Jexi (2019), reż. Jon Lucas, Scott Moore. Amazon Prime.
Jexi (2019), reż. Jon Lucas, Scott Moore. Amazon Prime.

Jexi. Recenzja komedii Adamem Devine’m. Amazon Prime

Cóż może wyjść z projektu, na którego planie spotyka się dwoje najmniej śmiesznych komików świata z wyłączeniem Jerzego Petersburskiego Jra, Jacka Ziobro i Karola Strasburgera? A niespodziewanie całkiem zabawna komedia, która zaskakuje tym, że po prostu szczerze śmieszy. Recenzja filmu Jexi. Amazon Prime.

O czym jest film Jexi

Phil (Adam Devine) zawsze chciał być dziennikarzem. Co prawda robi to, co lubi, ale od dziennikarstwa newsowego dzieli go dużo więcej niż ściana gabinetów takich zawodowców. Phil pracuje w redakcji portalu internetowego, a do jego zadań należy tworzenie viralowych list dziesięciu najlepszych kotów podobnych do Ryana Goslinga itp. Phil nie ma przyjaciół. Wieczory spędza z telefonem, Netfliksem (odważnie jak na oryginalny film Amazon Prime) i jedzeniem na wynos. Wkrótce jego żywot zostaje zagrożony, bo jego telefon zostaje rozwalony na kawałki w trakcie przypadkowego spotkania z sympatyczną naprawiaczką rowerów. Cate (Alexandra Shipp). Phil nie ma czasu na romanse, bo musi lecieć do sklepu po nowy telefon. Kupuje go, uruchamia, a jego uszom daje się słyszeć kobiecy głos systemu operacyjnego Jexi (Rose Byrne). Jexi szybko przejmuje kontrolę nad całym życiem Phila.

Zwiastun filmu Jexi

Recenzja filmu Jexi. Amazon Prime

Adam Devine to jeden z najmniej śmiesznych ludzi na świecie. Nie wiadomo jak to się stało, że został komikiem, ale tak jest i tego się już nie zmieni. Podobnie sytuacja wygląda z Wandą Sykes, która w Jexi nie ma zbyt wielkiej roli pracownicy sklepu z telefonami, ale jest jej na tyle dużo, że można mówić iż w jednym filmie spotkało się na planie dwoje najmniej śmiesznych komików świata. Dołączając do tego niezbyt wysokie oceny filmu hulające po necie, wyglądało na to, że oto przed państwem kolejna katastrofa komediowa.

Tymczasem zaskoczenie. Jexi nie tylko ogląda się bez żenady, ale też bawi o wiele częściej niż można się było tego spodziewać (no spodziewałem się, że nie rozbawi ani razu, więc wystarczyłoby już, żeby rozbawił raz). Oczywiście nie czyni to filmu Jexi klasykiem komedii, czy filmem, dla którego warto wszystko rzucić i go obejrzeć. Spokojnie można poczekać i odpalić go, gdy najdzie ochota na lekką komedię na wieczór. Wtedy wydaje się być pewniakiem do sympatycznie spędzonego wieczoru.

Jexi nie odkrywa Ameryki korzystając z oczywistego konceptu na sztuczną telefoniczną inteligencję, która przejmuje życie głównego bohatera uzależnionego od technologii. Pomysł wydaje się być samograjem i w sumie dziwne, że wcześniej nie powstało podobne dzieło (albo mam dziurę w pamięci, tak to mało prawdopodobne). Widocznie Ona Spike’a Jonze’a na jakiś czas załatwiła temat i komicy bali się mocowania z tym tematem. Niby to dwa różne bieguny gatunków filmowych, ale zbyt łatwo się wygłupić narażając na porównania do filmu Jonze’a. Whatever.

W związku z tym, że pomysł na fabułę Jexi jest samograjem, dość łatwo przewidzieć co też wydarzy się w tymże filmie. Nie jest on w żaden sposób zaskakujący i opowieść leci sobie jak po sznurku. Zbyt często może irytować, że główny bohater łapie się na kolejne zagrywki telefonu, które dla widza zakończą się w oczywisty sposób, ale na szczęście nie psuje to jakoś bardzo seansu. Taka konwencja, a i główny bohater niezbyt lotny, zdarza się. Wydaje się jednak, że ta przewidywalność fabuły nie przeszkadza wobec faktu, że Jexi robi to, co powinna robić komedia – śmieszy. Czasem jedzie po bandzie, ale łatwo wybacza się te momenty rubasznego humoru Devine’a polegającego na robieniu sobie dickpica. Wulgarny jest również filmowy telefon, ale w przetworzonym sztucznie głosie Rose Byrne brzmi to zabawnie, a nie oburzająco. Jak na współczesną amerykańską komedię, naprawdę nie ma co narzekać, jeśli chodzi o klozetowy humor.

Plusem Jexi jest niewątpliwie też to, że celnie podsumowuje nasze uzależnienie od telefonów. W zachowaniu Phila często dostrzeżemy swoje zachowania, choć oczywiście przepuszczone przez krzywe zwierciadło. Chcąc nie chcąc pokiwamy ze zrozumieniem głową, gdy Phil zaakceptuje bez czytania warunki korzystania z telefonu i takie tam. Jexi celnie pokazuje też naszą rzeczywistość internetową za pomocą umiejscowienia akcji w redakcji portalu.

No i przy okazji opowiada sympatyczną historię miłosną.

(2469)

Cóż może wyjść z projektu, na którego planie spotyka się dwoje najmniej śmiesznych komików świata z wyłączeniem Jerzego Petersburskiego Jra, Jacka Ziobro i Karola Strasburgera? A niespodziewanie całkiem zabawna komedia, która zaskakuje tym, że po prostu szczerze śmieszy. Recenzja filmu Jexi. Amazon Prime. O czym jest film Jexi Phil (Adam Devine) zawsze chciał być dziennikarzem. Co prawda robi to, co lubi, ale od dziennikarstwa newsowego dzieli go dużo więcej niż ściana gabinetów takich zawodowców. Phil pracuje w redakcji portalu internetowego, a do jego zadań należy tworzenie viralowych list dziesięciu najlepszych kotów podobnych do Ryana Goslinga itp. Phil nie ma przyjaciół.…

Czas na ocenę:

Ocena: 7

7

wg Q-skali

Podsumowanie: Uzależniony od smartfonu redaktor serwisu internetowego wchodzi w posiadanie nowego aparatu, który przejmuje nad nim całkowitą kontrolę. Szczerze zabawna komedia lekko romantyczna opowiadająca o naszych czasach, uzależnieniu od technologii i świecie, w którym liczą się kliknięcia w lajki.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.