„Battle Royale” [„Batoru rowaiaru”]

Myśleliście kiedyś o tym będąc w liceum, że chętnie urwalibyście głowę koledze z klasy, bo wam na nerwy działa, nie daje spisywać na matematyce czy po prostu jest zwykłym dupkiem? Podkochiwaliście się kiedyś w koleżance/koledze z klasy, ale byliście zbyt nieśmiali, żeby ją/jego zagadać, nie mówiąc już o tym, że ta/ten najpopularniejsza/y dziewczyna/chłopak w ogóle by na was nie zwrócili uwagi? Bohaterowie „Battle Royale” również przechodzili podobne problemy do ich rówieśników na całym świecie. Tyle, że życie pozwoliło im na zrobienie coś z tym.

br01

Japonia przyszłości. Zbuntowana młodzież coraz częściej ignoruje obowiązek szkolny. Klasy świecą pustkami, a bezkarność uczniów pozwala im poniewierać nauczycielami. Państwo postanawia coś z tym fantem zrobić i wymyśla grę pod nazwą „Battle Royale”. Gra ta jest najprostsza na świecie, a reguły nie mogą nie zostać zrozumiałe. Zabij, albo sam zostaniesz zabity – to wszystko, co trzeba wiedzieć o BR. Każdego roku jedna klasa licealna zostaje wylosowana w ogólnonarodowym losowaniu, a jej uczniowie przetransportowani zostają na wyludnioną wyspę, na której mają trzy dni na to, żeby się pozabijać. Zwycięzca może być tylko jeden, a jeśli trzeciego dnia zostanie więcej osób wśród żywych, to wszystkie one zostaną zgładzone.

br02

Tak się jakoś przypadkiem stało, że same dziewczyny są na tych fotkach, ale zapewniam, że wylosowana do BR klasa jest koedukacyjna.

Jest już w zakładkach link do recenzji „Battle Royale”, ale to recenzja stara jak świat więc nic nei stoi na przeszkodzie, żeby ją odświeżyć. Szczególnie, że jest ku temu dobra okazja, bo dopiero co obejrzałem sobie reżyserską wersję filmu, nieżyjącego już, Kinji Fukasaku. Tak po prawdzie to można nawet powiedzieć, że pierwszy raz dane mi było obejrzeć ten film w normalnych warunkach, bo wcześniej oglądałem go na dość kiepskiej jakości vhsie.

Pisałem kiedyś w przypadku jakiegoś slashera (żeby nie było nieporozumień, „Battle Royale” to nie jest slaher, a po prostu, neizależnie od tego jak to brzmi, film o zabijaniu), że błędem takich filmów jest to, że ich bohaterami jest kilka osób, nie więcej niż dziesięć i w związku z tym siłą rzeczy film w pewnym momencie zaczyna być nudny, bo nie można ich szybko pozabijać, a gdy uciekają przez pół godziny no to trudno nie zacząć ziewać. W przypadku BR nie ma takiego problemu, bo wylosowana klasa liczy sobie 42 uczniów, a skoro przeżyć może tylko jeden, to z góry wiadomo, że jeśli film trwa 120 minut, to średnio co trzy minuty ktoś w nim zginie. Nie ma więc czasu na nudę, jakkolwiek perwersyjne jest to określenie. Bohaterowie filmu przeważnie giną w spektakularny sposób i krew momentami sika strumieniami, ale nie jest znów tak bardzo okropnie jakby mogło być. Wrażliwi mogą spróbować obejrzeć ten film, bo tak po prawdzie bardziej kontrowersyjny jest sam pomysł na film niż jego wykonanie. Niemniej jednak jego ‚rating’ to bodajże ‚od 16 lat’.

br03

Wszyscy ci, którym podobał się „Kill Bill”mogą spokojnie obejrzeć „Battle Royale”, jeśli jeszcze go nie widzieli. Zresztą na początku filmu Tarantino jest dedykacja dla zmarłego na raka Fukasaku, a w obsadzie zobaczyć możemy ‚battleroyalowską’ Chiaki Kuriyamę w roli krwiożerczej Gogo Yubari. Z drugiej strony niekoniecznie ci, którym „Kill Bill” się nei podobał, automatycznie mogą nie oglądać BR. To jednak dość różne pare kaloszy, choć poniekąd łączy je okrucieństwo, no i może jeszcze bardzo dobra muzyka. W „Battle Royale” posłuchać możemy zarówno muzyki klasycznej, jak i dość pompatycznych motywów, które kojarzyły mi się z naszym serialem „Kolumbowie”. Bądź, co bądź podobieństwo między japońskim filmem a serialem nie ogranicza się jedynie do muzyki.

Dodam jeszcze, że podnoszę ocenę z 4+(6) na 5(6) i będę powoli kończył. Powol, bo jeszcze dwie rzeczy. Trailer i lista dodanych w wersji reżyserskiej scen skopiowana oczywiście z niezawodnego IMDb. Możecie się też powoli szykować na obecność „Battle Royale” w „Małym przewodniku”, ale do tego jeszcze troszkę czasu zostało.

Dodatkowe sceny:
– Redone opening titles
– Redone sound effects
– Added CGI blood to make the shootouts more bloody
– Added/deleted/edited/extended shots and scenes for pacing and clarity purposes, including:
* A longer basketball sequence
* added reaction shots of the kids in the classroom to Kitano’s „Do you know this law” question, and after Kuninobu’s death.
* a flashback shot of Mizuho and Inada and Kaori Minami, to remind us of who they were when we see their bodies.
* closer shots of Takiguchi and Hatagami’s corpses
* an additional shot of Nanahara weeping at the top of the lighthouse
* additional shots of postcards from Mimura’s uncle
* Kitano shutting down power to the computers and ordering the soldiers to reboot after the Third Man attack
* A scene with Mitsuko as a 9-year-old coming home to find a pedophile in her house.
* an additional shot of Mimura triggering the explosives on the truck
* „Requiems”, showing the real flashbacks, and we hear the dialouge during Noriko’s dream.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.