Locked Down (2020), reż. Doug Liman.
Locked Down (2020), reż. Doug Liman.

Locked Down. Recenzja filmu z Anne Hathaway i Chiwetelem Ejioforem. HBO Max

Najpierw ogłoszono pandemię COVID-19. Potem pozamykano wszystkich w domach. Potem zamknięto plany filmowe i zabroniono na nich pracować. A jeszcze później siedmiuset filmowców ogłosiło, że potajemnie w trakcie lockdownu nakręcili film. Wyreżyserowany przez Douga Limana Locked Down to jedna z takich propozycji. Recenzja filmu Locked Down, HBO Max.

O czym jest film Locked Down. HBO Max

Paxton (Chiwetel Ejiofor) i Linda (Anna Hathaway) to para, która przeżywa poważny kryzys swojego związku. A właściwie to nawet nie kryzys, a schyłek, bo gdyby nie pandemia COVID-19, to dawno by się rozstali. A tak to zmuszeni są do siedzenia w jednym mieszkaniu i czekania na zakończenie lockdownów. A lockdown męczy ich coraz bardziej. Niczym lwy w klatce czekają tylko na to, żeby w końcu wyjść z domu. Nie mając się na kogo rzucać, rzucają się więc na siebie, choć nie jest to związek wypalony tak bardzo, żeby zrobić sobie krzywdę. Z boku wygląda to właściwie tak jak gdyby wydziwiali i przesadzali, no ale twierdzą, że się nie kochają, więc trudno się kłócić. Wkrótce pojawia się okazja do współdziałania, gdy pewien drogocenny kamień tylko czeka na to, aby ktoś zwinął go z Harrodsa.

Zwiastun filmu Locked Down

Recenzja filmu Locked Down

Pandemia COVID-19 wpłynęła na kino w sposób oczywisty. Załatwiła kina (oby nie na dobre, choć widoki są średnie), usadziła filmowców i zmusiła ich do przemyślenia dotychczasowego procesu tworzenia filmów. Co niektórzy postanowili poczekać na lepsze czasy, inni wzięli byka za rogi i z zastosowaniem się do obostrzeń zaczęli kręcić. W ten sposób powstał nowy gatunek filmu, film COVID-owy.

Film COVID-owy wymusza na twórcach pewne ściśle określone rzeczy. Coś jak duńska dogma. Filmowanie w prywatnych domach aktorów – a jeśli nie dokładnie w nich, to na pewno nie na przygotowanym planie – używanie sprzętu dostępnego pod ręką, tworzenie fabuł z minimalną ilością postaci, najlepiej rozgrywających się w jednym pomieszczeniu. Ot takie kameralne kino niezależne.

Większość tych wymagań spełnia produkcja Douga Limana. Co przy okazji jest jednym z powodów tego, że Locked Down nie wypalił. Po twórcy takim jak Liman spodziewać by się bowiem należało czegoś pomysłowego, co z ograniczeń czyni atut i co potrafiłoby zaskoczyć widza czymś nowym. „O, na to bym nie wpadł, że tak można!” – chciałoby się powiedzieć w trakcie oglądania. Niestety, w przypadku Locked Down nie ma do tego okazji. Sfilmowane to zostało tak, jak wiele COVID-owych produkcji już wcześniej (choćby nasze, swojski, jutubowe #ZostańWDomu), a i fabularnie przegrało z inną produkcją (nie pomnę tytułu, pardon) – antologią, w której znalazła się historia o parze w separacji, która nie może się rozstać, bo dopadł ich lockdown.

Locked Down brawurowo określane jest mianem heist-movie, ale jest to określenie na wyrost. Heist-movie wymaga jakiegoś śmiałego planu, efektownej jego realizacji, kłopotów napotykanych po drodze. Nic takiego tutaj nie znajdziecie, bo filmowa kradzież kosztowności z Harrodsa polega na nałożeniu się zyliona dogodnych zbiegów okoliczności zupełnie niezależnych od naszych bohaterów. Oni muszą jedynie dodać dwa do dwóch i już. Zero emocji

Film Limana nie robi też wrażenia jako kronika szczególnych, kowidowych czasów. Podobnie jak i cały film, również i ta warstwa została potraktowana w sposób standardowy, który zdążył już zostać sportretowany w kilkunastu innych produkcjach czy to filmowych, czy zwykłych filmikach na jutubie. Żarty o papierze toaletowym itp. Można odnieść wrażenie, że Liman wierzył w to, że jego film będzie pierwszym poświęconym lockdownowi. Jest jednak jednym z wielu i nie ma zbyt dużo atutów, żeby wyróżnić się na ich tle.

Oczywiście możliwość nakręcenia tego filmu z Anne Hathaway i Chiwetelem Ejioforem daje mu chociaż jedną przewagę – dobrych aktorów. Jako że w zasadzie cały film oddaje im scenę i pozwala się aktorsko wyżyć, oboje robią swoje, wiarygodnie wcielając się w filmowe postaci. Wygłaszają płomienne monologi, dialogują w najlepsze i cieszą się, że dostali robotę w pandemię. Jeśli film Locked Down ma jakąś wartość, to poprzez paradoksalne zestawienie go z netfliksowymi Cząstkami kobiety. Porównanie wydaje się być całkowicie od czapy, bo gdzie rasowemu dramatowi do romantycznej komedyjki kowidowej, ale jeśli przyjrzeć się im bliżej, to okazuje się, że są właściwie o tym samym. Bohaterami obu są pary na granicy rozstania. Pary różniące się między sobą charakterem i podejściem do życia, które kiedyś coś do siebie przyciągnęło, ale nagle skończyło się to jakoś-to-będzie, a została konieczność patrzenia na siebie. Zastanawianie się, jak potoczyłby się los pary z Locked Down, gdyby stracili dziecko, a jak pary z Cząstek kobiety, gdyby tylko nie mogli się dogadać – może przynieść ciekawe refleksje odnośnie szeroko pojętego związku.

(2449)

Najpierw ogłoszono pandemię COVID-19. Potem pozamykano wszystkich w domach. Potem zamknięto plany filmowe i zabroniono na nich pracować. A jeszcze później siedmiuset filmowców ogłosiło, że potajemnie w trakcie lockdownu nakręcili film. Wyreżyserowany przez Douga Limana Locked Down to jedna z takich propozycji. Recenzja filmu Locked Down, HBO Max. O czym jest film Locked Down. HBO Max Paxton (Chiwetel Ejiofor) i Linda (Anna Hathaway) to para, która przeżywa poważny kryzys swojego związku. A właściwie to nawet nie kryzys, a schyłek, bo gdyby nie pandemia COVID-19, to dawno by się rozstali. A tak to zmuszeni są do siedzenia w jednym mieszkaniu i…

Czas na ocenę:

Ocena: 5

5

wg Q-skali

Podsumowanie: Tylko lockdown sprawia, że Paxton i Linda są jeszcze razem. Lockdown i możliwość obrobienia Harrodsa. Typowa produkcja kowidowa sprawiająca wrażenie, jak gdyby jej reżyser myślał, że jako pierwszy nakręci taki film. Marny heist-movie, przeciętna dramedia o kryzysie w związku.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.