Icarus (2017), reż. Bryan Fogel.
Icarus (2017), reż. Bryan Fogel.

Icarus. Recenzja filmu dokumentalnego o aferze dopingowej. Netflix

Z niezmienną radością przyjmuję każdą sytuację, w której film znajdujący się na mojej Liście Do Obejrzenia (przydałaby się jakaś aktualizacja tylko nie mam pojęcia kiedy :( ) ląduje na Netfliksie. Oby więcej takich przypadków, a póki co cieszę się z kolejnego. Recenzja filmu dokumentalnego Icarus. Netflix, premiera 4 sierpnia.

O czym jest film dokumentalny Icarus

Przekleństwo współczesnego sportu – doping. Jednym ze sportów, na przykładzie którego najłatwiej pokazać problem z bliska jest kolarstwo. Sport, który w wersji najbardziej ekstremalnej wystawia startujących w nim zawodników na nieludzki wysiłek i wymaga od nich tytanicznej pracy i setek tysięcy wyjeżdżonych na rowerze kilometrów. Ale można też prościej, wybrać ścieżkę Lance’a Armstronga – choć niesprawiedliwe jest określanie jej tylko tym jednym nazwiskiem; trudno spośród dawnych najlepszych kolarzy wielkich tourów znaleźć takich, którzy nigdy nie wpadli na dopingu – i wspomóc organizm niedozwolonymi środkami. Efekt? Kilka spektakularnych zwycięstw w najbardziej morderczym Tour de France. O historii amerykańskiego kolarza powstało już kilka dokumentów, więc zostawmy chłopaka w spokoju, szczególnie że pewnie jeszcze jakieś powstaną; mignęły mi ostatnio jakieś badania, które niby dowiodły, że doping brany przez Armstronga wcale mu nie pomógł. Zajmijmy się lepiej bohaterem filmu Icarus, Bryanem Fogelem, amatorskim kolarzem, który pewnego dnia postanawia sprawdzić na sobie działanie dopingu. Z tą różnicą, że zrobić to dla potrzeb swojego filmu dokumentalnego i pod okiem najlepszych specjalistów poinformowanych o celu jego działań. Pytania, na które zamierza odpowiedzieć są dwa. Czy doping pomoże mu zwyciężyć? Oraz czy będzie w stanie zażywać go tak, by nie zostać przyłapanym na koksowaniu. Cel: amatorski wyścig kolarski rozgrywany każdego roku we Francji. Do tej pory Fogel zajmował w nim miejsce w drugiej dziesiątce klasyfikacji generalnej, teraz jest ciekaw czy na koksie wyjdzie mu lepiej.

Aby jak najlepiej przygotować się do koksowania i ścigania, Fogel kontaktuje się z Donem Catlinem, ikoną amerykańskiej walki z dopingiem w sporcie. Szefem olimpijskiego laboratorium w Los Angeles, które od lat sprawdza uczciwość amerykańskich olimpijczyków. Catlin początkowo zgadza się na współpracę, ale w obawie o swoje dobre imię rezygnuje, dając Fogelowi namiary na Grigorija Rodczenkowa, dyrektora moskiewskiego laboratorium antydopingowego. Serdeczny i jowialny Rodczenkow zgadza się na współpracę z Amerykaninem, z którym szybko zaczynają łączyć go przyjacielskie stosunki. Fogel w końcu rusza do wyścigu, a mniej więcej w tym samym czasie wybucha skandal. Niemiecka telewizja ARD emituje film dokumentalny o dopingu w rosyjskim sporcie i wkrótce całej reprezentacji Rosji zaczyna grozić wykluczenie z igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

Spokojnie, opisałem tylko początek filmu Icarus.

Recenzja filmu dokumentalnego Icarus

Choć jeden film dokumentalny z grubsza podobny jest do drugiego filmu dokumentalnego, to również wśród nich można wyróżnić kilka podgatunków. Jednym z takich jest film, którego autorzy całkiem przypadkowo znaleźli się w odpowiednim czasie i miejscu. Icarus należy do tego właśnie rodzaju filmu dokumentalnego (podobnie jak np. inny kolarski The Armstrong Lie). Pierwotnie miał być poświęcony jednemu tematowi (działaniu dopingu i sprawdzeniu, jak łatwo i czy łatwo oszukać jest system), ale w trakcie realizacji wydarzyło się coś, co zupełnie zmieniło optykę całego filmu i nagle dokument przerodził się w rasowy thriller szpiegowski z kart powieści le Carré’a. Gdyby nie szczęście, nikt by tego nie zaplanował.

I tym sposobem Icarus dalej opowiada o problemie dopingu w sporcie, ale perspektywa z osobistej zmienia się w perspektywę globalną. Fogel poprzez znajomość z Rodczenkowem znajduje się w samym środku dopingowej nawałnicy i ma ze sobą kamerę. Oraz kolejne już szczęście trafić na osobę, która widzi w tej kamerze swoją szansę. Szansę nie na odkupienie, ale na przeżycie. Sprawa sportu i zwycięstw na arenie międzynarodowej jest traktowana w Rosji śmiertelnie poważnie, a zagrożenie, jakie niesie za sobą wykluczenie z najważniejszej imprezy czterolecia rozdzwania telefony na najważniejszych biurkach. Szybko w sprawę włączają się nie tylko minister rosyjskiego sportu, ale i towarzysz Putin. Kto śledził na bieżąco całą sprawę i tak dostanie świetny materiał z samego środka nawałnicy, jaka przetoczyła się przez sportowy świat. Kogo to ominęło, obejrzy film Icarus jak ww. thriller szpiegowski do końca nie mając pewności jak się to skończy i jakie będą losy głównego bohatera, jakim od połowy filmu jest Rodczenkow.

Icarus odkrywa przed widzem tajniki dopingowych oszustw skupiając się głównie na organizowanych w Rosji zimowych igrzyskach w Soczi, na których rosyjscy sportowcy zdobyli rekordową liczbę medali. Jesteśmy również świadkami zagrywek politycznych na najwyższych szczeblach oraz kulis walki o dobre imię (sic!) rosyjskiego sportu. Składa się to wszystko na emocjonujący i godny polecenia dokument, który zdradza prawdę o współczesnym sporcie. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że nie całą.

Minusy? Trochę by się ich znalazło. W filmie Icarus brakuje np. wskazania palcem na konkretnych koksiarzy. Przydałoby się też lepsze zarysowanie znajomości Fogela i Rodczenkowa, bo ich „filmowa” współpraca zaczyna się zbyt gładko. No i można było sobie darować czysto filmowe sztuczki mające na celu zwiększenie wartości filmu. Nie kupuję tego, że Rodczenkow sobie czyta „dla relaksu” angielskojęzyczną wersję Roku 1984 Orwella. Ale to są „detale”, które nie przysłaniają wartości reszty filmu.

()

Z niezmienną radością przyjmuję każdą sytuację, w której film znajdujący się na mojej Liście Do Obejrzenia (przydałaby się jakaś aktualizacja tylko nie mam pojęcia kiedy :( ) ląduje na Netfliksie. Oby więcej takich przypadków, a póki co cieszę się z kolejnego. Recenzja filmu dokumentalnego Icarus. Netflix, premiera 4 sierpnia. O czym jest film dokumentalny Icarus Przekleństwo współczesnego sportu - doping. Jednym ze sportów, na przykładzie którego najłatwiej pokazać problem z bliska jest kolarstwo. Sport, który w wersji najbardziej ekstremalnej wystawia startujących w nim zawodników na nieludzki wysiłek i wymaga od nich tytanicznej pracy i setek tysięcy wyjeżdżonych na rowerze kilometrów.…

Czas na ocenę:

Ocena: 8

8

wg Q-skali

Podsumowanie: Kolarz amator i filmowiec, Bryan Fogel, w trakcie realizacji dokumentu o dopingu w sporcie, przypadkiem trafia w sam środek rosyjskiego skandalu dopingowego. Emocjonujący film dokumentalny, który ogląda się niczym szpiegowski thriller.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.