Filmowy sierpień 2017 w ocenach.
Bushwick (2017), reż. Cary Murnion, Jonathan Milott.

Filmowy sierpień 2017 w ocenach

 

Czyli co Q-Słonko widziało w sierpniu. Widziało niewiele, bo wesela, urlopy i inne wyjazdy.

Wesela, właśnie, widzieli jak tańczyłem Bollywooda? 😛


.

Filmowy sierpień 2017 w ocenach

9

Bushwick
Dwoje bohaterów stara się przetrwać inwazję zamaskowanych żołnierzy, którzy opanowali dzielnicę Nowego Jorku. Zrealizowany prawie na jednym ujęciu emocjonujący film, któremu do pełni szczęścia zabrakło lepszego scenariusza.

8

Hitman’s Bodyguard, The [Bodyguard Zawodowiec]
Upadły ochroniarz z świetlaną przeszłością podejmuje się dostarczenia płatnego mordercy przed oblicze trybunału w Hadze. Typowa letnia guilty pleasure dla niewymagającego widza, któremu wystarczą strzelaniny i fucki.
Invisible Guest, The [Contratiempo]
Odnoszący sukcesy biznesmen spotyka się z szanowaną prawniczką, która ma go wybronić przed zarzutem morderstwa. Spośród hiszpańskich thrillerów z twistem, ten z pewnością byłby wśród najlepszych.

7

Disturbing the Peace
Dokumentalna historia organizacji pokojowej założonej przez wrogich sobie Żydów i Palestyńczyków. Ciekawe, gdy o konflikcie izraelsko-palestyńskim. Mniej gdy o organizacji.
Killing Ground [Zabójcza ziemia]
Świeżo upieczeni narzeczeni wybierają się pod namiot na australijskie zadupie. Oprócz nich, wszyscy wiedzą, jak się to skończy. Autorzy zaserwowali parę świeżych rozwiązań fabularnych, jednak zupełnie zabrakło mi tu emocji.
Mission Control: The Unsung Heroes of Apollo
Dokumentalna historia amerykańskiego podboju kosmosu widziana oczami pracowników Centrum Kontroli Lotów. Typowo interesująca produkcja, której wystarcza do szczęścia to, że jest interesująca.

6

African Doctor, The [Bienvenue a Marly-Gomont]
Pochodzący z Afryki lekarz rozpoczyna praktykę w zabitym dechami francuskim miasteczku. Zabrakło sporo, by o sposobie nakręcenia tej prawdziwej historii można mówić lepiej niż przeciętny.
Amok
Trop w nierozwiązanej sprawie morderstwa prowadzi do autora książki, w której opisane zostało zabójstwo. Zaczyna się jak u Fulciego czy innego Deodato sceną odcinania piersi. Potem jest gorzej, ale wstydu nie ma.
Invisible Guardian, The [Niewidzialny strażnik aka El guardián invisible]
Hiszpańska detektyw wyszkolona w FBI wraca w rodzinne strony, by rozwiązać sprawę seryjnych mordów dziewcząt. Znakomity klimat, ale opowiadana historia mu nie dorównała.
Message from the King
Twardy koleżka z RPA wpada z wizytą do USA, by dowiedzieć się, co stało się z jego siostrą. Zawsze mi oczy krwawią, gdy zmarnowany zostaje taki fajny potencjał na mordobicie.
Phoenix Forgotten
Młoda dokumentalistka wraca do domu, by nakręcić film o swoim zaginionym w tajemniczych okolicznościach bracie. Szóstka tylko z powodu mojej słabości do found-footage’y. PF nie wnosi nic do gatunku, ale klimacik ma.
Raw
Młoda wegetarianka rozpoczyna studia na wydziale weterynarii. Wkrótce rozsmakowuje się w ludzkim mięsie. Metafora dojrzewania skryta pod postacią body horroru. Świetna ścieżka dźwiękowa, ale sam film mnie nie porwał.
Renegades [Renegaci]
Piątka Navy SEAL-sów podczas trwania wojny na Bałkanach dowiaduje się o ukrytym w pobliżu skarbie nazistów. Miało być nowe Złoto dla zuchwałych, wyszedł film o nurkowaniu. Faceci z płetwami nie są dla mnie synonimem dobrego kina akcji.

5

Dark Tower, The [Mroczna wieża]
Pomiędzy światami stoi wieża, która chroni przed demonami. Gdy upadnie, będzie źle. Całość niestety przypomina 90-minutowy filmik na Vimeo, który został nakręcony po to, żeby udowodnić, że reżyser potrafi zrobić z tego film pełnometrażowy.

4

Baywatch [Baywatch. Słoneczny patrol]
Kilka dni z życia pracowników elitarnej jednostki ratownictwa plażowego. Ze trzy razy się uśmiechnąłem, ale tak całościowo jest to film zupełnie o niczym.

2

Rough Night [Ostra noc]
Przyjaciółki z liceum spotykają się po latach, by wspólnie szaleć na wieczorze panieńskim jednej z nich. Żenująca produkcja z żenującymi bohaterkami i nieobecnym humorem. Aż dziw, że Scarlett się wybroniła.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.