„Zabójcza broń” [„Lethal Weapon”] (1, 2, 3, 4)

Ciągle piszę o jakichś nowych filmach, ewentualnie starszych, których nikt nie zna. A co z filmami, które zna każdy? Czy to znaczy, że nie warto o nich pisać? Dzisiaj doszedłem do wniosku, że nie. Zresztą od dawna planowałem napisać recenzje jak największej liczby filmów, jaką się da. Może więc to będzie krokiem do tego. W końcu choć należę do ludzi, którzy są zwyczajnymi leniami, to jednak, gdy zacznę coś robić, to lubię widzieć tego efekty. A w rosnącej liście recenzji na pewno będę je widział.

A jako, że każdy wie o co chodzi, to recenzje te będą w trochę innej formie niż zwykle. Zresztą zobaczymy, co i jak, bo sam nie wiem. Zaczynamy.

OCENA: 6(6)
Inaczej być nie może. Szósteczka dla każdej z czterech części. Po trosze z sentymentu do nich, ale przede wszystkim dlatego, że na nią zasługują. Można się sprzeczać, która część jest lepsza od której, można mieć różne zdanie na ten temat, ale mimo wszystko 6(6) się należy każdej. Każdą z nich widziałem wiele razy i z pewnością jeszcze nie raz obejrzę. Bo takie filmy jak „Lethal Weapon” są po prostu niepowtarzane.

FABUŁA:
(1)
Sierżant policji Roger Murtaugh (Danny Glover). szczęśliwy posiadacz żony i trójki dzieci, otrzymuje na pięćdziesiąte urodziny niespodziewany prezent w postaci rozgniecionej na dachu samochodu, córki swojego przyjaciela. Do rozwiązania tej sprawy zostaje mu przydzielony nowy partner Martin Riggs (Mel Gibson). Riggs jest weteranem wojny wietnamskiej posiadającym zabójcze umiejętności. Biegły w sztuce walki policjant, gdy miał dziewiętnaście lat trafił w Laosie ze snajperki gościa z tysiąca jardów przy dużym wietrze. Może dziesięciu facetów na swiecie by tego potrafiło dokonać. Niestety Riggs przechodzi załamanie nerwowe po stracie żony i chce się zabić.

(2)
Murtaugh i Riggs na tropie niebezpiecznych złodziei rodem z RPA posiadających dyplomatyczny immunitet w kieszeni.

(3)
Tym razem dwójce niezniszczalnych policjantów bruździ były gliniarz. Dość skutecznie przez większość filmu.

(4)
Duet M&R walczy z chińskimi bandziorami, którzy chcą zrobić pewien niecny uczynek przy pomocy sfałszowanych pieniędzy.

GŁÓWNY BAD-GUY:
(1)
Popieprzony bardziej niż Pies Pluto, Pan Joshua (Gary Busey). Albinos posiadający dużą tolerancję na ból. Były komandos wyszkolony w sztukach walki. Słaby punkt: ulubiona broń starych dziadków – Smith&Wesson.

(2)
Pieter ‚O k…a będę ci mówił Adolf’ Vordstedt (Derrick O’Connor). Kolejny bad-guy z fatalną fryzurą, zawdzięczający dzięki niej swoją ksywkę. Biegły w sztukach walki i nie posiadający żadnych skrupułów. Słaby punkt: kontenery spadające z dużej wysokości.

(3)
Emerytowany policjant Jack Travis (Stuart Gordon). Sztuk walki nie zna, ale to nie znaczy, że nie jest groźny. Ulubione zajęcie: topienie w świeżym cemencie tych, którzy chcą go wydymać. Słaby punkt: przeciwpancerne kule.

(4)
Wah Sing Ku (Jet Li). Niebezpieczny przybysz z zagranicy. Ulubione powiedzonko: „W Hongkongu już byś nie żył”. Swoje zabójcze skłonności wprowadza dość często w życie. Wyszkolony w sztuce walki prawdopodobnie lepiej niż Pan Joshua i Adolf razem wzięci. Słaby punkt: metalowe pręty i topienie.

NOWE POSTACI W RODZINIE M&R:
(1)
Wszystkie postaci są nowe.

(2)
Leo Getz (Joe Pesci). Wygadany księgowy mafii, który wyprał dla swoich pracodawców pół miliarda dolarów. Przy okazji troszkę ich pookradał i teraz chcą go zabić. Leo ma zeznawać przeciwko nim w sądzie. Wygadany kurdupel, którego Murtaugh i Riggs ciągle biją. Ulubione powiedzonko: „Whatever you need, Leo getz”.

(3)
Lorna Cole (Rene Russo). Policjantka z Wydziału Wewnętrznego, która nie za bardzo lubi Murtaugha i Riggsa. Szybko jej się ta antypatia zmienia, w czym pomaga jej uwielbienie do The Three Stooges. Lorna to trzecie podejście Riggsa do kobiet. Pierwsze dwa zakończone trupami.

(4)
Uzbrojony w odznakę i doktorat, detektyw Lee Butters (Chris Rock). Zdaniem Murtaugha kryptogej, ale z jego punktu widzenia tak naprawdę okazuje się, że jest jeszcze gorzej. Znak szczególny: słowotok.

FILMOWA PIOSENKA:
(1)
„Jingle Bell Rock” – Bobby Helms

(2)
„Cheer Down” – George Harrison
Choć tak naprawdę to „Knocking on a Heaven’s Door”

(3)
„It’s Probably Me” – Sting&Eric Clapton

(4)
„Why Can’t We Be Friends” – War

INGERENCJE CENZURY:
Daruję Wam ten podpunkt, bo jeszcze się wku…cie.

WERSJE REŻYSERSKIE:
(1)
Dodane 7 minut dodatkowych scen:
– wydłużona scena w przyczepie Riggsa zakończona rozwaleniem przez niego telewizora butelką piwa;
– trening Murtaugha na strzelnicy;
– wystrzałowa konfrontacja Riggs vs. szalony snajper ze szkolnego boiska;
– Riggs proponuje prostytutce za sto dolarów pooglądanie z nim „The Three Stooges”.

(2)
3 dodatkowe minuty:
– kobietki pluskające się w hotelowym basenie podrywają Riggsa;
– wydłużona scena ‚kiblowa’;
– konwersacja Murtaugha z mechanikiem samochodowym;
– dodatkowa scenka z Leo.

(3)
3,5 minuty”
– Trish zmuszająca Rogera do założenia kuloodpornej kamizelki;
– Rianne odwiedzająca Riggsa na jego włościach;
– odrobina gróźb pod adresem pośredniego bad-guya.

(4)
A tutaj akurat więcej wycięli niż dodali. W zasadzie chyba nawet nic więcej nie dodali niż można zobaczyć w ‚podstawowej’ wersji filmu.

Odpowiedź

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl