Table 19 (2017), reż. Jeffrey Blitz.
Table 19 (2017), reż. Jeffrey Blitz.

Table 19. Recenzja filmu z Anną Kendrick

Bycie fanem Anny Kendrick to ciężka robota. Chciałoby się obejrzeć wszystkie filmy z tą sympatyczną dziewczyną, ale niestety ma chyba całkiem zrąbany gust do scenariuszy, bo wybiera jedną kichę za drugą. A że rocznie gra w pięćdziesięciu filmach… Recenzja filmu Table 19.

O czym jest film Table 19

Zbliża się ślub Francie (Rya Meyers), na którym Eloise (Anna Kendrick) miała być świadkową. Niestety wszystko potoczyło się na opak i nic z tego nie wyszło. Wszystko przez brata i świadka Francie, Teddy’ego, z którym miała stanąć u boku najlepszej przyjaciółki w tym wyjątkowym dniu. Prywatnie byli parą, ale Teddy postanowił z nią zerwać przy pomocy sms-a. Normalnie ta historia powinna się tu skończyć, ale Eloise po długiej walce z samą sobą mówi: hell, no! i przyjmuje zaproszenie na ślub przyjaciółki już nie jako świadkowa, tylko jeden z gości. Podbudowa pod grecką tragedię gotowa! Eloise zjawia się na ślubie, gdzie okazuje się, że zostało jej wyznaczone miejsce przy tytułowym stoliku numer 19, przy którym spotkała się spora grupa expendablesów – osób, które wypadało zaprosić, ale gdyby się nie zjawiły to nikt by się tym nie przejął. A jednak, przyjęli zaproszenie i się pojawili. Wśród towarzyszy niedoli jest jeszcze stale kłócące się ze sobą małżeństwo Keppów (Lisa Kudrow, Craig Robinson), podający się za biznesmena, ale w rzeczywistości więzień na warunkowym Walter (Stephen Merchant), była niania pani młodej, Jo (June Squibb) oraz młody Renzo (Tony Revolori), którego matka kazała wybrać się na wesele w nadziei na to, że dziwny syn znajdzie sobie w końcu jakąś dziewczynę. Choćby i w sztok pijaną. Rozpoczyna się wesele, a skazani na własne towarzystwo powoli zaczynają odkrywać swoje sekrety, bo cóż innego robić w miejscu, gdzie nikt cię nie chce, a ty nie masz ochoty się bawić. Przy okazji Eloise cały czas próbuje sobie udowodnić, że już nie kocha Teddy’ego i że jest na tyle rozważna, że nie zepsuje wesela przyjaciółce.

Recenzja filmu Table 19

Nie dalej jak wczoraj się ożeniłem :), więc lepszego filmu pod zrecenzowanie w sumie nie mogło być. Aczkolwiek to zupełny przypadek, a i żadnych analogii z moim i Aśka weselem się nie doczekacie, bo tak naprawdę napisałem tę recenzję 5 czerwca tworząc pierwszą część zapasu na te parę dni, kiedy raczej nie będzie czasu ani na oglądanie ani na pisanie recek. Taki sprytny jestem (choć nie znalazłem sposobu na to, by przewidzieć, jaki numer będzie miała ta i inne recenzje, stąd na spodzie pusty nawias). I głupi, kto by się przejął tygodniową dziurą na Q-Blogu?

Wymyślona przez królów kina mumblecore braci Duplassów historia została zamieniona w zły film przez Jeffreya Blitza, który na swoim koncie ma jeden dobry film, ale dokumentalny – Spellbound. Fabularny Table 19 w jego wykonaniu szybko nudzi i widz prędko dochodzi do wniosku, że właściwie nie wie, po co to ogląda. Formuła komediodramatu zapewnia, że trochę tu tonów weselszych i trochę tych mniej wesołych, ale Blitz nie umie z nich korzystać i ani się nie uśmiejecie, ani nie pokiwacie głowami ze zrozumieniem. Pojawiające się w trakcie seansu nienarodzone dzieci i śmiertelne choroby też wiele nie zmienią w odbiorze filmu, a gdy Lisa Kudrow pójdzie pod prysznic, to będą ją filmowali od ramion w górę, ostatecznie psując wszelkie szanse na to, by w filmie było choć trochę czegoś teoretycznie dobrego.

Pomysł na film był tu całkiem w porządku i być może skupienie się na jednej z możliwości (poważny dramat albo lekka komedia) wyszłoby Table 19 na dobre. To tylko gdybanie spowodowane tym, że chcąc nie zawalić na żadnej z tej linii frontu, wyszła banalna historyjka, która w życiu widza nie zmieni zupełnie nic, ani nie skłoni go do żadnych przemyśleń. A ostatecznym gwoździem do trumny jest rozlazły i niewyjściowy Wyatt Russell w roli Teddy’ego. Kto uwierzy, że panny szaleją za tym kolesiem, który nawet nie umył włosów na ślub swojej siostry?

W związku z powyższym fajna jest tu tylko muzyka, a cała reszta to miałkie byle co, za słabe, żeby warto było je oglądać i nie aż tak złe, żeby się po nim przejechać.

()

Bycie fanem Anny Kendrick to ciężka robota. Chciałoby się obejrzeć wszystkie filmy z tą sympatyczną dziewczyną, ale niestety ma chyba całkiem zrąbany gust do scenariuszy, bo wybiera jedną kichę za drugą. A że rocznie gra w pięćdziesięciu filmach... Recenzja filmu Table 19. O czym jest film Table 19 Zbliża się ślub Francie (Rya Meyers), na którym Eloise (Anna Kendrick) miała być świadkową. Niestety wszystko potoczyło się na opak i nic z tego nie wyszło. Wszystko przez brata i świadka Francie, Teddy'ego, z którym miała stanąć u boku najlepszej przyjaciółki w tym wyjątkowym dniu. Prywatnie byli parą, ale Teddy postanowił z…

Czas na ocenę:

Ocena: 5

5

wg Q-skali

Podsumowanie: Stolik 19 to miejsce, przy którym spotykają się weselni goście, na których obecności nikomu nie zależy. Miałkie byle co, za słabe, żeby warto było je oglądać i nie aż tak złe, żeby się po nim przejechać.

2 odpowiedzi

  1. Kacper Ozdoba

    Gratulacje! :)

  2. Quentin

    Dzięki! :)

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.