Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!
Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego, Conversations with a Killer: The Ted Bundy Tapes (2019), reż. Joe Berlinger.
Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego, Conversations with a Killer: The Ted Bundy Tapes (2019), reż. Joe Berlinger.

Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego. Recenzja miniserialu dokumentalnego. Netflix

Obrodziło w ostatnim czasie serialami dokumentalnymi o zbrodniach. Po sukcesie Making a Murderer zaczęto szukać nieprawdopodobnych historii kryminalnych z gatunku: życie pisze najlepsze scenariusze. Z jednej strony fajnie, bo dobrze się to ogląda, z drugiej naprawdę trudno trafić na taką historię, która bez reszty zaangażuje na kilka długich odcinków i zostawi ze szczeną na ziemi. Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego udowadniają, że nie ma to jak stara, dobra historia kryminalna. Można szukać czegoś nowego, ale co klasyka zbrodni to klasyka zbrodni. Recenzja czteroodcinkowego serialu dokumentalnego Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego, Conversations with a Killer: The Ted Bundy Tapes.

O czym jest serial dokumentalny Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego

Ted Bundy to jeden z najsłynniejszych seryjnych morderców Ameryki. Na swoim koncie ma ponad trzydzieści ofiar, a jego historia fascynuje nowe pokolenia miłośników zbrodni. Podczas pobytu w więzieniu, gdzie w celi śmierci Bundy oczekiwał na wykonanie kary, odwiedził go z magnetofonem pewien dziennikarz. W trakcie kolejnych spotkań zarejestrował dziesiątki godzin materiału, w którym Bundy opowiedział o swoim życiu. Jako pierwszej klasy egocentryk, początkowo Bundy skupił się na sobie. To nie spodobało się dziennikarzowi, który miał nadzieję na to, że morderca otworzy się i rzuci nowe światło na morderstwa, co do których popełnienia jest podejrzany. Bundy został skazany głównie na podstawie powodów poszlakowych i nikt nigdy nie złapał go za rękę nad ciałem ofiary. Zresztą, skazano go na śmierć zaledwie za dwa morderstwa, a potem dołożono mu wyrok za jeszcze jedno. W końcu dziennikarzowi udało się znaleźć sposób na to, aby Ted Bundy opowiedział również o swoich zabójstwach.

Recenzja serialu dokumentalnego Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego

Historia Teda Bundy’ego to samograj. Jest tutaj wszystko. Dziesiątki zamordowanych pięknych dziewczyn, inteligentny zabójca inny od reszty seryjnych morderców, ucieczki z więzienia, zwroty akcji, relacjonowany na żywo proces, w którym Bundy de facto był swoim obrońcą. Trudno byłoby wskazać, czego brakuje w tej opowieści o mordercy, który był jednym z tych, którym zainspirował się Thomas Harris w trakcie tworzenia postaci Hannibala Lectera. W czterech okołogodzinnych odcinkach brak jakichkolwiek zapełniaczy, a całość ogląda się jak dobry film dokumentalny. Co z tego, że historia Teda Bundy’ego jest powszechnie znana, zasłużyła na jeszcze jeden dokument i chciałoby się na Netfliksie zobaczyć kolejne poświęcone innym ikonom seryjnego zabójstwa.

Jak przystało na dokumentalną produkcję, masa tu materiałów archiwalnych, rozmów z głównymi bohaterami dramatu, jaki przez lata rozgrywał się na terenie kilku Stanów. Tytułowe taśmy Teda Bundy’ego to tylko fragment wszystkich dostępnych tu dobroci. I wcale nie tak przełomowy, jak mogłoby się wydawać. Dający jednak możliwość usłyszenia historii Teda Bundy’ego z ust tytułowego bohatera dramatu.

Oprócz szczegółów dotyczących zbrodni i obławy na inteligentnego adwersarza wykorzystującego fakt, że nikt nie był przygotowany do morderstw na taką skalę, serial Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego przybliża warunki społeczne, które umożliwiły pojawienie się nowego rodzaju mordercy, wówczas jeszcze nienazwanego seryjnym. Przypomina czas terroru i strachu, jaki paść może tylko wtedy, gdy na wolności jest szaleniec, a jego ofiarą może być każdy. Nie tylko w ciemnym lesie, gdzie przypadkiem znalazł się nocą, ale i w biały, słoneczny dzień na plaży wypełnionej tysiącami beztroskich ludzi.

Całość wyreżyserował Joe Berlinger, autor głośnej serii dokumentów poświęconych Trójce w West Memphis: Paradise Lost. To nie koniec jego przygody z Tedem Bundym. Już wkrótce Berlinger sprawdzi swoich sił w fabule. W jego filmie Extremely Wicked, Shockingly Evil and Vile w rolę Teda Bundy’ego wcieli się… Zac Efron.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.