Premiery kinowe weekendu 09-11.09.2016
Premiery kinowe weekendu 09-11.09.2016.

Poszedłbym, odc. 140

Wieczorem prawdopodobnie przeskoczę sobie na Kamienne pięści, więc z tej okazji dzisiejszy Poszedłbym dzień wcześniej. EDIT: Nigdzie sobie jednak nie przeskoczę, ale że nie chce mi się pisać niczego nowego, wrzucam to.

Premiery kinowe weekendu 09-11.09.2016

 

Smoleńsk (2016)  Poszedłbym 

No ja bym poszedł, więc stąd Poszedłbym. Bilet już mam kupiony, więc jak najbardziej pasuje ta opcja, choć wiadomo, nie jest ona równoznaczna z: Wy też idźcie, to wielki film i niezapomniane przeżycie. Bo tak zapewne – choć na podstawie jedynie zwiastunów – nie jest.

Jestem zdania, że dużo lepiej iść do kina na wybitnie marny film niż na przeciętną Siódemkę, którą po seansie od razu się zapomina. Nie chcę być niemiły dla Smoleńska, ale zwyczajnie wygląda na straszną kichę, której nic nie obroni. I z nastawieniem zobaczenia kichy wybieram się do kina. Sorki.

Cokolwiek jednak tu nie napiszę i tak wiadomo, że w przypadku „Smoleńska” jakość stricte filmowa nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Liczy się tylko pretekst do kolejnej fali żenujących wojenek (żenujących z obu zaślepionych stron), którą przykro obserwować. Nie lepiej było po prostu zamknąć mordy krytykom wybitnym filmem, zamiast wpuszczać przygotowane w pośpiechu i za pół darmo byle co?

Morgan (2016) Nie poszedłbym 

Ciekawą zabawą podczas oglądania filmu Morgan jest wynajdywanie zapożyczeń z różnych innych filmów. W jej trakcie łatwo dojść do wniosku, że nie ma tu praktycznie niczego oryginalnego, czego nie moglibyśmy obejrzeć gdzieś wcześniej. Gatunek, Ex-Machina, Istota itd. Gdyby bohaterowie Morgan obejrzeli choć jeden z tych filmów, wiedzieliby, że większość prób stworzenia ulepszonego życia poprzez genetyczne modyfikacje, czy implementację sztucznej inteligencji zawsze kończy się w ten sam sposób. Wiadomo to co najmniej od eksperymentu pana doktora Frankensteina.

No ale naukowcy wiedzą swoje, nic więc dziwnego, że całkiem zacna obsada Morgan najprawdopodobniej nie dotrwa do końca tego filmu wyreżyserowanego przez syna Ridleya Scotta – Luke’a. Wiele wskazuje na to, że w przypadku Morgan zastosowanie znajdzie powiedzenie: „za hajs ojca baluj”.

Kamienne pięści [Hands of Stone] (2016) Poszedłbym 

Powiem szczerze, że jakoś zupełnie umknął mi ten film, ale to dobrze, bo z przyjemnością teraz obejrzałem sympatyczny zwiastun zapowiadający solidną bokserską rozrywkę na dużym ekranie. Cieszy szczególnie Robert De Niro w końcu w jakiejś dostosowanej do jego możliwości, normalnej roli.

Jak się uda, to jutro dam znać, czy rzeczywiście jest tak dobrze jak wygląda. A jak się nie uda, to nie dam znać :). EDIT: Nie dam znać :P.

Nastolatki [Pojkarna] (2015) Nie poszedłbym 

Kim, Bella i Momo, trzy prześladowane w szkole nastolatki, przechodzą przez trudny proces dojrzewania. Otoczone przez mroczny świat nastoletniej przemocy, zmarginalizowane i zagubione dziewczyny, mają tylko siebie. Wszystko się zmienia, gdy w ogrodzie jednej z nich, Belli, znajdują magiczny kwiat, którego sok zamienia dziewczęta w chłopców. (Opis dystr.)

Ciekawy pomysł na film, który powinien był wystarczyć do stworzenia filmu, który można sobie spokojnie zobaczyć w domu. Ciekawość względem filmu po przeczytaniu powyższego opisu troszkę popsuł mi zbyt mroczny i poważny jak dla mnie zwiastun. Nie zmienia to jednak faktu, że intrygujący pomysł nadal pozostaje intrygującym pomysłem.

Galumphing (2012) Nie poszedłbym 

Jakiś festiwal krótkich polskich dokumentów jest grany? To pierwsza z dwóch takich 40-minutowych propozycji tylko dla koneserów.

Danna Arabahiana ponad 10 lat przebywa na oddalonym od cywilizacji wybrzeżu Brazylii, gdzie otaczający ją świat odzwierciedla na płótnach. (Opis dystr.)

THX GOD (2016) Nie poszedłbym 

A to druga. Zapowiadanemu na plakacie filmu remiksowi duchowości: dziękuję za uwagę.

Dokument ilustrujący podróż dwóch przyjaciół, którzy dotarli z Katowic do Delhi. (Opis dystr.)

A, już wiem, razem je będą wyświetlać. No dobra, nie wygląda to tak źle jak maluję. Still, nie jestem miłośnikiem krótkich form.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.