Filmowo-serialowy sierpień 2022 w ocenach. Nie!, Nope (2022), reż. Jordan Peele.
Filmowo-serialowy sierpień 2022 w ocenach. Nie!, Nope (2022), reż. Jordan Peele.

Filmowo-serialowy sierpień 2022 w ocenach

Czyli co Q-Słonko widziało w sierpniu.

Filmowy sierpień 2022 w ocenach

10

Predator

Grupa komandosów wyrusza do dżungli na standardową misję, która zamienia się w walkę o przetrwanie z pozaziemskim łowcą. Seans powtórkowy. To mój ulubiony film, ale w ogóle nie czuję się nieobiektywny dając mu Dychę. Jeśli po 35 latach od premiery film wygląda tak jak „Predator”, to nie mam więcej pytań.

8

Untold: The Rise and Fall of AND1, Sportowe opowieści: Wzlot i upadek AND1

Seria dokumentalnych filmów Netfiksa doczekała się kontynuacji, którą rozpoczyna opowieść o sportowej marce AND1. Jak zawsze w przypadku „Untold”, otrzymujemy film pełen ciekawych archiwaliów i rozmów z głównymi bohaterami tej opowieści. A gdy jest ciekawa, jak w tym przypadku, to decyzja o seansie pozostaje formalnością.

7

Day Shift. Dzienna zmiana

Mieszkający w Los Angeles pogromca wampirów musi stawić czoła gangowi niebezpiecznej krwiopijczyni. Netfliksowi dostaje się za filmy niejako z urzędu, czego ostatnią ofiarą jest właśnie ten film. Tymczasem oprócz miłej dla oka rozpierduchy oferuje też momentami udany vibe buddy-moviesów z lat 80. i kilka pomysłowych rozwiązań nowych dla wampirzego kina. Całość osłabia ostatni akt i Snoop Dogg.

Film balkonowy

Film dokumentalny w postaci rozmów o życiu prowadzonych z balkonu przez reżysera zaczepiającego przypadkowych przechodniów. Warto docenić pomysł na ten dokument, choć wykonanie do mnie nie przemawia. Pojawia się podobny problem, co w przypadku „Krainy miodu”, choć tym razem nie oskarżałbym reżysera o sterowanie wydarzeniami, a bardziej przepytywanych przez niego ludzi. No czuć tu jakąś podskórną nieszczerość.

Nope. Nie!

Właściciele posiadającej bogate tradycje wypożyczalni koni dla hollywoodzkich produkcji stają się świadkami tajemniczego zjawiska, które będą chcieli zarejestrować na taśmie i zarobić. Pod względem produkcyjnym absolutnie bez zarzutu. Jordan Peele potrafi budować napięcie i dobrze o tym wie. Fabularnie jest kilka zgrzytów (dla innych to pewnie zalety), więc jak dla mnie wychodzi z tego typowy film Peele’a, czyli reżysera, któremu zawsze daję 7/10 z tych samych właściwie powodów.

Predators

Grupa najlepiej wyszkolonych zabójców wszelakiego sortu zostaje zrzucona na planetę, na której polują na nich Predatory. Seans powtórkowy. Kolejne ciekawe uzupełnienie predatorskiej mitologii, które ogląda się bardzo dobrze, choć seansowi towarzyszy stałe uczucie, że należało to wszystko zrobić dużo bardziej spektakularnie.

Prey. Predator: Prey

Początek XVIII wieku. Indianie z plemienia Komanczów zostają zmuszeni do walki z krwiożerczym Predatorem z kosmosu. Niemal perfekcyjnie zrealizowane kino, które dobrze się ogląda i w którym po raz pierwszy od premiery oryginalnego „Predatora” dostajemy to, czego należy oczekiwać po tym cyklu: krwawej rozgrywki pomiędzy drapieżnikiem, a jego ofiarami.

6

Carter

Cierpiący na amnezję, wyszkolony do zabijania mężczyzna trafia w sam środek grożącego apokalipsą zamieszania związanego z rozprzestrzenianiem się groźnego wirusa. Kontekstowa fabuła służy tu prezentacji coraz bardziej zwariowanych scen akcji, których wykonanie pozostawia wiele do życzenia (ale i momentami zachwyca). Uwaga, nieustanne drgania kamery mogą spowodować w trakcie seansu poważny ból głowy.

Chickenhare and the Hamster of Darkness. Kurozając i zagadka Chomika Ciemności aka Hopper et le hamster des tenebres

Cierpiący z powodu swojego pełnego niewiadomych pochodzenia pół-kurczak pół-zając zamierza udowodnić światu swoją wartość zostając poszukiwaczem skarbów. Zaskakująco przyjemna w odbiorze zarówno wizualnym jak i fabularnym kreskówka, która jednak chyba za bardzo chce spodobać się dorosłemu widzowi przez co mogą ucierpieć młodsi amatorzy dużego ekranu.

Predator 2

Twardy glina z Los Angeles musi stawić czoła pozaziemskiemu łowcy, który tym razem wybrał na arenę swoich działań miejską dżunglę. Seans powtórkowy. Nigdy złego słowa nie powiedziałem o kontynuacji „Predatora” i nadal uważam, że pomysł na nią był przedni. Wykonanie momentami też, no ale niestety po latach nie wygląda to już tak dobrze. Głównie za sprawą tego, jak kręciło się kino sensacyjne w momencie premiery dwójki.

5

Roundup, The. Beomjoidosi 2

Nieprzebierający w środkach Gliniarz-Bestia wyrusza do Wietnamu, gdzie trafia na ślad groźnego przestępcy. Typowy południowokoreański akcyjniak, czyli gatunek, do którego nie umiem się przekonać. Jak również do miśkowatego Dona Lee, który nie potrafi sprostać otaczającej go legendzie kina akcji. Banalna historyjka sensacyjna, której brakuje wszystkiego.

Samaritan, The. Samarytanin

Młody chłopiec wierzy, że jego sąsiad to tytułowy superbohater, który przed laty zginął w pożarze. W porównaniu do innych filmów dostępnych na platformie Amazon Prime, „Samarytanin” wyróżnia się na plus. Cóż z tego, skoro całość przypomina film klasy D, który zupełnym przypadkiem udało się zrealizować o dwie klasy wyżej.

Za duży na bajki

Szczupły inaczej e-sportowy atleta pod okiem zwariowanej ciotki zaczyna częściej wychodzić z domu i zauważać, że komputer to nie wszystko. Zwiodłem się na tej sympatycznej z założenia produkcji, której zwiastun obiecywał więcej niż dał cały film. Mimo to można próbować, bo Netflix ma w ofercie dziesiątki gorszych polskich filmów.

1

Next 365 Days, The. Kolejne 365 dni

Laura nie wie czy zostać z mężem, czy rzucić go dla kochanka. Najdłuższa, prawie dwugodzinna, scena po napisach w historii kina.

Serialowy sierpień 2022 w ocenach

Seriale fabularne

10

Better Call Saul, s6B. Zadzwoń do Saula

Przeszłość, breakingbadowa teraźniejszość i przyszłość mieszają się w tej finałowej drugiej części sezonu opowieści o dobrym prawniku, który zszedł na bardzo niedobre tory, by nie móc zaznać spokoju nawet z dala od swojego starego życia. Nie było mi po drodze z tym serialem i nie męczyłem się chyba tylko na jednym sezonie. Nie żałuję jednak, że wytrzymałem do sezonu numer sześć, któremu drugiej części należy bić brawo, a potem dołożyć jeszcze trochę oklasków. Zapomniałem już, że wynudziłem się na części 6A. Netflix

9

Breaking Bad, s1

Chory na raka nauczyciel chemii w liceum postanawia z pomocą swojego byłego ucznia zdobyć potrzebne na leczenie fundusze poprzez handel przygotowaną przez siebie wybitnej jakości metamfetaminą. Seans powtórkowy. Głównym uczuciem towarzyszącym pierwszemu sezonowi „Breaking Bad” była myśl o tym, dlaczego za pierwszym razem potrzebowałem kilku odcinków, żeby się wciągnąć w serial. Nie zauważam tu bowiem żadnych wad. Netflix

8

For All Mankind, s3

Wyścig kosmiczny wchodzi w nową erę. Stany Zjednoczone i Związek Radziecki zyskują nowego przeciwnika. To prywatne przedsiębiorstwo kierowane przez wizjonera, który również chce dotrzeć na Marsa. Najlepszy z dotychczasowych sezonów serialu. Ocena byłaby jeszcze wyższa, gdyby sezon utrzymał poziom pierwszej połowy sezonu. Zmniejszenie telenoweli kosztem kosmicznych rozgrywek wyszło serialowi na dobre. Nadal robi wrażenie przemyślanym rozwojem alternatywnej rzeczywistości. Apple TV+

7

Black Bird. Czarny ptak

Skazany na 10 lat za handel narkotykami syn gliniarza otrzymuje propozycję nie odrzucenia. Ma wydobyć u jednego z czekających na zwolnienie skazańców przyznanie się do serii morderstw. Teoretycznie wszystko tu składa się na rasowy thriller a’la David Fincher. A jednak nie do końca udało mi się wciągnąć w akcję. Również z powodu przesadnie brutalnego obrazu więzienia, ale głównie za sprawą kreacji aktorskich, którymi wszyscy się zachwycają, a ja nie do końca. Apple TV+

6

Only Murders in the Building, s2. Zbrodnie po sąsiedzku

Budynkiem Arconia wstrząsa kolejne morderstwo. Twórcy hitowego podcastu rozpoczynają śledztwo w tej sprawie, w której główną podejrzaną jest jedna z nich. Drugiemu sezonowi brakuje niestety prawie wszystkiego, co sprawiało, że sezon numer jeden wyróżniał się oryginalnością i znakomicie ogrywał motyw kryminalnych podcastów. Ostał się jedno zwyczajny kryminał, jakich sporo. Spory też zawód. Disney+

Seriale dokumentalne (i program reality-show)

8

Curse of the Chippendales

Urodzony w Mumbaju Somen „Steve” Banerjee przybywa do Stanów, gdzie szuka sposobu na zapewnienie popularności swojemu klubowi nocnemu. Założenie trupy muskularnych striptizerów okazuje się zarówno sukcesem, jak i prostą drogą do samozagłady. Jako że niedługo karierę zrobi serial fabularny opowiadający tę historię, zdecydowanie warto sięgnąć po ten czteroodcinkowy serial dokumentalny, by przed czasem poznać tę pełną zwrotów akcji opowieść o bogactwie, zdradzie, celebrytach i morderstwach, z którymi mało kto kojarzy grupę „Chippendales”. Festiwal w Torrento

3 odpowiedzi

  1. Ja uważam 1 i 2 część BCS za tak samo dobrą, ale ciekawa jest Twoja opinia, że na części pierwszej 6 serii wynudziłeś się, co mnie z jednej strony nie dziwi, bo pisałeś tak o 6A, ale z drugiej ziwi mnie, bo więcej się w niej dzieje jak drugiej połowie, jeśli chodzi o gangsterskie klimaty znane z BB. No i dziwi mnie, że na 6B się nie wynudziłeś, bo spotkałem się z opiniami, że gdy serial tak naprawdę kończy się w dziewiątym odcinku, który mógłby być finałem (choć każdy odcinek od dziewiątego do ostatniego to mógłby być finał), a potem dostajemy czarnobiałą przyszłość (dosłownie i w przenośni dla bohaterów, czyli szarą, nieciekawą, nudną), jakby takie El Camino dla Saula dostajemy, to napięcie troche siada i nic sie nie dzieje w tych czarnobiałych odcinkach z czym się nie zgadzam. Bo dla mnie wiele się dzieje, ale nie w wątkach gangsterskich, tylko w innych, które są równie ważne w tej produkcji.

    Jedyna wada dla mnie 6B to sceny z bohaterami z BB, które w ogóle nie działają, poza tą z finałowego odcinka. Cranston wypadł dobrze (no i facet się nic starzeje), ale to dobry aktor. Za to mam ogromny problem z Paulem, który w ogóle nie przypomina Jessego. Nie chodzi mi nawet o to, że widać wiek po aktorze, tylko o to ze w chłopaku nie ma tej energii jaką miał Pinkman. W El Camino się sprawdził aktor, ale dlatego bo grał Jessego po przejściach, starszego, dojrzałego, a tutaj w ogóle nie sprawdził się . O wiele lepiej wypadła postać, którą chyba wszyscy nienawidzili w BB, a pojawia się w finale i nikt jej nie spodziewał się.

    No i ogólnie finał uważam za chyba nawet lepszy od finału BB, poszli w inną strone z finałem i podoba mi się w jaką. A co do Saula jeszcze w to 12 odcinku w scenie z telefonem na końcu to przyznam, że pierwszy raz w BB i BCS gość mnie przeraził, że to zrobi, uwierzyłem przez chwilę, gościa znienawidziłem w tych czarnobiałych odcinkach (nawet jego przekręty są pokazywanie nie komediowo, ale smutno). Nigdy wcześneij tak z nim nie miałem, ale też rozumiem w jaką strone poszli z tym bohaterem w finale, bo to jednak nie był Walter z wielkim ego.
    Hauser jest świetny w Black Bird, choć niby gra znowu podobną rolę, ale jednak trochę inną.

  2. Zapomniałem napisać o BCS jeszcz, że Rhea Seehorn to wielkie odkrycie serialu, która jest lepszą aktorką od Odenkirka. ,am nadzieję, że nie zniknie, bo ma duży talent.

  3. Quentin

    No mnie właśnie siadły te cz-b odcinki. Ludzie nie lubią, jak czekają na rozwiązanie jakiegoś wątku, a tu w następnym odcinku zaczynają od czegoś innego. No i dostali cały odcinek z włamem na sklep odzieżowy, więc marudzą. A dla mnie to był zajebisty epizod. Taki „Ocean’s Eleven” na małym ekranie, tyle, że dużo lepszy.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl