Prison Break 5x04
Ucieczkę mą widzę ogromna...

Prison Break 5×04. Oglądamy na żywo

Jak to szło w Die Hard 2 na chwilę przed katastrofą samolotu? Jesteśmy jak brytyjska poczta, czasem się spóźniamy, ale zawsze docieramy na miejsce? No więc czas na spóźnione myślniki z Prisona.

Prison Break 5×04. Recap

– Sorry za ten „recap”. Nigdy nie wiem, co tam wpisywać.

– Mogliby se już darować te wybuchy w scenach z panoramą Sany. Jeszcze się ktoś dopatrzy, że w kazdym odcinku są dokładnie te same. OK, kumamy, jest niebezpiecznie, nie ma co przypominać w ten sposób.

– Lincoln ma na rękach tyle dziar, że pewnie też dałby radę dzięki nim prysnąć z jakiegoś więzienia.

– No właśnie, w zupełności wystarczy jak mury wewnątrz budynków się trzęsą za sprawą ww. wybuchów.

– Lubię tego Ramola… Ramala. Siedzi se w celi, ufa Allachowi i pstryka kamyczkami w Michaela.

– Koreańczyk może w sumie oszukiwać, pewnie szukał litery S w kształcie koreańskiego krzaczka… Dobra, tak se żartuję, wiadomka, że S jest u Ramola.

– Hehehe, kolejny plus dla Ramola za sympatyczny śmiech na widok literki S.

– A właśnie, w końcu sprawdziłem, bo byłem ciekaw, co z tym Raminem Djawadim jako autorem muzyki. Byłem ciekaw, bo żadnej nowej muzyki tu nie ma, ale rozwiązanie okazało się proste. Przyznam, że nie wiedziałem, że to on sieknął muzę do całego Prisona.

– Hehe, oczyma wyobraźni już widzę scenę, a w której Lincoln daje w więzieniu to ułaskawienie wypisane arabskimi szlaczkami, a naczelnik mu na to: panie, przecież to usprawiedliwienie nieobecności w szkole z powodu grypy!

– Warto zauważyć, że choć minęło jakieś dziesięć minut odcinka to już widać, że zdecydowanie mniej w nim chaosu niż we wcześniejszych odcinkach. To dobrze.

– Lincoln zrobił wślizga jak Sergio Ramos.

– No i Ramolowi zmiękła rurka. A taki był dobry herbatnik.

– Fajną koszulę ma Kellerman. Ktoś wie, gdzie taką kupić? 😉

– Ach ten Michael, przez cztery lata wyrywał codziennie po jednej nitce! By się zdziwił, gdyby strażnik przypadkiem ten jeden, jedyny raz zamiast łyżki zostawił sznurek.

– Ucieczka z tych izolatek taka zupełnie Survivor Style.

– Koszula Kellermana już nie jest taka fajna. No ale nic, poczekajmy i zobaczymy, czy Flipowi i Flapowi w końcu uda się kogoś zabić.

– A tak swoją drogą to co, mąż Sary będzie Posejdonem?

– T-Bag dzwoniący pod 911. Szacun.

– No tak trochę smutno po Kellermanie, ale pewnie i tak zgodził się na udział w tych kilku scenach pod warunkiem, że go jakoś tak szybko utłuką.

– Lincoln dobierający się do karabinu maszynowego na dżipie to cymesik, ale ten grinboks to mnie kiedyś do grobu wpędzi.

lincoln burrows

– Co ty, nigdy z karabinu na dżipie nie strzelałeś? Mógłby teraz zapytać Bolec.

Trafiony zatopiony. Mąż Sary znaczy się. Może i Posejdonem jeszcze nie jest, ale i tak trafiony zatopiony.

– Koreańczyk wcale nie jest przegięty. Obejrzyjcie sobie jakikolwiek film z Korei Południowej, oni tam zawsze i co chwilę COŚ JEDZĄ!

– Tulasek Braci na koniec tego bardzo dobrego odcinka i już wiadomo, że powrót Prison Break udał się bardziej niż powrót 24. Trudno nie miał, więc jeszcze nie czas, żeby lizać się po fiutach.

4 odpowiedzi

  1. Ja od drugiego odcinka typowałem męża Sary na Posejdona, także jakoś mocno się nie zdziwiłem. Mniej prawdopodobnie obstawiałem Mahone’a (wiem, nie było go na liście płac, but still…). Gość wygląda jak popierdółka. I jego przerysowani agenci też.

    Wciąż nie wytłumaczono jakim cudem Kellerman zamienił się w biurwę jakiegoś departamentu. Przechuj z dwóch pierwszych sezonów dał się podejść zramolałemu Teddiemu, a potem Double Trouble. Szkoda, no ale może to i lepiej że dostał parę kulek. Jakby mieli z niego zrobić to co zrobili z Bellickiem, to było jednak słuszne posunięcie.

    Michael & Linc vs Państwo Islamskie… lol
    Ale oglądało się dobrze, najlepszy odcinek w nowym sezonie.

  2. Quentin

    Posejdonem pewnie będzie Majkel, za szybko sprzedali męża Sary :). Bezapelacyjnie najlepszy odcinek jak na razie.

  3. Plusik za cytat z Zarzecznego!!:)

  4. Quentin

    Czekałem aż ktoś o tym wspomni :). Otóż nie, ja też zwykłem tak mawiać na długo zanim to było modne 😛

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.