Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (31)

Sprawa wygląda tak: Clarence ożenił się z Alabamą. Alabama całkiem przypadkiem ‚wniosła’ w posagu walizkę pełną narkotyków. Walizka swego innego właściciela jednak miała i nic dziwnego, że ten zapragnął ją odzyskać. Młode małżeństwo nie zamierzało jej jednak oddać, a przynajmniej nie za darmo. Postanowili więc wyjechać do Kalifornii żeby sprzedać towar, a przed wyjazdem odwiedzić ojca Clarence’a. Krok za nimi cały czas podążali ludzie właściciela narkotyków i oni również odwiedzili szanownego ojca z zapytaniem gdzie szukać jego dzieci. Ojciec głupi nie był i wiedział, że jeśli będą go torturować to z pewnością wyśpiewa wszystkie tajemnice o które go poproszą. Trzeba więc było wymyślić coś, żeby go nie torturowali. I w ten sposób narodziła się, bez przesady mówiąc, najlepsza scena filmowa wszechczasów.

Panie i Panowie, „True Romance”:

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl