Wieczór kawalerski [Bachelor Party] (1984), reż. Neal Israel.
Wieczór kawalerski [Bachelor Party] (1984), reż. Neal Israel.

Wieczór kawalerski. Recenzja filmu Bachelor Party (1984)

Tom Hanks nie musiał długo ciorać się po odcinkach seriali i trzecioplanowych rolach w podrzędnych filmach klasy B. Już dwa kolejne filmy z jego udziałem (po On wie, że jesteś sam i Labiryntach wyobraźni) wytyczyły zawodową ścieżkę aktora na kolejne lata. Przełomowy rok 1984 przyniósł dwie role spośród których jedna – Ricka Gassko – przypadła na film, bez którego lata później nie byłoby Kac Vegas*. Recenzja filmu Wieczór kawalerski aka Bachelor Party.

*Jest to oczywiście bzdura, bo gdyby nie powstał Wieczór kawalerski, to pewnie powstałby inny podobny film zanim ktoś zrobiłby Kac Vegas.

O czym jest film Wieczór kawalerski

Wszystko, co trzeba wiedzieć o filmie Wieczór kawalerski zawarte jest w jego tytule. Komedia w reżyserii Neala Israela (Neal jeszcze w tym samym roku nakręcił Akademię policyjną) opowiada o, niespodzianka, wieczorze kawalerskim. Jego bohaterem ww. Rick, w którego rolę wcielił się Tom Hanks. Wyluzowany kierowca szkolnego autobusu, który dojrzewa do decyzji o ślubie z ukochaną Debbie (muza kapeli Whitesnake – Tawny Kitaen). Debbie pochodzi z ąę dobrego domu, a jej rodzice nie przepadają za lekkomyślnym Rickiem. Woleliby u boku swojej córki jakiegoś gogusia w porszaku, najlepiej pochodzącego z jakiejś ąę rodziny, ale Debbie ma w nosie ich oczekiwania. Koledzy Ricka na zakończenie jego wolności postanawiają urządzić mu niezapomniany wieczór kawalerski. I ten rzeczywiście będzie niezapomniany – będą dziwki, dragi, a nawet seks z osłem. Wszak jak świętować to na całego.

Tom Hanks w filmie Wieczór kawalerski

Nie ma żadnych wątpliwości, Tom Hanks od pierwszego pojawienia się na ekranie przejmuje go dla siebie i widać, że w końcu w roli Ricka czuje się jak ryba w wodzie. Jeszcze nie kończą się napisy początkowe, a już widz jest jego najlepszym kolegą i kibicuje jego postaci w zmaganiach z rodziną narzeczonej. A zresztą, cóż to za zmagania bez zmagań, nie mają z Tomem Hanksem żadnych szans i tylko odwlekają porażkę. Tak rodzi się komediowa kariera Toma Hanksa, nie ma co do tego większych wątpliwości.

Recenzja filmu Wieczór kawalerski

Wieczór kawalerski był jednym z największych hitów Złotej Ery Video, choć ja akurat wolałem wtedy inne komedie. Po powtórzeniu seansu specjalnie się temu nie dziwię, bo choć Wieczór kawalerski ma momenty naprawdę świetne, a oprócz tego takie, które przeszły do historii przygody z filmem wielu z nas (księżyc w pełni, całowanie gołego tyłka, ona sika na stojąco!), to reszta filmu – choć wyluzowana i w porządku – nie dotrzymuje im kroku. Zdecydowanie najlepsze są dwie sceny, w których 1. Hanks przygotowuje posiłek dla ukochanej (potato salad :) ), a potem 2. razem odwiedzają jej rodziców.

Tytułowy wieczór kawalerski już mnie tak nie bawił, choć oczywiście miewał momenty. Balansując na granicy dobrego smaku (a trzeba pamiętać, że mowa o czasach, gdy w zwyczajnych komediach dozwolone były cycki i faki) w wymyślaniu coraz bardziej zwariowanych pomysłów na popieprzenie się wieczoru kawalerskiego, traci urok zabawnych dialogów skrzących inwencją. Brakowało mi tego w kolejnych wygłupach sympatycznych skądinąd bohaterów. Humor sytuacyjny wziął górę, momentami przekraczając granice przesadym jak w niepotrzebnej scenie z osłem. Choć trzeba przyznać, że śmiałem się na głos o wiele częściej niż na współczesnych komediach. Dlatego na finałową ocenę patrzcie raczej przez pryzmat tego, że były wtedy lepsze komedie niż Wieczór kawalerski. (EDIT: Aczkolwiek przemyślałem sprawę i podniosłem ocenę +1).

Z ciekawych rzeczy człowiek dopiero odkrywa, jakie niespodzianki niosły za sobą VHS-owe tłumaczenia. Siłą rzeczy za dzieciaka się tego nie słyszało, ale teraz można się zastanowić, co miał w głowie tłumacz robiąc z blowjoba minetę, scrabble’a oczko, a w moim ulubionym dialogu:
– Hej, Rick, warzywa się palą!
– To broccoli, tak to powinno wyglądać.
W filmie Wieczór kawalerski można też usłyszeć Toma Hanksa wypowiadającego słynne „Bond. James Bond” i zobaczyć blondwłosego Michaela Dudikoffa.

(2160)

Tom Hanks nie musiał długo ciorać się po odcinkach seriali i trzecioplanowych rolach w podrzędnych filmach klasy B. Już dwa kolejne filmy z jego udziałem (po On wie, że jesteś sam i Labiryntach wyobraźni) wytyczyły zawodową ścieżkę aktora na kolejne lata. Przełomowy rok 1984 przyniósł dwie role spośród których jedna - Ricka Gassko - przypadła na film, bez którego lata później nie byłoby Kac Vegas*. Recenzja filmu Wieczór kawalerski aka Bachelor Party. *Jest to oczywiście bzdura, bo gdyby nie powstał Wieczór kawalerski, to pewnie powstałby inny podobny film zanim ktoś zrobiłby Kac Vegas. O czym jest film Wieczór kawalerski Wszystko,…

Czas na ocenę:

Ocena: 7

7

wg Q-skali

Podsumowanie: Przyjaciele urządzają przyszłemu panu młodemu zwariowany wieczór kawalerski. Klasyka komedii Złotej Ery Video. Fragmenty świetne przeplata z fragmentami przeszarżowanymi.

Odpowiedź

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.