Premiery kinowe weekendu 03-05.03.2017
Premiery kinowe weekendu 03-05.03.2017.

Poszedłbym, odc. 165

W marzec wchodzimy z interesującym wyborem filmów. Powinno być ciekawie.

Premiery kinowe weekendu 03-05.03.2017

 

Logan: Wolverine [Logan] (2017) Poszedłbym 

Pusty śmiech mnie ogarnia na to nagłe otworzenie się oczu producentów filmowych na potrzeby widza. Ma być krwawo, mają przeklinać – na to liczy widz, wiedzieliście? Wiedzieliśmy, kurwa, od zawsze. Nie potrzebowaliśmy sukcesu Deadpoola, żeby to sobie uświadomić. Ale nikt nas nie słuchał, musieliśmy się męczyć tymi gównianym PG-13 i unratedami. Łaskawe pany, bo zrobili brutalnego Wolverine’a.

Oglądając zwiastun jedyne co chce mi się krzyknąć to: no w końcu, kurwa! Dość tyranii trzynastoletniego widza, niechże kino będzie takie, jak kiedyś!

T2: Trainspotting (2017) Poszedłbym 

Są filmy ważne dla danego pokolenia, które trafiają w punkt, idealnie odnoszą się do zmieniającej się rzeczywistości i pozwalają odnaleźć w sobie te rzeczy, które ważne są nie tylko dla widza zbiorowego, ale i dla widza indywidualnego. Ruszają jakieś tam struny siedzące głęboko w człowieku i zmuszają do przemyślenia siebie samego i swojego życia. Trainspotting nigdy nie był dla mnie takim filmem.

Dlatego ze spokojem przyjmuję kontynuację i to, co z niej wyjdzie. Jedynka mi się podobała, ale bez seansu powtórkowego niewiele z niej pamiętam. Dwójka wygląda na typowego wczesnego Boyle’a wybijającego się z oceanu średniactwa formą i muzyką. To wystarczy, by rzucić okiem. No i fajnie, że w sumie cała obsada po 20 latach wciąż coś tam jeszcze znaczy w kinie – mniej lub więcej – i nie przepadła.

Maria Skłodowska-Curie (2016) Nie poszedłbym 

Jestem prosty, lubię biopiki dla prostych ludzi. Czyli takie standardowe, urodziła się, żyła, zmarła, co ciekawego wydarzyło się za jej życia. Bez artystycznego kombinowania i zbyt dużych ambicji. Z tego względu raczej nie interesuje mnie co wyszło autorom powyższego filmu, choć nie odmawiam mu prawa do bycia w porządku. Szczególnie że już dużą wartością jest pokazanie światu co kryje się za powszechnie znanym wizerunkiem smutnej pani w czerni, która oddała się w całości nauce. Wydawałoby się, że nic.

Plus jestem ciekaw Głowackiego w roli Einsteina.

Bodo (2017) Nie poszedłbym 

Do tej pory polską specjalnością były seriale zrobione przy okazji filmu. Teraz role się odwracają i mamy do czynienia z filmem zrobionym przy okazji serialu. Nie chce mi się wdawać w szczegóły i sprawdzać, co było pierwsze jajko czy kura, ale na logikę wychodzi, że to jeden i ten sam szit. Nie da się bowiem zrobić dobrego filmu robiąc przy okazji serial. Nie nakręcisz przecież jednego i drugiego osobno tylko minimalizujesz koszty i te same sceny ładujesz tu i tam. Pal licho, gdy do serialu przemyka kinowy sposób filmowania, gorzej gdy do kina przemyka filmowanie telewizyjne. Wtedy jest kiszka, i bez wątpienia taką kiszkę spotkamy wybierając się do kina na „Bodo”. Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. Dają serial za friko na VOD, lepiej już skusić się na niego, jeśli macie parcie na Bodo. (EDIT: A nie, nie ma, hahaha, pewnie zdjęli, żeby skazać ludzi na kino; ludzie, poczekajcie, wróci na VOD wcześniej czy później!)

Śmierć Ludwika XIV [La mort de Louis XIV] (2016) Nie poszedłbym 

O panie! Tak bardzo zachęca mnie ten zwiastun, że nie wiem!

Postanowiłem szanować czas i o oczywistych Nieposzełbymach się nie rozpisywać. Chyba lepiej poczytać te raporty medyczne, o których mowa.

Ozzy (2016) Nie poszedłbym 

Standardowa animacja (coraz lepiej wyglądają te animację robione na Amigach) z psami w rolach głównych. Nie sądzę, aby troje Czytelnicy Q-Bloga byli dla niej targetem.

Pim i Pom [Pim & Pom: Het Grote Avontuur] (2014) Nie poszedłbym 

Kocia animowana konkurencja wygląda dużo gorzej i z dwojga złego, gdybym pod zagrożeniem życia musiał wybierać, wybrałbym Ozzy’ego.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl