Relaxer (2018), reż. Joel Potrykus.
Relaxer (2018), reż. Joel Potrykus.

Relaxer. Recenzja filmu Joela Potrykusa

Choć Relaxer ostatecznie nie wylądował na Liście Do Obejrzenia, to jego intrygujący zwiastun zwrócił na siebie moją uwagę. Goły facet siedzi na kanapie i ciupie w Pac-Mana. Interesujący punkt wyjścia. Recenzja filmu Relaxer.

O czym jest film Relaxer

Abbie (Joshua Burge) i Cam (David Dastmalchian) to bracia żyjący na koszt rodziców. Mieszkając w obleśnym pokoiku spędzają czas na rzucaniu sobie wyzwań. Rzuca starszy Cam, przyjmuje je Abbie, któremu do tej pory nie udało się zrealizować w pełni żadnego z nich. Z tego powodu jest obiektem kpin ze strony Cama, który, co tu dużo mówić, nie jest najlepszym ze starszych braci. Znęcając się nad Abbie’em psychicznie, poprawia swoje samopoczucie, bo przynajmniej ma kogoś, kto jest od niego gorszy. Abbie z kolei jest niemal całkiem ubezwłasnowolniony i nie potrafi się przeciwstawić bratu. Wydaje mu się jednak, że kiedy w końcu uda się w pełni ukończyć rzucone mu wyzwanie, wtedy pokaże Camowi, gdzie raki zimują. Okazja do tego nadarza się podwójna. Oto w jednej z komputerowych gazetek, Billy Mitchell (ten Billy Mitchell) rzuca wyzwanie graczom komputerowym. Jeśli przejdą 256. poziom Pac-Mana, wygrają 100 tysięcy dolarów. Abbie przyjmuje wyzwanie Billy’ego oraz wyzwanie Cama, które polegać będzie na tym, że Abbie nie wstanie z kanapy dopóki nie pobije rekordu Mitchella. Ma czas do sylwestra 1999, kiedy to o północy wszystkie komputery trafi szlag pod nazwą apokalipsy Y2K.

Zwiastun filmu Relaxer

Recenzja filmu Relaxer

Mogę być z siebie dumny, że fabułę filmu Relaxer udało mi się przedstawić w aż tylu zdaniach! Tak po prawdzie jest to albowiem film o zupełnie niczym. Niezależny, niskobudżetowy eksperyment filmowy, którego akcja w całości dzieje się w jednym pokoju i na jednej kanapie, która tylko chwilami znika z kadru. Nie ma tu żadnej wymyślnej intrygi ani nawet intrygi niewymyślnej, jest założenie: co by to było, gdyby ktoś grał w grę bez wstawania z kanapy do czasu jej ukończenia.

Co się w miarę udało Potrykusowi to uzasadnić, że jego bohater będzie na tej kanapie siedział, póki gry nie przejdzie. W końcu brat zostawia go tylko z kamerą, by zarejestrował ukończenie Pac-Mana w celu zdobycia nagrody. Abbie zostaje w pokoju sam i nic nie stoi na przeszkodzie, by wstał do łazienki czy do kuchni. Jest jednak zdeterminowany do tego, by wyzwanie ukończyć. Może i nikt nie dowie się, że ruszył zadek z kanapy, ale on będzie wiedział, że dał ciała. Nie będzie w stanie pokazać bratu, że nie jest miękką fają, która nic nie potrafi. Siedzi więc na kanapie i gra.

I choć osobiście nie mam brata, to wydaje mi się, że Relaxer jest fajną metaforą takich właśnie stosunków pomiędzy braćmi: starszym i młodszym. Jeden gnębi drugiego, drugi chciałby w końcu zasłużyć na to, żeby być kumplem pierwszego.

Patrząc pod tym właśnie psychologicznym kątem, pierwsze minuty Relaxera są ciekawym przeżyciem. Choć nakręcony został za pieniądze ze słoika na napiwki i ograniczony w formie do minimum (pokój, dwóch aktorów), od razu zaciekawia i angażuje w pastwienie, którego jesteśmy świadkiem. Potem Cam wychodzi i zaczyna się robić nudno.

Abbiego odwiedza w jego samotni seria podobnych mu dziwaków i nie tylko, ale pozbawiony braterskich tarć Relaxer nie jest już tak interesujący. Survival, jaki na kanapie uprawia Abbie robi się za bardzo surrealistyczny, co uwypukla tylko problem filmu. W tym wydaniu zamienia się w jakiś nakręcony po pijaku żart, którego nikt poza obecnymi w trakcie kręcenia miał nie widzieć. Żenujący film z imprezy, który jedyny trzeźwy gość perfidnie wrzucił na Youtube’a.

Dodatkowo osobiście działają mi na nerwy ludzie, którzy sami sobie robią krzywdę. Nie rozumiem tego i podchodzę do sprawy za bardzo empatycznie. Abbie dąży do samozagłady niczym ten ktoś, kto założył się z kumplem, że za jednym zamachem wypije całą butelkę wódki – i wygrał, ale umarł. Odrzuca mnie coś takiego, nawet do końca nie wiem, dlaczego. Niby selekcja naturalna i tego typu sprawy, ale jednak mdli mnie, gdy sobie o tym pomyślę. Z tego względu Abbie z minuty na minutę robił się dla mnie zbyt odpychający, a z takim bohaterem trudno wygrać sympatię widza.

PS. Nie mam pojęcia jak zakwalifikować gatunkowo Relaxera. IMDb i Filmweb podpowiadają: komedia, fantasy, no ale kaman…

(2333)

Choć Relaxer ostatecznie nie wylądował na Liście Do Obejrzenia, to jego intrygujący zwiastun zwrócił na siebie moją uwagę. Goły facet siedzi na kanapie i ciupie w Pac-Mana. Interesujący punkt wyjścia. Recenzja filmu Relaxer. O czym jest film Relaxer Abbie (Joshua Burge) i Cam (David Dastmalchian) to bracia żyjący na koszt rodziców. Mieszkając w obleśnym pokoiku spędzają czas na rzucaniu sobie wyzwań. Rzuca starszy Cam, przyjmuje je Abbie, któremu do tej pory nie udało się zrealizować w pełni żadnego z nich. Z tego powodu jest obiektem kpin ze strony Cama, który, co tu dużo mówić, nie jest najlepszym ze starszych braci.…

Czas na ocenę:

Ocena: 5

5

wg Q-skali

Podsumowanie: Abbie przyjmuje wyzwanie brata i podejmuje się przejścia Pac-Mana bez schodzenia z kanapy. Po dobrym początku „Relaxer” szybko zaczyna przypominać nakręcony po pijaku żart. Żenujący film z imprezy, który jedyny trzeźwy gość perfidnie wrzucił na Youtube’a.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.