The Karma Killings (2016), reż. Ram Devineni, Tushar Prakash.
The Karma Killings (2016), reż. Ram Devineni, Tushar Prakash.

The Karma Killings. Recenzja indyjskiego dokumentu. Netflix

Dzisiaj dwa słowa o indyjskim (bollywoodzkim?) dokumencie, który dzięki egzotyce oraz ciekawej historii sam również jest ciekawy, ale jako dokument-dokument nie wyróżnia się spośród podobnych docu-crime’ów fruwających na co dzień w telewizji. Tak czy siak miłośnicy Making a Murdererów i innych The Keepersów spokojnie mogą rzucić okiem – jako i one, The Karma Killings również leży na Netfliksie. Recenzja filmu The Karma Killings.

O czym jest film The Karma Killings

Wioska Nithari nieopodal Delhi. Od jakiegoś czasu bez śladu znikają stąd dzieci, a policja wg miejscowych nie robi w tej sprawie nic, co dawałoby nadzieję na to, że kiedykolwiek się odnajdą. Dopiero zaginięcie 20-letniej Payal przynosi przełom w sprawie. Trop prowadzi do niejakiego Surindera Koli, który zostaje aresztowany i przesłuchany przez policję. Wielogodzinne maglowanie sprawia, że mężczyzna przyznaje się do zamordowania Payal. Zamordowania, nekrofilii, poćwiartowania i zjedzenia Payal. Pytany o dowody zbrodni kieruje policję na leżące za domem, w którym mieszka wysypisko, gdzie odnalezione zostają rzeczy należące do Payal. Ale to nie koniec. Koli przyznaje się również do zamordowania sześciorga zaginionych dzieci, których głowy – jak twierdzi – również ukrył na tym samym wysypisku. Nie kłamie, policja pod stertami śmieci odnajduje siedemnaście dziecięcych główek w stanie rozkładu. Wkrótce o makabrycznym znalezisku wie już cała okolica. Rodziny zaginionych dzieci i inni zbierają się pod domem biznesmena Monindera Singha Pandhera, u którego pracował i mieszkał Koli. Ich wściekłość rośnie potęgowana przez to, że do tej pory byli ignorowani przez policję. Nithari to biedna wioska, a dzielnica, w której znalezione zostały ciała zamieszkana jest przez bogatych ludzi, chronionych zdaniem biedoty przez władzę. Takich jak Pandher, który profilaktycznie również zostaje aresztowany. W końcu nie można wykluczyć, że wiedział o wszystkim, co w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy dzieje się w jego domu. Nie mówiąc już o tym, że Payal była opłacaną przez niego dziewczyną na telefon, która regularnie świadczyła mu usługi seksualne. Media nie mają wątpliwości, Pandher również jest winny zbrodni. Bogacz zamieszany w morderstwa biedaków to dla nich o wiele lepsza historia niż banalne zabójstwa popełnione przez służącego. W obronie Monindera Singha Pandhera staje jego syn, który zamierza walczyć o dobre imię ojca.

Recenzja filmu The Karma Killings

Siłą indyjskiego dokumentu The Karma Killings jest wstrząsająca prawdziwa historia, która przed kilkoma laty rozpaliła do czerwoności całe Indie. Jest w tej opowieści wszystko, co potrzeba do zaangażowania widza w opowiadaną historię. Seryjne morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, które uwypuklają różnice społeczne pomiędzy biedną, a bogatą częścią społeczeństwa. Krytyka systemu prawnego państwa, tajemnica związana z jednym z podejrzanych, wobec którego nie ma żadnych twardych dowodów, a także wpływ mediów na kształtowanie historii. Wszystkie te wątki przewijają się na pierwszym planie w filmie The Karma Killings przez co jest wystarczająco ciekawy od początku do końca. Plusem filmu jest również możliwość popatrzenia sobie na egzotyczne Indie różne od kolorowych, bollywoodzkich obrazków, przynajmniej tych sprzed laty zanim i to się zmieniło. Oglądając The Karma Killings można często pomyśleć: „to zupełnie inny świat”. Szczególnie odczuwalne jest to, gdy na ekranie pojawiają się prawnicy obu stron (występujący w imieniu rodziców zamordowanych dzieci oraz broniący Pandhera) – jakże różni od prawników, do jakich przyzwyczaiło nas amerykańskie kino czy choćby polskie seriale prawnicze. Uśmieszek politowania towarzyszy też przysłuchiwaniu się wypowiedziom policjantów i trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to pozerzy dyletanci. No ale ci są już zupełnie tacy jak z bollywoodzkich filmów.

Czego brakuje dokumentowi The Karma Killings to większego wpływu autorów na opowiadaną historię. Nie pokusili się oni o żadne śledztwo w bulwersującej sprawie czy szukanie odpowiedzi, których wciąż w nich brakuje. Ograniczyli się jedynie do wysłuchania wszystkich stron konfliktu i nie przeszkadzania im. Na zmianę więc słyszymy, że Pandher został oskarżony niesłusznie oraz że na pewno jest winny, bo jest bogaty, a w Indiach bogacze są pod ochroną. Zabrakło obiektywnego spojrzenia na sprawę przez kogoś, kto nie jest w nią emocjonalnie zaangażowany.

No i warto byłoby podrążyć parę wątków, szczególnie ten związany z Payal i uprawianą przez nią prostytucją. Potraktowana została w filmie The Karma Killings z zaskakującym spokojem i zrozumieniem. Pandher korzysta z jej usług, alfonsem Payal jest jej ojciec i luz, żaden problem. Nikt nie pochyla się dłużej nad tą sprawą, rodzina Pandhera nawet się nie zająknie na ten temat, a wysłuchana przez autorów filmu sądowa psycholog z rozbrajającą szczerością rzuca, że korzystanie z usług postytutki to dowód na to, że Pandher był otwartym człowiekiem, który cieszył się życiem i lubił korzystać z jego uroków. Nie to, co zamknięty w sobie Surinder Koli.

()

Dzisiaj dwa słowa o indyjskim (bollywoodzkim?) dokumencie, który dzięki egzotyce oraz ciekawej historii sam również jest ciekawy, ale jako dokument-dokument nie wyróżnia się spośród podobnych docu-crime'ów fruwających na co dzień w telewizji. Tak czy siak miłośnicy Making a Murdererów i innych The Keepersów spokojnie mogą rzucić okiem - jako i one, The Karma Killings również leży na Netfliksie. Recenzja filmu The Karma Killings. O czym jest film The Karma Killings Wioska Nithari nieopodal Delhi. Od jakiegoś czasu bez śladu znikają stąd dzieci, a policja wg miejscowych nie robi w tej sprawie nic, co dawałoby nadzieję na to, że kiedykolwiek się…

Czas na ocenę:

Ocena: 7

7

wg Q-skali

Podsumowanie: Dokumentalny film opowiadający o jednej z najbardziej bulwersujących spraw dotyczących seryjnych morderstw dzieci dokonywanych w Indiach. Egzotyczny obrazek swoim brudnym autentyzmem przypominający odcinki serii Kryminalna Rosja.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.