serial Quantico i jego bohaterka Priyanka Chopra w czapce z daszkiem z napisem FBI
Alex Parrish zawsze umiała wtopić się w otoczenie. Nie wyróżniało jej absolutnie nic.

Serial Quantico. Recenzja pilota, czyli Priyanka Amerykanka

Rozpoczęła się jesień, rozpoczęły się nowe seriale i tylko ja nie rozpocząłem ich jeszcze oglądać. Ale rozpoczął się serial Quantico i dla niego zrobiłem szybki wyjątek.

Priyanka Chopra – sylwetka

169 centymetrów wzrostu, 53 kilogramy wagi, wymiary 89-61-87, rozmiar biustonosza 32C. Znak szczególny: sympatyczny uśmiech.

Priyanka Chopra w kostiumie kąpielowym biegnie po plaży, sexy Priyanka Chopra

– O, nowa recenzja Quentina! Lecę!

No co? Sylwetka! 😛 No dobra. Priyanka Chopra przyszła na świat w Indiach. A konkretniej w Biharze w miejscowości Jharkhand. Przez jakiś czas uczyła się w szkołach w Massachusetts (to w Ameryce, nie w Biharze :P), by skończyć edukację po powrocie do rodzinnego kraju. Tam matka w tajemnicy zapisała ją na konkurs piękności. Priyanka wygrała go w cuglach, potem zdobyła tytuł Miss Indii, by za chwilę zostać Miss Świata. Był 2000 rok i – jak w przypadku większości indyjskich missek – świat Bollywood stanął przed nią otworem. Priyanka wykorzystała szansę i została w Indiach tak wielką gwiazdą, że se nawet nie wyobrażacie.

I dlatego piszę tu teraz o Priyance zamiast recenzować serial Quantico. Żebyście wiedzieli, że Priyanka (złośliwi twierdzą, ze Drewnianka i trochę mają racji) nie wypadła sroce spod ogona. Partnerowała największym aktorom planety – Shah Rukh Khan, Hrithik Roshan, Abhishek Bachchan, John Abraham i in. – aż w końcu ktoś wziął ją do Hollywood. (Choć ja zawsze myślałem, że najpierw wezmą Sameerę Reddy).

Serial Quantico, czyli miliard potencjalnych widzów

Dziw bierze, że wcześniej nikt nie wpadł na pomysł zatrudnienia do swojej produkcji bollywoodzkiej gwiazdy (Irrfana Khana czy Aishwaryę Rai Bachchan wciąż jednak należy traktować li tylko jako aktorów charakterystycznych) w roli głównej. Przecież z uwielbieniem, jakim darzone jest kino w Indiach, taki ruch daje potencjalnie miliard wiernych widzów! Nawet mały ułamek tej liczby jest wart świeczki. Oczywiście nikt nie mówi, że to na pewno i że to już (pomijając to, co kogo obchodzi miliard widzów w Indiach, gdy oglądalności serialu mierzonej amerykańskimi widzami to nic nie robi), ale że nikt do tej pory nawet nie spróbował, to zakrawa o co najmniej zdziwienie. Ale teraz, dzięki Quantico, dowiemy się w końcu czy to było niemądre czy może jednak rozsądne i szkoda było zachodu.

Priyanka Chopra dziękuje za oglądanie serial Quantico

Pozostaje się tylko modlić.

Choć oczywiście sama Priyanka nic tu nie da, przede wszystkim serial Quantico musi być dobry.

Czy serial Quantico jest dobry?

Po pilocie nikt nie odpowie na to pytanie, ja tym bardziej. Ale jestem ciekaw drugiego odcinka, a to już coś. Serial Quantico ma swoje plusy, ale minusów też mu nie brakuje. Trudno się oprzeć wrażeniu, że mógłby być dużo lepszy, bo potencjału ma bardzo dużo. Ale po kolei.

Bohaterką Quantico jest Alex Parrish (rdzennie indyjskie nazwisko) – w tej roli Priyanka Chopra. Alex przystępuje do szkolenia, które w ośrodku w tytułowym Quantico urządza FBI. Razem z innymi kandydatami marzy o zostaniu agentem (agentką, sorry feministki) FBI i walce z niesprawiedliwością. Problem w tym, że gdy ją poznajemy mija dziewięć miesięcy od rozpoczęcia szkolenia. Alex leży na okazałych zgliszczach nowojorskiego budynku, który stał się celem „największego ataku terrorystycznego na amerykańskiej ziemi od czasu 11 września”. Wkrótce zostaje zabrana na przesłuchanie. Okazuje się, że o zamach podejrzewany jest jeden z kadetów, który razem z Alex przystąpił do kursu na agenta FBI. Który? Podejrzani są wszyscy łącznie z Alex.

Serial Quantico – wady i zalety

W Quantico bardzo dużo się dzieje. I to zarazem wada i zaleta. Zaleta, bo daje naprawdę dużo możliwości; wada, bo ma się wrażenie totalnego chaosu. Jakby twórcy serialu (Joshua Safran, koleś od Plotkary i Smash) chcieli wepchać w 40-minutowy pilot wszystko co tylko się da. Łącząc to przy okazji z kilkoma twistami, co już w ogóle powoduje za duży szum informacyjny i przesyt wszystkiego.

Ale i tak za kolejny dobry ruch ze strony twórców – po zatrudnieniu Priyanki – trzeba uznać sam pomysł na serial Quantico. Niby nic, ale idealnie wpasowujący się w aktualne klimaty społeczne. A dajmy na szkolenie FBI, pomyślał ktoś, jak najbardziej szeroki przekrój przez społeczeństwo. Niech agentami FBI zostaną nie tylko rdzenni Teksańczycy, ale też Induska, muzułmanka, gej, Żyd, gej-Żyd :) i niech dowodzi nimi Afroamerykanka. I od tego można już ciągnąć fabułę w nieskończoność, a trzeba przecież też dodać, że pomysły nie kończą się na geju Żydzie, bo żeby nie było tak prosto ów gej-Żyd ostatnie lata spędził w Palestynie, co otwiera jeszcze jedną furtkę. Gdzie się nie spojrzeć – jakaś furtka. I jeśli uda się to ogarnąć, to super. Ale będzie trudno i pilot pokazuje, że potrzeba jakiejś chłodnej głowy, a nie pokoju ze scenarzystami, którzy co trochę mają jakiś nowy pomysł.

Problemem Quantico jest też fakt, że to serial ABC, a w dzisiejszych czasach to niestety (dla serialu) zawsze balast. W dobie kiedy to właśnie w telewizji (kablowej) można szukać oddechu od kinowych zakazów i nakazów, trudno jest się przebić rozrywkowemu serialowi z ogólnodostępnej stacji bez nadmiernej przemocy, seksu i z kuźwą zamiast kurwy. A o takie by się jednak prosiło w serialu, który zaczyna się ziejącą dymem i ogniem dziurą w środku Nowego Jorku. Tego jednak brak i Quantico może zakończyć się plastikową katastrofą. Na razie jednak wszystkie drogi są przed nim otwarte. Zobaczymy.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.