Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (32)

Tym razem scena z dużym bonusem. Postanowiłem pójść za ciosem i ambitnie podejść do sprawy. No, ale od początku.

Dante pracował w sklepie spożywczym spędzając większość czasu z Randallem, swoim kumplem z wypożyczalni video nieopodal. Między jedną rozmową a drugą Dante zdążył pokłócić się ze swoją dziewczyną oraz umówić na kolację ze swoją eks – ogólnie większość dnia przekonywał się, że kobiety „to nic więcej jak tylko kłopoty”. Na szczęście na koniec dnia doczekał się dobrej rady od osoby, której najmniej by się spodziewał – ulicznego handlarza narkotyków Milczącego Boba.

Scena słynna, bo w końcu Milczący Bob po raz pierwszy w swojej filmowej karierze przemówił.

Panie i Panowie, „Clerks”:

*

No a teraz cała masa bonusów albowiem Milczący Bob w każdym filmie z jego udziałem miał coś do powiedzenia. Raz mniej a innym razem więcej, ale zawsze dorzucił swoje trzy grosze. A ja je zebrałem.

Przez cały czas trwania „Mallrats”, Milczący Bob próbował powtórzyć ‚mind-trick’ rycerzy Jedi. W końcu mu się udało co skomentował w sposób następujący:

Innym razem przy okazji „Chasing Amy”, Milczący Bob wygłosił swoje najdłuższe przemówienie w filmowym życiu. Zaserwował głównemu bohaterowi filmu historyjkę z morałem. Tak samo dobrą jak i cały film, który już w tym dziale gościł. Oto owa historyjka z morałem:

Potem była „Dogma” i zaledwie dwa słowa powtórzone prawdopodobnie za samym Indianą Jonesem:

Po „Dogmie” przyszedł czas na aż dwa oralne wystąpienia Milczącego Boba w jednym filmie, czyli w „Jay and Silent Bob Strikes Back”. Pierwsze, które wcale nie wskazywało na to, że Milczący Bob rzeczywiście jest milczący:

I drugie, w którym Milczący Bob błysnął inteligencją:

No a w tym roku Milczący Bob odezwał się po raz kolejny w sequelu „Clerks”, ale tej sceny szanowny autor tej notki nie posiada.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.