POETA NA ZAMÓWIENIE

No i siedzę sobie na tym nudnym wykładzie obok dwóch koleżanek i jednej nieznajomej (znam ją z widzenia tylko) i prawie śpię. Po godzinie pomyślałem, że wezmę kartkę papieru i zacznę pisać tą obiecaną Kseni poezję podprogową. Wyrwałem kartkę, wziąłem w dłoń długopis i zanim nawet pomyślałem jak zacząć, usłyszałem głos nieznajomej, że cha cha jaki kujon, patrzcie dziewczyny. Koleżanki też się naigrywają, bo to wykład z gatunku takich co to nikt nie notuje. Prychnąłem, a nieznajoma mówi żeby Jej wiersz napisać, bo Ona lubi wiersze. Powiedziała i się zaśmiała jak z dobrego żartu. No, ale nie wiedziała, że przypadkiem trafiła na poetę hehe 😉 Minęło parę minut i wiersz był gotowy:

Siedzę w klasie i się nudzę
Jak się skończy, to się zbudzę.
A na razie leń mnie bierze
Więc na ławce sobie leżę.
Nagle mówi koleżanka:
„Wiersz mi napisz, a kochanka
Zrobię z ciebie dziś wieczorem.
I kanapkę z pomidorem
Też ci zrobię zaraz potem
Tylko napisz wiersz z polotem”.
Wierszyk piszę więc na kartce,
By ją oddać koleżance.

Podałem Jej efekt mojej myślówy z uprzejmym „Proszę” na ustach. Sądzę, że była zaskoczona, bo rozbawiona wierszem na pewno hehe. Ma na imię Agnieszka, a chwilę potem zadzwonił do Niej Jej facet hehe.

No, ale przynajmniej wykład szybko zleciał. A jutro nigdzie nie jadę. Chromolę.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.