recenzja dokumentu Serial Killer Culture
Łukasz Piszczek opowiada o swojej kolekcji pamiątek związanych z seryjnymi mordercami.

Serial Killer Culture, czyli obrazek Johna Wayne’a Gacy’ego sprzedam

Jest piątek późno w nocy, prawie sobota. Szukam jakiegoś filmu, o którym mógłbym napisać góra dwa zdania, bo potrzebuję szybkiej recki na niedzielę, żeby mieć spokojny weekend. I żeby miał choć trochę chwytliwy tytuł, żeby Was zaciekawić i zachęcić do kliknięcia. Badum.tsss, mam! Serial Killer Culture.

Serial Killer Culture (2014)
Reżyseria: John Borowski
Występują: Steve Giannangelo, Rick Staton, Rich Hillen Jr., Julian Barrett, Sam Hane
Kraj produkcji: USA

O czym jest Serial Killer Culture

Wszystko, co potrzebujecie wiedzieć o filmie znajduje się w jego tytule. Jego bohaterami sa osoby, które na swoje hobby wybrały sobie seryjnych zabójców. Tych najsłynniejszych, którzy zabili dziesiątki osób (Henry Lee Lucas) i tych, którzy własnoręcznie… nie zabili nikogo (Charles Manson). Reżyser filmu, John Borowski, który na serial killerach zjadł zęby i zrobił o nich już kilka przeciętnych dokumentów (H.H. Holmes: America’s First Serial Killer, Carl Panzram: The Spirit of Hatred and Vengeance, Albert Fish: In Sin He Found Salvation), tym razem przegląda ich otoczenie w poszukiwaniu fascynatów, którzy potrafią wykorzystać każdy aspekt związany z mordercami i przekształcić to w biznes bądź wątpliwej jakości sztukę.

I tak poznajemy gości, którzy handlują pamiątkami związanymi z mordercami, tworzą piosenki o seryjnych mordercach i występują z nimi (tymi piosenkami) na scenie, choć nawet nie potrafią grać na gitarze, oprowadzają turystów po miejscach, w których Jeffrey Dahmer polował na młodych homoseksualistów itd. itp.

Recenzja dokumentu Serial Killer Culture

Przyznaję, że brzmi ciekawie i w sumie przez pewien czas jest ciekawe (w zależności od rozmówcy), ale po tak fajnym temacie spodziewałbym się dużo lepszej produkcji. Serial Killer Culture jest przeciętnym dokumentem, który filmowo nie przedstawia sobą w zasadzie nic. Ogranicza się do wykonania researchu i postawienia kamery przed odnalezionymi pasjonatami. Właściwie to trochę nie wiem, co narzekam i nie wiem do końca, czemu tak niską ocenę wystawię na końcu, ale wydaje mi się, że ocena wyżej byłaby niesprawiedliwa wobec innych naprawdę dobrych dokumentów, jakich na świecie jest dużo. Ten dobry nie jest, ot takie gadanie dla gadania.

Bohaterowie jak to bohaterowie, jedni ciekawi inni zupełnie nie. Na ocenę wpływają ci drudzy, których w drugiej połowie filmu jest więcej i nużą tak, że marzy się tylko o tym, żeby film się skończył. Szczególnie ci zakochani w sobie, którzy myślą, że tworzą sztukę, a tak naprawdę marnują czas swój i odbiorców. Zdecydowanie lepsza jest pierwsza połowa Serial Killer Culture, gdzie pasjonaci zbierania murderobiliów opowiadają parę ciekawych anegdotek i zdradzają kulisy swojego „fachu”, które nie ograniczają się tylko do jeżdżenia po pchlich targach, ale także wymagają korespondencji z mordercami, zaprzyjaźniania się z nimi i odwiedzania ich w więzieniach.

(2029)

Jest piątek późno w nocy, prawie sobota. Szukam jakiegoś filmu, o którym mógłbym napisać góra dwa zdania, bo potrzebuję szybkiej recki na niedzielę, żeby mieć spokojny weekend. I żeby miał choć trochę chwytliwy tytuł, żeby Was zaciekawić i zachęcić do kliknięcia. Badum.tsss, mam! Serial Killer Culture. O czym jest Serial Killer Culture Wszystko, co potrzebujecie wiedzieć o filmie znajduje się w jego tytule. Jego bohaterami sa osoby, które na swoje hobby wybrały sobie seryjnych zabójców.…

Czas na ocenę:

Ocena: 5

5

wg Q-skali

Podsumowanie: Dokument o ludziach, którzy z kultu seryjnych morderców zrobili swój sposób na życie. Nic specjalnego, ot ciekawostka przyrodnicza bez morału.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.