Piękna i rzeźnik, Freaky (2020), reż. Christopher Landon.
Piękna i rzeźnik, Freaky (2020), reż. Christopher Landon.

Piękna i rzeźnik. Recenzja filmu Freaky

Czekałem na ten film równie mocno co na Spontaneous, ale finalnie podobał mi się mniej niż Spontaneous. Recenzja filmu Piękna i rzeźnik.

O czym jest film Piękna i rzeźnik

O niczym wyjątkowo oryginalnym. Oto licealna szara myszka Millie (Kathryn Newton) niespodziewanie zostaje zabita przez niejakiego Rzeźnika z Blissfield (Vince Vaughn). A właściwie to nie zabita, bo ugodzona dziwnym sztyletem. W efekcie tego pchnięcia w świetle Księżyca, Millie i Rzeźnik zamieniają się ciałami. Rzeźnik budzi się w dziewczęcej sypialni Millie, a Millie budzi się w jakimś dziwnym, creepy magazynie. Jeśli do końca dnia coś z tym nie zrobią, pozostaną w tych ciałach już na zawsze. Rzeźnik ma łatwiej, bo atrakcyjnie się ubiera (skąd umiał się malować?) i już może przebierać w pomocnikach zainteresowanych niespodziewanie odmienioną dziewczyną. Gorzej z Millie, która posiadając znany opinii publicznej wygląd Rzeźnika, nie za bardzo może się komukolwiek pokazywać na oczy.

Zwiastun filmu Piękna i rzeźnik

Recenzja filmu Piękna i rzeźnik

Jak widać z powyższego opisu fabuły, który można by zastąpić krótkim: „nastolatka i seryjny morderca zamieniają się ciałami”, wiadomo już, z czym będziemy mieć do czynienia. Historią zamiany ciał wykorzystywaną wcześniej na różne sposoby i w sumie dziwne, że nikt wcześniej chyba nie wpadł na takie połączenie bohaterów. A przynajmniej ja sobie takiego nie przypominam.

Slasherowy anturaż z pewnością dodaje atrakcyjności temu filmowi wyreżyserowanemu przez Christophera Landona (Śmierć nadejdzie dziś), a nie od dzisiaj wiadomo, że taka zabawa gatunkiem to dobra podstawa do udanego kina. Szczególnie w przypadku dość sztywnego gatunkowo slashera, który zrealizowany na „poważnie” jest w zasadzie jednym i tym samym filmem w kółko. Potęgę metaslashera odkrył Wes Craven (Kevin Williamson) swoim Krzykiem, a potem poooooszłoooo. Piękna i rzeźnik to kolejna odsłona gatunkowej zabawy zapoczątkowanej w 1996 roku.

Kolejną rzeczą, obok pomysłu, które z automatu stoją po stronie pozytywów filmu Piękna i rzeźnik jest to, że nie bawi się w subtelności i, przynajmniej w założeniu, oferuje krwawą rozrywkę z utkanymi tu i ówdzie przekleństwami. Nie ma więc mowy o grzecznej opowieści spod znaku PG-13. Utwierdza w tym przekonaniu już wyjątkowo krwawy prolog, który udowadnia, że twórcy filmu wiedzą, za co się zabrali i wiedzą, jak to wykorzystać do swoich celów. Jednocześnie otwierająca film jatka jest wystarczająco przesadzona, by zasygnalizować, żeby nie traktować Pięknej i rzeźnika poważnie. Wprowadza wszystkie elementy slashera na swoje miejsce (origin Rzeźnika, krwawa miazga z małolatów, zbliżający się piątek trzynastego) i zaprasza do dalszej zabawy.

Tylko, kurde, chciałoby się tego więcej i więcej. Po tak ekscytującym początku z niewielką przykrością trzeba zauważyć, że Piękna i rzeźnik wybiera na swój ciąg dalszy trochę inną ścieżkę. Ścieżkę, która z pewnością przekonała do udziału w tym filmie Vince’a Vaughna. Aktora, który od dawna już chce zerwać z łatką komedianta i przekonać do tego, że świetnie poradzi sobie wszędzie. A gdzie inaczej to zrobić, niż w filmie, w którym jest i bezwzględnym mordercą i sympatyczną, szarą nastolatką?

No i tak się to przez dłuższy czas toczy. Postać Newton próbuje za wszelką cenę udowodnić znajomym, że jest sobą (czemu nie powtarza tej samej próby z siostrą policjantką?), co jest trudne, gdy nie wygląda jak ona. A że wygląda jak Vaughn, to otwiera się tu furtka do kilku klasycznych scen z macaniem swoich cycków, braniem prysznica i chodzeniem „jak dziewczyna”. Sam nie wiem, może to moja niechęć do Vaughna (choć przecież w końcu mnie do siebie przekonał Blokiem 99), ale nie uważam, żeby warto było poświęcać ewentualną krwawą rozpierduchę Pięknej i rzeźnika na rzecz jego aktorskich starań w kreowaniu nastolatki. Idzie mu OK, ale Oscarów z tego przecież nie będzie.

No i tu tkwi dla mnie podstawowy problem filmu Piękna i rzeźnik. No dobra, może nie problem, ale fakt, który sprawił, że w miarę upływu seansu, upływała i u mnie ta ekscytacja fajnym metaslasherem, na jaki się zanosiło. Finalnie skończyło się na przyzwoitym filmie, który wykorzystał w jakimś tam solidnym procencie potencjał pomysłu na fabułę, ale pozostawił z wrażeniem, że warto się było bardziej przyłożyć do niego już w trakcie pisania scenariusza.

(2441)

Czekałem na ten film równie mocno co na Spontaneous, ale finalnie podobał mi się mniej niż Spontaneous. Recenzja filmu Piękna i rzeźnik. O czym jest film Piękna i rzeźnik O niczym wyjątkowo oryginalnym. Oto licealna szara myszka Millie (Kathryn Newton) niespodziewanie zostaje zabita przez niejakiego Rzeźnika z Blissfield (Vince Vaughn). A właściwie to nie zabita, bo ugodzona dziwnym sztyletem. W efekcie tego pchnięcia w świetle Księżyca, Millie i Rzeźnik zamieniają się ciałami. Rzeźnik budzi się w dziewczęcej sypialni Millie, a Millie budzi się w jakimś dziwnym, creepy magazynie. Jeśli do końca dnia coś z tym nie zrobią, pozostaną w tych…

Czas na ocenę:

Ocena: 6

6

wg Q-skali

Podsumowanie: Na skutek działania magicznego sztyletu, ciałami zamieniają się nastolatka i bezwzględny seryjny morderca. Kolejna zabawa schematami slashera przyniosła przyzwoite kino, które niestety, zamiast podążać w stronę krwawej rozpierduchy, podążyło w stronę eksploracji kłopotów wynikających z przebywania w cudzym ciele.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.