Nie strzelać, Niet Schieten (2018), reż. Stijn Coninx. HBO GO.
Nie strzelać, Niet Schieten (2018), reż. Stijn Coninx. HBO GO.

Nie strzelać. Recenzja belgijskiego dramatu Niet Schieten. HBO GO

Na przestrzeni czterech lat pomiędzy 1982 a 1985 rokiem Belgią wstrząsnęła seria napadów na sklepy spożywcze, restauracje i inne obiekty użyteczności publicznej dokonanych głównie przez trzech zamaskowanych mężczyzn znanych jako Gigant, Zabójca oraz Starzec. Sprawców nigdy nie złapano. W efekcie działania Gangu Nijvel zginęło 28 osób, a 22 kolejne zostały ranne. Recenzja filmu Nie strzelać. HBO GO.

O czym jest film Nie strzelać

Albert (Jan Decleir) to właściciel dobrze prosperującego warsztatu samochodowego. Mężczyzna decyduje się w końcu na odejście na emeryturę i na zostawienie interesu swoim dzieciom (umknęło mi czy synowi i synowej czy córce i zięciowi). Chce cieszyć się spokojem u boku ukochanej żony Metje (Viviane de Muynck). Po zakończeniu pożegnalnej imprezy, jego dzieci razem z wnukami wybierają się na szybkie zakupy do pobliskiego supermarketu. Albert z okien mieszkania obserwuje panikę, jaka tam wybucha jakiś czas później. Weteran z Kongo łapie za rewolwer i biegnie na ratunek najbliższym. Ze zdziwieniem obserwuje, że obecni na miejscu oficerowie żandarmerii nie reagują. Niestety nie udaje mu się uratować bliskich, a masakrę w supermarkecie udaje się przeżyć jedynie najmłodszemu Davidowi (Mo Bakker, Kes Bakker, Jonas Van Geel). Chłopiec zostaje ciężko ranny w nogę. Zapamiętuje szczegóły odnośnie uzbrojonych napastników. Ktoś jednak najwyraźniej nie chce, żeby sprawa napadów została rozwiązana. Mijają kolejne lata…

Zwiastun filmu Nie strzelać

Recenzja filmu Nie strzelać

Historia opowiedziana w belgijskim dramacie Nie strzelać rozegrała się naprawdę. Przebieg sprawy krwawych napadów obserwujemy oczami rodziny ofiar, na której nierozwiązana do dzisiaj sprawa pozostawiła piętno na resztę życia. Wraz z upływem lat pamięć o strzelaninie jest tym większa, że pomimo starań organów ścigania, można odnieść wrażenie, że nikomu nie zależy na tym, aby sprawę rozwiązać. Wszystko z powodu zamieszanych w nią ludzi ze świecznika, którym poznanie prawdy zaszkodziłoby najbardziej.

Kiedy więc bandytów nie chce odnaleźć policja, sprawę w swoje ręce bierze rezolutny dziadek, na którego spada ciężar opieki nad osieroconym wnukiem. Mniej całą sprawą zainteresowana jest babcia, która szybko widzi, że nie dość, że strzelanina przyniosła im dużo więcej kłopotów niż tylko żałobę, to dodatkowo znajdą się ludzie, którzy będą chcieli uprzykrzyć im życie jeszcze bardziej, jeśli się nie wycofają ze śledztwa. Dlatego skupia się ona głównie na wychowaniu Davida.

Autorzy filmu skrupulatnie przedstawiają wszystkie fakty związane z napadami i rzucają oskarżenia w stronę osób, które nigdy nie zostały skazane, a być może właśnie to one są odpowiedzialne za wszystko. Scenariusz filmu powstał na motywach książki Davida Van de Steena „Nie strzelać, to mój tatuś!”. Walka dziadka Alberta z wiatrakami skazana jest na niepowodzenie, ale upór mężczyzny, a także determinacja jego wnuka, który nie potrafi przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego, sprawiają, że docierają do coraz to nowych dowodów w sprawie. Dążąc do zakończenia przypominającego głośny JFK Stone’a.

Brzmi ciekawie? A i owszem, historia Gangu Nijvel jest interesująca, jednak film Nie strzelać dowodzi, że można takie interesujące historie opowiedzieć w nieinteresujący sposób. Choć niekompetencja i bezkarność ludzi u władzy to uniwersalna sprawa identyczna pod każdą szerokością geograficzną i podobna opowieść mogłaby wydarzyć się wszędzie, nietrudno odnieść wrażenie, że bardziej trafi do tych, którzy na bieżąco śledzili sprawę w mediach. To raczej typowa opowieść z gatunku „żył tym cały kraj, ale reszta świata miała to w nosie”.

Dodatkowo seansowi nie pomaga stała bolączka podobnych, europejskich produkcji – zbytnia telewizyjność filmu Stijna Coninksa. Jak na pełną emocji historię straty dzieci, rodziców, tragedii jednostki, która nie obchodzi nikogo u władzy i kilkunastu lat bólu po życiowej tragedii – zaskakująco mało tych emocji odczuje podczas seansu widz. Zbyt chłodne to i metodyczne. Taki materiał dowodowy do przekonania sądu, a nie emocjonujący film, podczas którego chciałoby się wyć do ekranu.

W związku z powyższym, jedyne co mnie urzekło w Nie strzelać to obsada. Wyobraziłem sobie, że w Hollywood do roli dziadków wzięliby pewnie jakiegoś Samuela L. Jacksona i Susan Sarandon. W Europie jednak najwyraźniej jeszcze nie patrzą na to jak wyglądasz, ale ważne są inne rzeczy. (Choć nie można powiedzieć, żeby kreacje Declaira i de Muynck były jakoś szczególnie wybitne).

(2334)

Na przestrzeni czterech lat pomiędzy 1982 a 1985 rokiem Belgią wstrząsnęła seria napadów na sklepy spożywcze, restauracje i inne obiekty użyteczności publicznej dokonanych głównie przez trzech zamaskowanych mężczyzn znanych jako Gigant, Zabójca oraz Starzec. Sprawców nigdy nie złapano. W efekcie działania Gangu Nijvel zginęło 28 osób, a 22 kolejne zostały ranne. Recenzja filmu Nie strzelać. HBO GO. O czym jest film Nie strzelać Albert (Jan Decleir) to właściciel dobrze prosperującego warsztatu samochodowego. Mężczyzna decyduje się w końcu na odejście na emeryturę i na zostawienie interesu swoim dzieciom (umknęło mi czy synowi i synowej czy córce i zięciowi). Chce cieszyć się…

Czas na ocenę:

Ocena: 5

5

wg Q-skali

Podsumowanie: Podczas napadu na supermarket giną rodzice i siostra Davida. Dziadek rozpoczyna prywatne śledztwo. Interesująca prawdziwa historia, która została opowiedziana w nieinteresujący sposób.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.