Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!
Premiery kinowe weekendu 20-22.04.2018. Wyspa psów, Isle of Dogs (2018), reż. Wes Anderson.
Wyspa psów, Isle of Dogs (2018), reż. Wes Anderson.

Poszedłbym, odc. 224

I znowu nawalili tych filmów… Pewnie chcą wszystkie upchać przed Avengersami, bo potem to nikogo nie zainteresują.

Premiery kinowe weekendu 20-22.04.2018

Wyspa psów, Isle of Dogs (2018) –  Nie poszedłbym 

Wypadałoby teraz napisać: Wes Anderson och, ach, fap, fap, żeby nie stracić twarzy, ale nic nie poradzę na to, że z panem Andersonem nie jest mi po drodze. To specyficzne kino, które nie znosi półśrodków i takie samo jest w odbiorze. Lubisz albo nie lubisz. Inaczej, nie tyle „nie lubisz”, co do ciebie nie przemawia. Do mnie nie przemawia.

Dlatego zanim zaryzykuję z Wyspą psów, wpierw musiałbym w końcu szarpnąć się na Fantastycznego pana Lisa. A przecie animków nie lubię.

Dziewczyna we mgle, La ragazza nella nebbia (2017) –  Poszedłbym 

Choć film widziałem to sam do końca nie wiem czy poszedłbym, czy jednak nie. I to chyba mówi sporo o tym filmie.

Sprawę zaginięcia młodej dziewczyny bada w małym, górskim miasteczku doświadczony agent, który wkrótce wpada na pierwsze tropy. Klimatyczny włoski kryminał z ciekawą zagadką i w miarę zaskakującym zakończeniem. 6/10 (RECENZJA)

Prawda czy wyzwanie, Truth or Dare (2018) –  Poszedłbym 

Wielkim nadużyciem byłoby pisanie, że spodziewam się po filmie Prawda czy wyzwanie czegokolwiek dobrego, ale w sumie mam ochotę i nastrój na nastoletni slasher (właściwie to nie ma innych). Na bezrybiu więc ten rak z gatunku: dziwne, że nikt wcześniej nie zrobił takiego filmu; powinien się nadać.

Raz się żyje, Gringo (2018) –  Nie poszedłbym 

Bywają takie filmy, które wyglądają na zwariowane komedie sensacyjne, na których widz nie będzie się nudził i dostanie to, czego się spodziewał: rozrywkę. A potem okazuje się, że to jednak nie były takie filmy. Raz się żyje wygląda na taką właśnie produkcję.

Dodatkowo nie zachęca David Oyelowo w roli Tracy’ego Morgana. Charlize Theron nie ratuje sprawy.

Nie jestem czarownicą, I Am Not a Witch (2017) –  Nie poszedłbym 

Lubię filmy o Afryce, bo i sama Afryka mnie interesuje (na tyle, żeby lubić filmy o niej i nic więcej :) ). Dlatego Nie jestem czarownicą jest dobrą propozycją do dorwania ją na Cinemaksie. W kinie niekoniecznie, choć na pewno sama Afryka wyglądałaby tam lepiej.

Złe psy, Bent (2018) –  Nie poszedłbym 

Myślę, że śmiało można założyć, że zastrzelony partner wcale nie jest zastrzelony… Tego typu kino oglądało się fajnie z VHS-a w połowie lat 80. Teraz już niekoniecznie.

Poza tym statystycznie rzecz biorąc o wiele większe szanse są na trafienie na zły film z Karlem Urbanem.

Uczciwy człowiek, Lerd (2017) –  Poszedłbym 

W sumie niepokojące, że tę irańska opowieść ogląda się na tyle uniwersalnie, że spokojnie mogłaby wydarzyć się także u nas. Zielony Poszedłbym podkreślający moje zainteresowanie tym tytułem, niekoniecznie manifestujący moją chęć wizyty w kinie. Wiecie, jak jest.

Pętla, Ha-ru (2016) –  Poszedłbym 

Nie no, superfajnie, że do polskich kin trafia co raz więcej południowokoreańskich filmów, ale, KYPBA, do których??

Dziwię się natomiast, że jakoś umknął mi ten tytuł zapowiadający się na murowano-udany seans.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.