The Priests [Geomeun sajedeul] (2015), reż. Jae-hyun Jang.
The Priests [Geomeun sajedeul] (2015), reż. Jae-hyun Jang.

The Priests. Recenzja koreańskiego Egzorcysty

Korea Południowa to ostatnie miejsce na Ziemi, które kojarzy mi się z chrześcijaństwem. Nie wiem czemu, nie badałem sprawy :P. Dlatego już na starcie Koreańczycy w koloratkach wyglądają mi dziwnie, a kręcenie filmu o nich postrzegam raczej jako szukanie nowych sposobów na zainteresowanie widza, niż spowodowane czym innym, a już tym bardziej sensem. Recenzja koreańskiego horroru The Priests.

O czym jest film The Priests

Zaczyna się niepokojąco. Wysłannicy Watykanu wybierają się do Seulu, by przeprowadzić tam egzorcyzmy. Sprawa wygląda poważnie, a z min duchownych można wywnioskować, że jest źle i jeśli coś pójdzie nie tak – Ziemia ma przerąbane. No i oczywiście idzie źle. Szatan, którego wyegzorcyzmowali wyrywa się z ich łap i dawaj sru szukajcie wiatru w polu. Mija jakiś czas, doświadczony, ale skłócony z przełożonymi ksiądz egzorcysta podejrzewa, że dziewczynka, którą się duchowo opiekował została opanowana przez diabła i także z tego powodu zapadła w śpiączkę. Ku niezadowoleniu wyżej wymienionych duchownych, kapłan-egzorcysta postanawia przeprowadzić egzorcyzmy. Niby ma pomocnika w postaci młodego, zbuntowanego księdza, ale tak naprawdę kleryk został wysłany na przeszpiegi, by udokumentować wszystkie poczynania starszego kolegi (nie czuję, że rymuję). Jest mu o tyle łatwiej, że w egzorcyzmy nie wierzy, a to dobra okazja do udowodnienia swoich racji.

Recenzja filmu The Priests

Dziwne wrażenie na widok koreańskich księży potęgują już napisy początkowe, w których koreański widz dowiaduje się z definicji kim jest ksiądz, co to jest opętanie i takie tam rzeczy. Wrażenie to nie opuszcza już do końca filmu i trudno się przyzwyczaić do widoku koreańskiego księdza, co w sumie nie jest dziwne, bo zaledwie 10% ludności Korei to katolicy (blisko 50% to ateiści). Ja przynajmniej tak miałem, że bardziej traktowałem bohaterów filmu jak przebierańców, a nie jak „prawdziwych” księży, co – wiadomo – nie ułatwia odbioru filmu.

Drugą sprawą, która go nie ułatwiała była dość nudna pierwsza połowa filmu, która ciągnęła się za bardzo do wiadomego rozstrzygnięcia. Reżyser nie poradził sobie z tym wprowadzeniem, w wyniku czego powtórzyła się sytuacja z nieudanych slasherów – wiesz, że w końcu morderca zacznie mordować i czekasz na to wymęczony, słuchając durnych nastolatków i ich słabych żartów. W The Priests wiadomo, że będą egzorcyzmy, więc dawać już te egzorcyzmy!

No i kiedy na salę wjeżdżają egzorcyzmy i ich pokłosie, wtedy jest już interesująco! Druga połowa The Priests jest już znacznie lepsza, trzyma w napięciu, jak to w Korei jest super nakręcona, a gdy księżulkowie zaczynają śpiewać po łacinie to już w ogóle sztos – świetna scena. Z przyjemnością patrzy się na te zapasy z szatanem i film od razu zyskuje na wartości.

Fajnie się te egzorcyzmy ogląda, ale jednak The Priests nie wnosi do diabolicznych filmów niczego nowego. Wręcz przeciwnie. Jak sądzę jego atutem dla Koreańczyków może być to, że jeszcze nie mieli filmu o egzorcyzmach, ale zachodni widz to wszystko już wiele razy widział. No może tylko gorzej nakręcone, ale jednak. Dlatego, mimo tego, że drugą połowę The Priests oglądałem z przyjemnością, a scena ze śpiewaniem wskoczyła na listę moich ulubionych scen, finalna ocena będzie dość niska. Jak na mnie of koz :).

(2149)

Korea Południowa to ostatnie miejsce na Ziemi, które kojarzy mi się z chrześcijaństwem. Nie wiem czemu, nie badałem sprawy :P. Dlatego już na starcie Koreańczycy w koloratkach wyglądają mi dziwnie, a kręcenie filmu o nich postrzegam raczej jako szukanie nowych sposobów na zainteresowanie widza, niż spowodowane czym innym, a już tym bardziej sensem. Recenzja koreańskiego horroru The Priests. O czym jest film The Priests Zaczyna się niepokojąco. Wysłannicy Watykanu wybierają się do Seulu, by przeprowadzić tam egzorcyzmy. Sprawa wygląda poważnie, a z min duchownych można wywnioskować, że jest źle i jeśli coś pójdzie nie tak - Ziemia ma przerąbane. No…

Czas na ocenę:

Ocena: 6

6

wg Q-skali

Podsumowanie: Dwaj księża - stary i doświadczony, młody i sceptyczny - podejmują nierówną walkę z szatanem. Standardowy film o egzorcyzmach.

Odpowiedź

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.