tata, że jakiegoś bakłażana dostanę, ale nie jest pewny… No to teraz nie wiem, czy mu wierzyć.

[Quentin] Bakłażan czy jest, czy go nie ma – to i tak jakby nic nie było. Kup sobie coś.

***

[Dawno Złotych Myśli Quentina nie było!]

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl