Kombinują w Survivorze

No i po Nikaragui. Podsumowanie zostawmy na ewentualną osobną notkę lub na komentarze do tej (na wszelki wypadek nie zaglądajcie więc do nich póki nie obejrzycie finału) i nie spoilerujmy. A na chwilę zajmijmy się tym, co przed nami.

Zacznijmy od pozytywów, czyli od tego, że nic nie wskazuje na to, że sezonu numer 22 nie poprowadzi Jeff Probst. Coś tam brzęczał, że się zmęczył, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że poprowadzi kolejny zimowo-wiosenny sezon. I dobrze, bo bez niego byłoby łyso.

A teraz na dwoje babka wróżyła, czyli znowu kombinują. Starzy Vs. Młodzi nie wypaliło, ale widocznie nikogo nie zniechęciło to od eksperymentów, bo w przyszłym sezonie znów pojawi się nowy element zabawy, czyli tzw. Redemption Island, od której 22. sezon wziął pod tytuł. Szczegóły w zwiastunie:

Pomysł nowy nie jest. Wykorzystano go już w wersji filipińskiej (Isla Purgatoryo) i izraelskiej (The Island of the Dead). Jak się sprawdzi w amerykańskiej? Dowiemy się już w lutym. Na chwilę obecną ludziska narzekają, że pomysł przypomina myk z Wyrzutkami w „Survivorze Pearl Island”. Podobno tam zepsuł sezon, ale ja szczerze mówiąc za bardzo tego nie pamiętam (za dużo Survivora za jednym zamachem :) ). Zresztą tamten sezon i tak ukradł Fairplay. Probst się broni tym, że twist z Wyrzutkami był całkowitym zaskoczeniem dla uczestników, którzy nie mieli pojęcia iż wyeliminowani z gry zawodnicy mogą powrócić. W s22 wszystko będzie wiadome od początku.

Nie wiadomo, kto wystąpi w następnym sezonie (znaczy ja nie wiem, na strony ze spoilerami nauczony doświadczeniem nie zaglądam), ale spostrzegawczy ludzie w zaprezentowanym powyżej zwiastunie odkryli kilka furtek do ewentualnego tworzenia spiskowych teorii dziejów:







Po mojemu za dużo tych furtek (to nie wszystkie, ale te, które rozpoznałem bez dłuższego wysiłku myślowego), żeby wyciągać daleko idące wnioski. Zresztą po co Sandrze trzeci milion…

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.