x2
Od pierwszego zwiastuna filmu Zabójcze maszyny było wiadomo, że nie będzie to dobry film. Więcej, trailer wskazywał na wyjątkową kupę, która polegnie w box office’ie. I poległa. Po obejrzeniu filmu najbardziej żal mi jednak jego reżysera, Christiana Riversa. Zrobił co się dało, nakręcił wcale nie taki zły film jak się wydawało, a teraz pewnie nikt nie będzie pamiętał nazwiska producenta Petera Jacksona, którym film reklamowany był na lewo i prawo. Bo to ten debiutant, niedoświadczony Rivers, on jest odpowiedzialny za klapę. Kto wie, czy jeszcze dostanie jakąś szansę, więc mi go żal. Recenzja filmu Zabójcze maszyny. O czym jest film…
Quentin
01/02/2019
Przyszłość. Ogromne drapieżne miasto Londyn stawia wyzwanie rebeliantom, którzy chcą zmienić panujący porządek świata. Recenzja filmu Zabójcze maszyny.
czytaj więcej