Berek, Tag (2018), reż. Jeff Tomsic.
Berek, Tag (2018), reż. Jeff Tomsic.

Berek. Recenzja filmu Tag

Żaden tam Wieczór gier ani… cóż, kino komediowe nie ma w ostatnich latach wiele do zaoferowania, więc trudno nawet wystawić do walki ringowej z filmem Berek jakąś inna propozycję. Bez wystawiania więc, oto właśnie Berek okazuje się najlepszą komedią ostatnich miesięcy, jakie można było oglądać w polskich kinach. Komedią komedią, a nie filmem innego gatunku, który momentami bywa zabawny. Recenzja filmu Berek.

O czym jest film Berek

Grupa przyjaciół co roku w maju rozgrywa trwającą od podstawówki niekończącą się sesję berka. Reguły przez lata obrosły w wiele poprawek, ale sedno jest jedno. Jeśli jesteś berkiem gonisz innych, żeby ich zaklepać, a kto na koniec maja zostaje berkiem, ten przez resztę roku pozostanie berkiem. Co teoretycznie nie jest miłe, a w praktyce to jednak whatever, bo nasi przyjaciele spotykają się potem raczej rzadko. Tak czy siak dzięki grze w berka wciąż pozostali w kontakcie niezależnie od tego czy są marihuanowymi slackerami (Jake Johnson) czy prezesami firm z listy Fortune 500 (John Hamm). Nad prawidłowością rozgrywek czuwa Hoagie (Ed Helms), który z nadejściem kolejnego maja odwiedza kumpli, by zebrać ich do kolejnej rozgrywki. Tym razem okazja jest szczególna. Spośród nich tylko Jerry (Jeremy Renner) nigdy nie został berkiem. I być może nigdy już nie zostanie, bo właśnie się żeni, a potem zamierza wycofać się raz na zawsze z zabawy. Kumple postanawiają wbić się na ślub, na który nie zostali zaproszeni i po raz ostatni spróbować zaklepać Jerry’ego. Tym razem w rozgrywce towarzyszyć im będzie wianuszek pięknych pań (Isla Fisher, Annabelle Wallis, Rashida Jones i Leslie Bibb).

Recenzja filmu Berek

Jak ważny jest dobry pomysł na film, wiadomo nie od dzisiaj. Z dobrym pomysłem teoretycznie jest prościej i gdy się go już wymyśli to potem jest z górki (teoretycznie). Pomysł na film Berek zrodził się w głowie scenarzysty po przeczytaniu artykułu o grupie 40+latków bawiących się od nastu lat w berka. Przysiadł więc i napisał na tej podstawie scenariusz.

Wyszło bardzo dobrze. Błędów po drodze popełnić można sporo, ale udało się uniknąć większości z nich. Przede wszystkim poziom żartów mógłby szorować po podłodze kibla – w filmie Berek nie szoruje. Bohaterowie są sympatyczni, łatwo można ich polubić (no może z wyjątkiem Jerry’ego, który – co uważam za największą słabość filmu – przez większość seansu jest nadętym dupkiem, z którym nie chciałbym się kolegować) i nikt nie kombinuje by za wszelką cenę wyjść poza prosty pomysł. Panowie bawią się w berka, traktują to śmiertelnie poważnie, a jeden z nich jest wysportowanym i pomysłowym kolesiem, który jest przygotowany na wszystko, by tylko nie dać się zaklepać. Jego koledzy próbują, ale wynik zawsze jest jeden. Próby zaś są pomysłowe i efektownie zrealizowane poprzez m.in. umiejętne dodanie z offu myśli bohaterów szykujących się do ataku/jego odparcia.

Berek okazuje się zabawnym i bardzo sympatycznym filmem, który jest po prostu fajny do oglądania. Nie bez znaczenia jest kontekst długoletniej przyjaźni, którym podszyty jest cały film. Spotkanie po latach w rodzinnym miasteczku powinno podziałać na wyobraźnię tych, którzy być może dawno nie spotkali starych, dobrych kumpli, z którymi przeżyli co nieco (podczas seansu byłem akurat po entym spotkaniu klasy z liceum, co na pewno pomogło w cieszeniu się Berkiem) i dać do myślenia czy może warto byłoby odnowić zakurzone przyjaźnie. Jak durne nie byłyby pomysły naszych bohaterów (choć na tle tego, co potrafi amerykańska komedia są raczej normalne), wszystko zawsze wraca do sedna, czyli tejże przyjaźni.

Szukając minusów filmu Berek skłoniłbym się jeszcze w kierunku zbyt czarnego humoru w finale i ciągnięciu w nieskończoność niebezpiecznego żartu o SPOILER, ale cała reszta podeszła mi bardzo dobrze i myślę, że będę wspominał Berek jako najlepszą komedię-komedię jaką widziałem od czasu… hmm, nie wiem Popstara?

Dodatkowy plusik za to, że w końcu ogarnęli w Hollywood to, czym stoi kino indyjskie. Nigdzie tak jak w Indiach na duży ekran nie wjeżdżają ekranowi herosi. Jeremy’emu Rennerowi w Berku ogarnęli właśnie taki hirołsowy ollywoodzki wjazd niczym zapowiedziany przez Buscemiego Desperado.

(2155)

Żaden tam Wieczór gier ani... cóż, kino komediowe nie ma w ostatnich latach wiele do zaoferowania, więc trudno nawet wystawić do walki ringowej z filmem Berek jakąś inna propozycję. Bez wystawiania więc, oto właśnie Berek okazuje się najlepszą komedią ostatnich miesięcy, jakie można było oglądać w polskich kinach. Komedią komedią, a nie filmem innego gatunku, który momentami bywa zabawny. Recenzja filmu Berek. O czym jest film Berek Grupa przyjaciół co roku w maju rozgrywa trwającą od podstawówki niekończącą się sesję berka. Reguły przez lata obrosły w wiele poprawek, ale sedno jest jedno. Jeśli jesteś berkiem gonisz innych, żeby ich zaklepać,…

Czas na ocenę:

Ocena: 8

8

wg Q-skali

Podsumowanie: Grupa przyjaciół każdego roku spotyka się, by zagrać w berka. Tylko jeden z nich jeszcze nigdy nie został zaklepany. Tym razem ma się to zmienić. Jedna z najlepszych komedii ostatnich lat.

5 odpowiedzi

  1. I gdzie ten spoiler? :)

    Kurczę, miałem na to iść, teraz się boję :)

    pozdrawiam
    Arek

  2. Polarbear_pl

    Byłem, widziałem, pośmiałem i zgadzam się z ocena. W sumie to smutne, że człowiek obecnie daje plus 1 do oceny za to że nie ma żartów o gównie czy innych wydzielinach. A łatwo było postać Chilliego w to ‚ubrać’. Tak więc szacun dla scenarzystów.
    Końcówka trochę przesadzona ale ogólnie w dobie niesmiesznych komedii nie przeszkadza i pokazuje się że się da taki film zrobić. Miło.

  3. Musiałem sprawdzić, ale rzeczywiście dałeś 8.
    Wyłączyłem po 45 minutach, ani to śmieszne, ani to mądre. Odrzuciła mnie też ilość wymawianych kurew.
    Co się kurwa dzieje z tymi komediami? Może nie był to dzień na taki seans.

    PS. Czy 8 od Q może oznaczać, że Q się skończył?

  4. Quentin

    Możliwości jest wiele, ale może po prostu film jest dla Ciebie chujowy bez żadnej głębszej filozofii stojącej za zderzeniem się z moją wysoką oceną dla tej najlepszej komedii od lat 😉

  5. Doceniam to, że u Ciebie żaden komentarz nie zostanie sierotą.
    Będę sygnalizował jeżeli pojawi się kolejna niepokojąca ocena firmowana jakością Q. Ten blog to nasze wspólne dobro. Hehe

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.