Archiwum miesięczne: Kwiecień 2008

Sześć najlepszych scen z rekinami

Sześć najlepszych scen z rekinami

Czasem natchnienie przychodzi w dość niespodziewanych momentach – mnie dopadło na nocnym maratonie filmów z Kolly i Tollywoodu. Ale nie martwcie się, nie będę znów pisał o kinie indyjskim. Tym razem zapraszam do obejrzenia rankingu sześciu najlepszych filmowych scen z udziałem rekinów. Powaga podczas zapoznawania się z tym rankingiem nie jest wskazana. 6. SZCZĘKI Na dobry początek ojciec chrzestny wszystkich ...

Czytaj dalej »

Telegram

Telegram

Zaskoczenie dnia: łoo, to już nowy „Lost” jest? STOP No to go obejrzę jutro pewnie. STOP Bo dzisiaj jadę na kolejny maraton tolly, kolly. STOP Na którym Asiek dostanie poduszkę z czymś takim: STOP Narobiłem kupę zdjęć kwiatków. STOP W ogóle narobiłem kupę zdjęć. Nie bardzo wiem po co. STOP Wracam do Ogrodzieńca. STOP Nie chce mi się nic pisać, ...

Czytaj dalej »

Ghajini

Ghajini

– A co to? – Zapytałem Aśka. (product placement rulez 😉 )– Kollywoodzka wersja „Memento”. No to trzeba było obejrzeć. Nie tyle, żebym był wielkim fanem „Memento” (choć 6(6) chyba dałem… a nie, jednak nie oceniłem), ale byłem ciekaw, w jaki sposób Hindusi podejdą do filmu, który jak wiadomo „leciał” od końca do początku, co jak na indyjskie filmowe warunki ...

Czytaj dalej »

Dokumentalnie

Dokumentalnie

„This Film Is Not Yet Rated!” Zabawna podróż poprzez absurdy amerykańskiego systemu przyznawania filmom fabularnym kategorii wiekowych według zasad sformułowanych i wprowadzonych w życie w 1968 roku. Kategorie wiekowe, zmora współczesnych amerykańskich filmowców, którzy skazani są na werdykt anonimowej grupy ludzi (opinii publicznej wiadome jest jedynie tyle, że tworzą ją „normalni” ludzie, rodzice dzieci w wieku od 5 do 17 ...

Czytaj dalej »

Auta [Cars]

Auta [Cars]

Zwolennikiem filmów animowanych nigdy nie byłem i nigdy nie będę. Wpienia mnie, gdy nagle zaczyna śpiewać czajnik lub szop pracz i nigdy nie zrozumiem po cholerę dawać kasę na bilet do kina na film, który można sobie w domu kredkami świecowymi namalować. Niezależnie czy malowany ręcznie czy przy użyciu komputera – film animowany ma u mnie małe szanse na powodzenie. ...

Czytaj dalej »

Czego pragną Czytelnicy, vol. ileś tam

Czego pragną Czytelnicy, vol. ileś tam

A bo dawno nie było… kto powił kaczora donaldazajebiste napierdalankiwacek adamczykumow sie na bzykankosłaby punkt facetasposob na glebokie gardlorobienie loda bolipodniecają mnie włosy na głowienie śmiej się ze mnie angielski „my leg”księga myślowajak zrobić żeby tasker zaczął nagrywaćjak napisac podanie do strazy granicznejgwałty na organkachdepilacja jąder woskiemczy masturbacja przynosi pecha?wibratory dla meszczyznstrzyżenie cipekpiosenki na wiejską imprezeodbyt młodego chłopcamasturbacja dziewczyn- jak ...

Czytaj dalej »

Nieodebrane połączenie [One Missed Call] (2008)

Nieodebrane połączenie [One Missed Call] (2008)

A skoro pisałem już dzisiaj o japońskim horrorze… Amerykanie znani są z tego, że kopiują wcale nie mniej niż w Bollywood. No może przesadzam, bo i liczba remake’ów jest mniejsza, a i mniej bezczelnie są to rżnięte filmy, ale faktem jest, że szczególnie kino francuskie i azjatyckie cieszy się w Hollywood sporym powodzeniem w dziedzinie „zróbmy remake po swojemu”. Jeśli ...

Czytaj dalej »

Sceny z życia warszawskiego

Sceny z życia warszawskiego

Przeżyłem poranek rodem z japońskiego horroru: Pobawiłem się z psem (ktoś wie, jak (w jakim programie) obracać te filmiki przed uploadnięciem, żeby nie trzeba było szyi łamać chcąc je obejrzeć?): Za oknem zobaczyłem wiewiórkę, której nie dało się zrobić fajnej foty moim aparatem w komórce: Poszedłem na spacer z dwoma domownikami: Zrobiłem zdjęcie tramwajowi, żeby móc szpanować u siebie na ...

Czytaj dalej »