Co Q-Słonko widziało w czerwcu 2025
Filmowy czerwiec 2025 w ocenach
9
– Predator: Killer of Killers. Predator: Pogromca zabójców
Troje wojowników z różnych epok staje przed koniecznością zmierzenia się z wrogiem z kosmosu. Skondensowany ładunek czystej adrenaliny z pięknymi widokami i scenami śmierci oraz sympatycznymi bohaterami. Niemal fotorealistyczna animacja pozwala szybko zapomnieć o tym, że jest to film animowany, co dla mnie akurat jest ważne.
8
– Surviving Ohio State. Skandal w Ohio
Richard Strauss przez dekady molestował młodych sportowców Uniwersytetu Ohio, choć prawda wyszła na jaw na długo przed tym, jak jego ofiary postanowiły powiedzieć o wszystkim światu. Historia szokująca tym bardziej, że wciąż „aktywna”. Dokument odsłaniający kulisy amerykańskiego sportu uniwersyteckiego i tkwiących w nim patologii. Opowieść o męskości i związanych z nią stereotypach, które każą zacisnąć zęby i płakać w poduszkę dopiero, gdy nikt nie widzi.
7
– 28 Years Later, 28 lat później
Opuszczając w miarę spokojną egzystencję na odseparowanej od stałego lądu wyspie, młody chłopak trafia w samo serce zombie koszmaru. Nie byłem gotowy na tego typu ekstrawagancję i trochę się w kinie wymęczyłem. Wolałbym film, który zapowiadał zwiastun, ale z czasem całość we mnie dojrzała i kiedyś z przyjemnością sobie powtórzę.
– Ballerina. Ballerina. Z uniwersum Johna Wicka
Osierocona dziewczynka trafia pod skrzydła tajnej organizacji, która uczy jej sztuki zabijania, co przyda się przy okazji zemsty na zabójcach jej ojca. Nie jest to poziom „Johna Wicka 4”, a do tej produkcji warto byłoby starać się dorównać w spin-offie. Nie zmienia to faktu, że przyjemnie ogląda się tutejszą rozpierduchę z wisienką na torcie w postaci pojedynku na miotacze płomieni. Zawodowo zrobione, ładnie skasaderyzowane, do zapomnienia po seansie.
– F1: Film. F1
Nieomylny kierowca wyścigowo-rajdowo-rewiowy dołącza do zespołu F1, by pomóc staremu kumplowi nie być wiecznie ostatnim. Czysta rozrywka robiąca kierwę z wyścigów Formuły 1, co mi zupełnie nie przeszkadzało. Bawiłem się dobrze, nie uważam jednak, żeby sceny wyścigów jakoś wyjątkowo wyrywały z kapci. No i nie przepadam za schematem: trzeba trochę poczekać, aż wszyscy zrozumieją, że główny bohater ma zawsze rację.
– Przepiękne!
Szkoda, że jeśli trafia się już jakiś przyjemny polski film obyczajowy z lekkim zacięciem komediowym, to potem często okazuje się, że jest to kalka zagranicznej produkcji. No ale ja niemieckiego oryginału nie oglądałem, więc miło spędziłem czas na tej produkcji o standardowej konstrukcji spod znaku: losy kilku bohaterów (w tym przypadku bohaterek) w różnym wieku splatają się ze sobą przy okazji premiery filmu o nich w okolicach Dnia Kobiet.
– Trainwreck: The Astroworld Tragedy. Totalna katastrofa: Tragedia na Astroworld
Dokument z netfliksowej serii „Trainwreck” opowiadający o fatalnym w skutkach koncercie Travisa Scotta, w efekcie którego na widowni zgniecionych na śmierć zostało dziesięcioro osób. Lubię (choć w tym konkretnym przypadku źle to brzmi) dokumenty o interesujących wydarzeniach, o których przecież musiałem słyszeć wcześniej, a tymczasem okazuje się, że nie słyszałem.
6
– Assessment, The, Ewaluacja
W świecie niedalekiej przyszłości certyfikowane specjalistki sprawdzają na własnej skórze przygotowanie chętnych do zostania rodzicami. Hit wszystkich list z gatunku „Najlepsze filmy, o których nie słyszałeś” jest porządnym, oszczędny, mądrym i poważnym sci-fi, ale żeby jakoś wyjątkowo dobrze się go oglądało, no to nie.
– Deep Cover. Pod przykrywką
Troje miłośników improwizacji komediowej pomaga policji w schwytaniu niebezpiecznego gangstera. Kolejna fajna komedia w starym stylu od Prime Video. Wchodzi gładko pomimo niewykorzystanego potencjału (Chevy Chase w formie by tu pozamiatał) i zerowych umiejętności komediowych Bryce Dallas Howard.
– M3GAN 2.0
Aby pokonać zaawansowaną technologicznie cyborżkę, ciotka nastoletniej dziewczynki zwraca się po pomoc do zabójczej sztucznej inteligencji czekającej na swoją szansę. Dziwne. Ciekawsze od pierwszej części, dobrze obmyślone i umiejętnie bawiące się koncepcją sequela, a jednak ogląda się to tak sobie. Oparty na tym samym pomyśle „Terminator 2” wchodził lepiej :P.
– Trainwreck: Poop Cruise. Totalna katastrofa: Śmierdzący rejs
Dokument z netfliksowej serii „Trainwreck” opowiadający o rejsie wycieczkowcem, w trakcie którego 4 tysiące pasażerów utknęło na kilka dni pełnym morzu na statku z zatkanymi toaletami. Przesrane, nasuwa się na myśl. Gówno chodzi po ludziach, nasuwa się następna myśl. Sam zaś film zniechęca do pływania na wycieczkowcach. Nie z powodu zatkanych kibli, ale całkowicie lekkomyślnej załogi, która się tu jeszcze chwali swoją niekompetencją.
– Untold: Liver King. Sportowe opowieści: Liver King
Dokument z netfliksowej serii „Untold” opowiadający o tytułowym bohaterze, który zbudował imperium suplementów na obżeraniu się surowym mięsem, a potem wszystko się posypało. Widziałem kiedyś jedną z jego produkcji i w życiu bym nie pomyślał, że jest coś więcej niż tylko ten filmik z piciem zblendowanej surowizny. Dlatego rozpocząłem seans ze szczerą fascynacją, która w trakcie seansu zmieniła się w znudzenie. Nie takie to interesujące, jak zapowiadał trailer.
5
– Straw. Ostatnia kropla
Przelewa się czara odporności na ciosy od losu u samotnie wychowującej chorą córkę matki, gdy utyka w banku chcąc wypłacić pieniądze, a ma na to tylko pół godziny, bo wyleci z pracy. Poverty porn bez zaciągniętego hamulca ręcznego. Toporny film wszelkimi środkami próbujący wydusić z widza ostatnią łzę. Wygląda jakby poważny film nakręcił Tyler Perry. I wiecie co? To on go nakręcił.
– Widow’s Game, A. Czarna wdowa aka La viuda negra
Ta oparta na prawdziwej historii hiszpańska opowieść o zabójstwie mężczyzny, o które podejrzewana jest jego żona, nakręcona została tak jak gdyby był to najlepszy na świecie thriller z twistem. Człowiek czeka na opad szczęki, a potem film się po prostu kończy i to tyle emocji z gatunku meh.
Podziel się tym artykułem:
